Junichiro Tanizaki i nostalgia za japońskimi półtonami

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2020 17:49
- Literatura daje możliwość patrzenia na to, co się wydarza teraz z pewnego dystansu, który pozwala zupełnie inaczej zobaczyć to, czym jesteśmy, przywrócić właściwe proporcje naszym przeżyciom - mówiła w audycji "Literackie witaminy" Renata Lis, tłumaczka i eseistka.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Pixabay

Posłuchaj
10:18 [ PR2]PR2 (mp3) 6 październik 2020 16_45_00.mp3 Renata Lis o esejach Junichiro Tanizakiego (Literackie witaminy/Dwójka)

Renata Lis nie wierzy w lekturowe przypadki, uważa, że książki nie "wpadają w ręce", a raczej nas znajdują. - Książki, na które wpadamy przypadkiem, to są te, na które powinniśmy wpaść. Czasem się zdarza cudowne odkrycie - zaznaczyła.

Takim niespodziewanym odkryciem dla tłumaczki jest napisana w 1933 roku "Pochwała cienia" japońskiego autora Junichiro Tanizaki. - Był wydawany chętnie jeszcze w ostatnich latach PRL-u, ale też wznawiany jest współcześnie - opowiadała rozmówczyni Doroty Gacek. - "Dziennik szalonego starca" to chyba jego powieść, którą najwięcej osób może pamiętać. Był krytykiem literackim, a także scenarzystą filmowym, prekursorem ruchów ekologicznych w Japonii i eseistą.

Czytaj także:

Japoński niezal wczoraj i dziś

Wakacyjne podróże z Taj Mahal Travellers

W pierwszym odruchu kojarzymy esej jako gatunek europejski. Tymczasem okazuje się, podkreśliła Renata Lis, że Japonia również ma tę tradycję i to o wiele starszą niż nasza, bowiem esej japoński zaczął się już X wieku.

Życie urodzonego w 1886 roku Tanizakiego przypada na okres dość nagłego otwarcia Japonii na świat. W okresie gwałtownej modernizacji Japonia zaczęła przyjmować rozmaite rozwiązania z Zachodu, co jednocześnie prowokowało zanik tradycji. - Tanizaki jest niesłychanie wyczulony na to, co razem z tym postępem zachodnim znika w Japonii. Opisuje tę zmianę na poziomie estetyki dnia codziennego: szkło zaczyna wypierać tradycyjny japoński papier, drewno, bambus znikają, a ustępują miejsca płytkom ceramicznym, a przede wszystkim robi się jasno - wymieniała tłumaczka. - Znika to, co otulało japońskie życie, co stanowiło niedostrzegalną substancję, w której to japońskie życie się unosiło i odbywało, czyli znika półcień.

Czekamy również na Państwa opowieści o książkach, które w tym czasie są "literackimi witaminami". Nasz adres mailowy literackiewitaminy@polskieradio.pl

***

Tytuł audycji: Literackie witaminy

Prowadziła: Dorota Gacek

Gość: Renata Lis (tłumaczka, eseistka)

Data emisji: 6.10.2020

Godzina emisji: 16.45

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Poeta nurkuje w głąb czasu". Durs Grünbein laureatem Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2020 17:46
Niemiecki poeta, eseista i tłumacz odebrał 15 września w Warszawie Międzynarodową Nagrodę Literacką imienia Zbigniewa Herberta 2020. O swoim rozumieniu poezji, o twórczości Herberta czy o swojej drodze do literatury Durs Grünbein mówił w "Wybieram Dwójkę".
rozwiń zwiń

Czytaj także

ks. Jan Sochoń: poezja Agi Miszol jest autentyczna

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2020 15:41
- Ta poetka opublikowała do tej pory szesnaście tomów wierszy. Jest niewiarygodnie szczera, w pierwszym czytaniu jej wiersze wydają się proste, ale w połączeniu z głębią metafizyczną potrafią zwyczajność doprowadzić do poziomu cudu istnienia - mówił w Dwójce ks. Jan Sochoń, poeta, krytyk literacki, teolog i filozof.
rozwiń zwiń