Beethovenowska "Appassionata"

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2020 16:56
Środkowy okres twórczości Ludwika van Beethovena – to ten "Beethoven właściwy", kojarzony z potęgą i siłą, z rewolucyjnymi ideałami i wyznaczaniem nowych ścieżek dla całej muzyki. Kiedy uznał, że Napoleon podeptał bliskie mu ideały, a swoim gestem koronacji na cesarza go rozczarował – w przypływie złości wydrapał jego nazwisko z tytułowej karty "Eroiki" z taką furią, że została po nim dziura.
Ludwig van Beethoven
Ludwig van BeethovenFoto: Polona.pl

Posłuchaj
59:34 2020_12_07 21_59_59_PR2_Beethoven_2020.mp3 Sonata f-moll op. 57 "Appassionata" (Beethoven 2020/Dwójka)

 

A aluzjami do ogólnoludzkiego braterstwa, praw człowieka i rewolucyjnych ideałów dalej szpikował swoje dzieła w mniejszym lub większym stopniu. W tamtym czasie, zmagań z jedyną w jego dorobku operą Fidelio (ideały równości i braterstwa są w niej na pierwszym planie) powstaje też jedna z najbardziej charakterystycznych sonat fortepianowych, uznawana za tę na wskroś rewolucyjną – Sonata f-moll op. 57 "Appassionata".

Główny, twórczy wysiłek przypada na rok 1805, ale jeszcze kilka miesięcy później dokonuje w niej Beethoven ostatecznych retuszy. Charles Rosen – znawca stylu klasycznego – wyróżnia to dzieło szczególnie: "dotarł w końcu do koncepcji sonaty, w której wszystkie trzy części były sformułowane jako jedna".


Czytaj też:

Na pierwszy rzut oka brzmi to nieco enigmatycznie, ale chodzi znawcy stylu klasycznego o niezwykłą wewnętrzną unifikację, spójność i jedność, którą osiąga w ramach formy cyklu sonatowego Beethoven. Sonatę dedykował hrabiemu Franzowi von Brunswick. Pierwsze drukowane wydanie ukazało się w Wiedniu w 1807, ale swój zwyczajowy tytuł dzieło zyskało dopiero niemal 10 lat po śmierci Beethovena. Winien był temu wydawca, który w 1838 roku opublikował ją w wersji na 4 ręce z podtytułem wskazującym na burzliwy afekt dzieła – Appassionata. Zdaje się, że do momentu powstania sonaty Hammerklavier – uznawana była Appassionata na najbardziej rozwichrzoną i burzliwą z sonat Beethovena.

W audycji – przypomnienie niezwykłej interpretacji rosyjskiego pianisty – Emila Gilelsa z czerwca 1973 roku. Będą również dwie ważne wersje uwertury Leonora, skomponowane na potrzeby dwóch premier opery Leonora/Fidelio (bo to dzieło funkcjonowało pod dwoma tytułami).

***

Tytuł audycji: "Beethoven 2020" 

Prowadził: Marcin Majchrowski

Data emisji: 7.12.2020

Godzina emisji: 22.00


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

W Sonacie A-dur "Kreutzerowskiej" skrzypce mają głos

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2020 08:47
- W repertuarze "Filharmonii w pigułce" dominuje zdecydowanie fortepian. Najwyższa pora dopuścić wreszcie do głosu skrzypce - rozpoczął audycję Piotr Wierzbicki, by tym razem oddać głos temu instrumentowi.  
rozwiń zwiń