Podczas odbywających się pod koniec września br. w Krakowie Seifert Jazz Days rozmawialiśmy z Reijsegerem o wiolonczelowych wzorcach (lub ich braku), niejednoznacznym stosunku artysty wobec legendarnej ICP Orchestra, roli kolonialnej historii Holandii w jego muzycznej ewolucji, pracy nad ścieżkami dźwiękowymi do obrazów Wenera Herzoga i wspólnych doświadczeniach łączących wiolonczelistę ze Zbigniewem Seifertem.
- Mam za sobą dobre i złe chwile z ICP Orchestra, bo przemierzyliśmy razem kawał świata. Cieszę się również z tego, że odszedłem z tego zespołu, bo z czasem wykształciły się w nim niemal dogmaty. Na początku było bardzo fajnie, ICP Orchestra otworzyła mi oczy, ale pojawiły się sztywne zasady, które sprawiły, że odczuwałem presję. Lubię różne rodzaje muzyki, uwielbiam na przykład grać z moimi karaibskimi przyjaciółmi i ogromnie ich szanuję. Natomiast w ICP Orchestra panowało poczucie specyficznej pewności siebie, którego nigdy nie rozumiałem. Można było wręcz odnieść wrażenie, że własną muzykę uważają za jedyny właściwy sposób grania. Nie byłem w stanie tego pojąć, nie przekonywało mnie to. Nie akceptowałem też hierarchii opartej na tym, kto gra szybciej i głośniej. Grając na wiolonczeli, byłem na przegranej pozycji - wspominał gość Dwójki.
>>> Posłuchaj "Rozmów improwizowanych" z Ernstem Reijsegerem
Po wywiadzie prezentowaliśmy nowości wydawnicze, wśród których m.in. znalazły się:
- "Rzecz o Annie Jachninie" grupy Kujawski Ansambl Wojciecha Jachny i Marcina Karnowskiego,
- "Kochany" Dawida Kosiarkiewicza,
- "Ignorantka" Marcina Bożka i Danny'ego Kaminsa,
- "Insect Drummers" Krzysztofa Topolskiego.
***
Tytuł audycji: Nocna strefa
Prowadzenie: Janusz Jabłoński i Tomasz Gregorczyk
Data emisji: 26.11.2025
Godz. emisji: 23.00
pg