X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Piotr Beczała: mój Lohengrin cały czas się zmienia

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2018 14:10
- To jest pewien proces, który zawsze towarzyszy budowaniu roli - opowiadał znakomity śpiewak o otwartym na zmiany podejściu do wykonywania określonych ról. Z Piotrem Beczałą rozmawialiśmy przy okazji jego występu w "Lohengrinie", który zainaugurował tegoroczny Festiwal Wagnerowski w Bayreuth.
Audio
  • Piotr Beczała: mój Lohengrin cały czas się zmienia (Letni festiwal muzyczny/Dwójka)
Piotr Beczała to jeden z najsłynniejszych współczesnych śpiewaków operowych z Polski, regularnie pojawiający się między innymi na deskach Metropolitan Opera
Piotr Beczała to jeden z najsłynniejszych współczesnych śpiewaków operowych z Polski, regularnie pojawiający się między innymi na deskach Metropolitan OperaFoto: Grzegorz Śledź/PR2

wagner.jpg
"Ryszard Wagner miałby dziś własną telewizję"

Piotr Beczała (wraz z Tomaszem Koniecznym, który również wystąpił w otwierającym festiwal w Bayreuth "Lohengrinie") śpiewał już w tej słynnej operze romantycznej Wagnera: w Dreźnie, gdzie w 2016 r. wystawiono ją pod batutą Christiana Thielemanna. - Miałem wtedy szczęście zaśpiewać Lohengrina w tej bardzo klasycznej produkcji. Interpretacja była klasyczna, bazowała na tym, co Wagner zapisał w partyturze. Ta inscenizacja w Bayreuth ma inny walor - tłumaczył artysta. Ta swoista ewolucja w rozumieniu wykonywanych ról jest, jak podkreślał śpiewak, czymś naturalnym. - Tak jest przy każdej postaci, przy wszystkich rolach, które mi towarzyszą. Rola dojrzewa, ona cały czas się buduje, się zmienia - mówił Piotr Beczała.

Jaki jest ten "nowy" - uobecniony na scenie zbudowanego przez samego twórcę "Złota Renu" teatru w Bayreuth i to podczas inauguracyjnego spektaklu tegorocznego Festiwalu - Lohengrin? Czego wymaga ta postać? W rozmowie również o okolicznościach zaangażowania polskiego śpiewaka do tego spektaklu ("pierwsza moja myśl: nie ma szans, by to się udało…").

***

Prowadzi: Hanna Szczęśniak

Gość: Piotr Beczała (śpiewak operowy)

Data emisji: 25.07.2018

Godzina emisji: 19. 45

Materiał został wyemitowany w przerwie audycji "Letni festiwal muzyczny".

jp/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Beczała: W operze nie wszystko trzeba rozumieć do końca

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2017 14:40
- Spektakl "Adriana Lecouvreur" to teatr w teatrze, który niekoniecznie musi być zrozumiały dla widzów. W operze najważniejsza jest jednak zabawa emocjami na scenie, a tych jest tutaj bardzo dużo - powiedział słynny tenor.
rozwiń zwiń