Małgorzata Szejnert: Mulford "Przeciw śmierci" - pogrążyłam się w przeszłości

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2020 11:00
- Pogrążyłam się w przeszłości nie tylko literackiej, ale także do pewnego stopnia osobistej. Ponieważ wszyscy robią porządki, więc i ja zabrałam się do porządkowania swojej biblioteki i znalazłam książeczkę niezwykłej piękności, w czerwonym safianie, ze złoconym tytułem i brzegami kart. Czcionka staroświecka, wytworna i tytuł "Przeciw Śmierci", a na pierwszej kartce delikatnie podpis właściciela, przyjaciela rodziny - mówiła reporterka Małgorzata Szejnert.  
Prentice Mulford - Przeciw śmierci,   Moc ducha, Moc życia
Prentice Mulford - "Przeciw śmierci", " Moc ducha", "Moc życia"Foto: materiały promocyjne

Posłuchaj
09:04 _PR2_ACC_Mulford_ 2020_11_20-16-46-47.mp3 Prentice Mulford - "Przeciw śmierci", " Moc ducha", "Moc życia" - o książkach rozmawiamy z Małgorzatą Szejnert

Jak mówi gość naszego cyklu w książce nie ma daty, jednak cena w rublach sugerować może, że została wydana jeszcze przed I wojną światową. - Tej książeczki nie pamiętałam i nazwisko autora Prentice Mulford nic mi nie mówiło. Postanowiłam sprawdzić kto to był. Na zdjęciu z Wikipedii siedzi z fajką w zębach pod masztem żaglowca, wąsaty w śmiesznym kapeluszu - opowiadała w audycji.


Iwaszkiewicz Maria1200.jpg
Maria Iwaszkiewicz. "Portrety" z najlepszej strony

Czytaj także:

Autor książki urodził się w 1834 roku pod Nowym Jorkiem, żeglował po oceanach, polował na wieloryby i foki, kopał złoto w Kaliforni. Był samoukiem, założył gazetę, a w pewnej chwili sklecił sam sobie chatę i oddalił się od świata i pracował w niej nad własną filozofią i poświęcał jej książki, książki zrobiły światową furorę. "Moc życia", "Moc ducha", "Źródło twojej siły", "Niewykorzystane siły życia" Prentice’a Mulforda trafiły w gust końca XIX wieku. Wznowienia książki można kupić i dzisiaj.

Czytaj także:

- Tłumacz dziełka Stanisław Michalski napisał w przedmowie, że "Dziwna to książka, która przybyła do nas z Ameryki, kraju dolara, humbugu i reklamy, wściekłej gorączki życiowej i nienasyconych nigdy pożądań, i że dziwny to autor, i że jest w jego dziele trochę teozoficznej mgły, trochę pełzania przed kobietą, dużo psychologii, a przede wszystkim płomienna wiara, że ludzkość idzie bez wytchnienia coraz wyżej i wyżej niosąc przed sobą cel powszechne szczęście. I ta filozofia zaintrygowała najwyraźniej wujka Czesława, bo książeczka była pełna ołówkowych podkreśleń i dopisków. Na przykład pod myślą Mulforda o jakości słowa, że "słowo jest wozem, który zabiera i wywozi z duszy nieszlachetne rzeczy" znalazłam dopisek ołówkiem - tak jest naprawdę! - opowiadała na antenie Dwójki Małgorzata Szejnert.

W audycji reporterka również dzieliła się swoimi refleksjami dotyczącymi książki, a związanymi ze swoistą filozofią odnoszącą się do noszenia ubrań.

Czekamy również na Państwa opowieści o książkach, które w tym czasie są "literackimi witaminami". Nasz adres mailowy literackiewitaminy@polskieradio.pl

***

Tytuł audycji: Literackie witaminy

Prowadziła: Dorota Gacek 

Gość: Małgorzata Szejnert (reporterka)

Data emisji: 20.11.2020

Godz. emisji: 16.45

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Łukasz Orbitowski: jestem facetem, który kocha lapidarność stylu

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2020 17:12
- Przedpremierowo przyszła do mnie książka, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Nosi tytuł "Świeży", a napisał ją niejaki Nico Walker. Jego nazwisko brzmi jak nazwa jakiegoś burbona i rzeczywiście ta książka trochę taka jest: minimalistyczna w stylu i bardzo lapidarna - mówił w Dwójce pisarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dariusz Pachocki: "Nieradość" Pawła Sołtysa jest nieduża, ale bardzo sycąca

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2020 14:00
- Autor bardzo umiejętnie wysyca słowa znaczeniami. Ja to bardzo cenię w literaturze, że książka niesie coś więcej niż tylko fabułę - mówił w Dwójce Dariusz Pachocki, historyk literatury i edytor.
rozwiń zwiń