X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Powrót do muzyki świętokrzyskiej z Władysławem Paziem

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2019 16:05
W piątkowych "Źródłach" o muzyce zachodniej części Świętokrzyskiego opowiadał skrzypek Edward Gola z Sędziszowa. Dziś wybraliśmy się do centralnie położonej miejscowości Bodzentyn, gdzie mieszkał słynny klarnecista Władysław Paź.
Audio
  • Archiwalne wspomnienia klarnecisty Władysława Pazia (Źródła/Dwójka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: jean schweitzer/Shutterstock.com

W okolicach Bodzentyna grano już popularne chłopy czy śpiwy, których fragmenty również usłyszeliśmy. Artysta wspominał w "Źródłach" muzykanckie życie swoje i swojej rodziny, a także anegdoty z życia okolicznych świętokrzyskich wiosek. Opowieść Pazia to znakomity przykład żywej jeszcze w latach 60. świętokrzyskiej gwary:

- Kiedyś na weselach każda tańcząca para musiała przed muzykantami zaśpiewać. Jedno to zaśpiewało, drugie tamto i tak sobie podśpiewywały. Można się było na tych weselach dobrze uśmiać. Pomordować się też można było, bo jak się juchy popiły, to bez ustanku tylko graj i graj - opowiadał świętokrzyski klarnecista.

- Jedno umie tańcować, drugie nie umie. Ten, co umie tańcować, to pójdzie w taniec, raz, dwa i już zmordowany - siądzie i siedzi. Dawniej jak chłop poszedł tańcować, to czapkę do góry dnem kładł na głowie i czapka mu nie spadła, trzaskał noga o nogę, podrzucał dziewki do góry ino spódnice wiewały. Teraz młodzi ino się kiwają pod ścianą. Dawnych kawałków, polek, oberków wcale nie umieją tańcować - wspominał Władysław Paź.

- Muzykanty dawniej miały wesołe życie, co chwilę ktoś przychodził z zadatkiem. Nieraz się szło z jednego wesela na drugie. Parę razy grałem trzy wesela po sobie. Jeszcze jak człowiek był młody, to za dziewuchami leciał na wesela, bo muzykantów panny okropnie lubiały. Jak muzyk umiał ładnie zagrać i dziewuchę jeszcze podszczypnął, to łasiła się koło niego przez całe wesele - tak dawne wesela wspominał pan Władysław.

Rozmowa została nagrana w 1967 roku przez Piotra Gana. Zapraszamy do odsłuchania całej audycji.

*** 

Tytuł audycjiŹródła

Prowadziła: Magdalena Tejchma

Gość: Władysław Paź (klarnecista z Bodzentyna)

Data emisji: 6.08.2019

Godzina emisji: 15.15

at

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak