Z Bacewicz na BBC Proms. Maria Włoszczowska o muzyce bez dyrygenta

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2026 08:00
- Największą radość sprawia mi moment, kiedy widzę w oczach wszystkich muzyków, że naprawdę czują się częścią tego, co wspólnie tworzymy. Chciałabym, żeby każdy miał poczucie, że jego głos jest równie ważny. Nie zależy mi na tym, aby wszyscy przez cały czas podążali za mną. Znacznie bardziej fascynuje mnie wspólne odkrywanie utworów – nawet wielkich dzieł symfonicznych – jako muzyki kameralnej - mówiła w Dwójce skrzypaczka Maria Włoszczowska.
Maria Włoszczowska podczas pracy z Royal Norhtern Sinfonia
Maria Włoszczowska podczas pracy z Royal Norhtern SinfoniaFoto: materiały promocyjne/Tynesight Photographic Services

Wysłuchaj rozmowy w audycji "Letni festiwal muzyczny"<<<

Podczas tegorocznego BBC Proms Maria Włoszczowska poprowadziła Royal Northern Sinfonia, a w programie koncertu znalazło się m.in. Divertimento Grażyny Bacewicz – kompozycja, którą skrzypaczka konsekwentnie promuje na zagranicznych estradach. 

Powrót na Proms po czterech latach

Maria Włoszczowska wraca na festiwal BBC Proms po czterech latach. Wówczas wystąpiła jako solistka w utworze Kaiji Saariaho. - To było niezwykłe doświadczenie – zarówno dla mnie, jak i dla całej Royal Northern Sinfonia. Współpracuję z tą orkiestrą już od około pięciu lat. Stanowisko liderki objęłam pod koniec pandemii i był to czas, kiedy dopiero się poznawaliśmy.  Atmosfera była absolutnie niezapomniana - zaznaczyła artystka.

To wyjątkowy festiwal, przede wszystkim dlatego, że przyciąga także osoby, które na co dzień nie chodzą na koncerty muzyki klasycznej. Panuje tam niemal rockowa atmosfera - dodała.

Muzyka rodzi się ze współpracy

Maria Włoszczowska podkreśliła, że wcześniej nie grała za wiele w orkiestrach ani nie prowadziła ich. Zajmowała się przede wszystkim muzyką kameralną i działalnością solową. Współpraca z Royal Northern Sinfonia bardzo wiele ją nauczyła.

- Wszystko traktujemy jak muzykę kameralną – niezależnie od tego, czy wykonujemy repertuar symfoniczny, czy barokowy w mniejszych składach. To orkiestra o niezwykle szerokim repertuarze. Muzycy dali mi także przestrzeń do tego, by nauczyć się prowadzenia zespołu bez dyrygenta. Zrealizowaliśmy wiele takich projektów i właśnie dzięki nim odkryłam, że mam do tego ogromną pasję. Dziś właściwie głównie tym się zajmuję. Od dwóch lat pracuję z Royal Northern Sinfonia oraz z innymi zespołami jako liderka prowadząca orkiestrę od pulpitu skrzypiec - mówiła w rozmowie z Moniką Zając.

- Sprawia mi to ogromną satysfakcję, ponieważ bardzo interesuje mnie taki sposób pracy z zespołem, który nie opiera się na autorytarnym modelu. Fascynuje mnie prowadzenie grupy w bardziej demokratyczny sposób – taki, który daje każdemu muzykowi poczucie współtworzenia całego procesu.
Dobrze się porozumieliśmy. Dziś znam wszystkich członków orkiestry bardzo dobrze i właściwie czuję, że jesteśmy muzyczną rodziną. Dlatego powrót z tym zespołem na BBC Proms ma dla mnie wymiar bardzo osobisty, a nie tylko zawodowy - dodała.

Czytaj także:

Bacewicz na BBC Proms

W programie koncertu Royal Northern Sinfonia znalazło się Divertimento Grażyny Bacewicz. - Po raz pierwszy zaproponowałam ten utwór Norwegian Chamber Orchestra w ubiegłym roku. Bardzo im się spodobał i wtedy pomyślałam, że warto go propagować, bo to naprawdę znakomita kompozycja.
To krótki utwór, ale pochodzi z późniejszego okresu twórczości Bacewicz. Bardzo odpowiada mi jej język muzyczny z tego czasu. Jest niezwykle wyrazisty, pełen energii, słychać w nim wpływy Bartóka i Weberna. W bardzo krótkim czasie kompozytorka potrafi powiedzieć naprawdę wiele - wyznała artystka.


- Dla orkiestry smyczkowej jest to również spore wyzwanie techniczne. Choć utwór trwa zaledwie kilka minut, wymaga ogromnej precyzji. Muzykom Royal Northern Sinfonia bardzo się spodobał i mam nadzieję, że pozostanie w ich repertuarze na dłużej. Bardzo mnie to cieszy - dodała Maria Włoszczowska.


***

PrzygotowanieMonika Zając

Gość: Maria Włoszczowska (skrzypaczka)

Data emisji: 25.07.2026

Godzina emisji: 21.00

Materiał wyemitowano w audycji "Letni Festiwal Muzyczny".


Opracowanie: Oskar Łapeta

Czytaj także

David Afkham: najważniejsze jest to, co kryje się za nutami

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2026 14:40
- Uważam, że muzyka orkiestrowa wyrasta z muzyki kameralnej. Najważniejsze jest to, by muzycy naprawdę się słuchali, oddychali razem i wzajemnie na siebie reagowali. Nie chodzi przecież o to, żebym to ja wszystkim kierował. Kluczowa jest więź między liderami poszczególnych sekcji, koncertmistrzem i całym zespołem. Piękne brzmienie rodzi się właśnie z tego porozumienia - mówił w Dwójce dyrygent David Afkham.
rozwiń zwiń