Maria Pomianowska: internet ratuje artystom życie, bo wiemy, że jesteśmy potrzebni

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2020 06:20
- Ja jestem jeszcze z tego pokolenia, które pamięta stan wojenny, i wiem, że jeśli by nas teraz tak zablokowali jak wtedy, to byłoby to straszne doświadczenie - mówiła multiinstrumentalistka i wykładowczyni, dołączając do akcji #folkwdomu.
Audio
Maria Pomianowska w swoim studiu.
Maria Pomianowska w swoim studiu.Foto: Maria Pomianowska

Na kilka dni przez wprowadzeniem w Polsce szczególnych obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa Maria Pomianowska zdążyła wrócić z koncertów w Chinach i zagrać jeszcze w charytatywnym występie w Filharmonii Narodowej w Warszawie. - No i się zaczęło. Z dnia na dzień cała moja aktywność przeniosła się do sieci. To nie jest co prawda dla mnie nowość, bo od dawna różnych aplikacji używam, żeby kontaktować się moimi uczniami czy przyjaciółmi. Myślę, że internet ratuje nam życie artystyczne, bo wiemy, że jesteśmy potrzebni.

Maria Pomianowska zwróciła uwagę na ważny aspekt życia w izolacji, dotyczący artystów, zwłaszcza młodych. Multiinstrumentalistka, kompozytorka, wokalistka i ma okazję przekonać się o tym, będąc także pedagożką Akademii Muzycznej w Krakowie. - Prowadzę zajęcia, a studenci dzwonią, żeby porozmawiać nie tylko w sprawie nauki. Nie wszyscy młodzi ludzie radzą sobie z tą sytuacją.

Artystka sama nie narzeka na brak pracy, zajmuje się nagraniem nowej płyty, pisaniem autobiografii, a także przedsięwzięciem naukowym. Bez kontaktu z publicznością zgłębia inne sfery pracy i życia osobistego. - W tej chwili mieszkam z młodszym synem, robimy wiele rzeczy wspólnie. Odkrywam swoje młodsze dziecko, na co jako artystka dotąd czasu nie miałam. Dla mnie to nie jest czas izolacji, ale raczej otwarcia. 

***

Rozmawiała: Patrycja Zisch

Data emisji: 23.04.2020

Godzina misji: 15.20

Wyemitowano w audycji "Źródła".

at

Czytaj także

Heniek Małolepszy: kultura siedzi

Ostatnia aktualizacja: 17.04.2020 13:20
- Pojawiło się ostatnio coś takiego, jak "kultura w sieci". Moim zdaniem powinno być raczej "kultura siedzi" - mówił w audycji inicjującej akcję #folkwdomu warszawski muzyk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jolanta Kossakowska: znajduję w muzyce ukryte siły

Ostatnia aktualizacja: 17.04.2020 13:01
- Nastały bardzo ciężkie czasy dla wszystkich, ale muzycy i ludzie wrażliwi chyba bardziej odczuwają izolację. Wszystkie dziedziny, które opierają się na interakcji, kontakcie z publicznością czy sile wspólnego grania, takie jak sztuka, teraz wiążą się z tym, że ludzie cierpią - mówiła artystka.
rozwiń zwiń