Czeczenia w teatrze

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2011 06:56
- My się nie zajmujemy jakąś grupą mamutów czy dziwaków. Mówimy także o tym, jak sobie Polacy radzą z obcością - twierdzą autorki dokumentalno-teatralnego projektu "Historie Ziny".
Audio

"Historie Ziny" to projekt dokumentalno-teatralny Stowarzyszenia Praktyków Kultury. Punktem wyjścia do spektaklu stały się osobiste, poruszające opowieści czeczeńskich kobiet, które znalazły schronienie w Polsce. Zostały też nagrane, spisane i wydane w formie audiobooka. W dwójkowej audycji "Słowa po zmroku" o spotkaniach z uchodźczyniami i pracy nad projektem opowiadały autorki: Katarzyna Regulska, Joanna Wichowska, Nela Brzezińska i Magda Sobolewska.

Prawdziwe historie z życia konkretnych kobiet, często bardzo osobiste i dotkliwe, są opowiedziane prostymi słowami i zderzone z zupełnie inną perspektywą. Perspektywą tych, którzy są silni i mówią głośno. Spektakl balansuje na granicy pojedynczego głosu oraz ekranu telewizora, karabinu i forum internetowego.  Po jednej stronie znajdują się indywidualne doświadczenie, a po drugiej – powierzchowne sądy, uogólnienia, uprzedzenia, wielka propaganda i zwykła ignorancja. 

Spektakl "Historie Ziny" to przede wszystkim poszukiwanie pytań bez gwarancji znalezienia jednoznacznych odpowiedzi. - Starałam się nie ferować łatwych wyroków, nie mówić, że w tej kulturze jest coś, czego ja nie potrafię zaakceptować, tylko raczej myśleć trochę szerzej. Jednak próbowałam też wystrzegać się takiego relatywizmu kulturowego, który mówi "no trudno, każda kultura jest inna, oni tam mają swoje zwyczaje, nic mi do tego, że tam się źle dzieje kobietom" – wyjaśniała Katarzyna Regulska. Jej zdaniem powiedzenie, że kobiety są gdzieś źle traktowane, to duże uproszczenie, bo są to zawsze indywidualne przypadki. W ten właśnie sposób starały się myśleć o tych historiach autorki projektu.

- Mam na koncie mnóstwo projektów teatralnych, ale ten był szczególny, bo potwierdził moją wiarę w to, że trzeba się zajmować rzeczami, które są społecznie i politycznie ważne – mówiła Joanna Wichowska. Ten spektakl porusza problemy, które są istotne także dla Polaków. - To nie jest tak, że my się zajmujemy jakąś grupą mamutów czy dziwaków. Mówimy przecież o tym, jak sobie Polacy z tą obcością radzą, sztuka może i powinna na takie zagadnienia jak przyjmowanie uchodźców zwracać uwagę. Nasz projekt to sztuka, która zmienia rzeczywistość – dodała współautorka projektu.

Audycję przygotowała Justyna Piernik.

Aby wysłuchać całej audycji "Słowa po zmroku", kliknij ikonę dźwięku "Osobiste historie kontra propaganda" w boksie Posłuchaj po prawej stronie.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Uchodźca, mój dobry sąsiad”

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2010 16:30
Wyalienowani, inni od nas, posiadający własne obyczaje i przyzwyczajenia. Obcy. Tak najczęściej definiujemy tych, którzy nie mogą żyć we własnym kraju i przyszło im żyć obok nas.
rozwiń zwiń