Kostium, który opowiada historię. Jak powstaje plastyczny świat spektaklu?

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2026 12:00
Widownia dostrzega efekt końcowy: aktorów, scenografię i kostiumy, które wspólnie tworzą teatralny świat. Ile rozmów, szkiców, inspiracji i decyzji poprzedza moment, w którym kurtyna idzie w górę? Na ile scenografowie są autonomicznymi twórcami, a na ile wykonawcami reżyserskich wizji?
Kostium w teatrze nie jest jedynie elementem garderoby  współtworzy postać i opowiada historię spektaklu. Jak wyglądają kulis takiej pracy?
Kostium w teatrze nie jest jedynie elementem garderoby – współtworzy postać i opowiada historię spektaklu. Jak wyglądają kulis takiej pracy? Foto: Shutterstock

Współczesna moda coraz częściej inspiruje teatr. Projektowanie kostiumów nie polega jednak na tworzeniu efektownych stylizacji. – Kostium pracuje przede wszystkim na ideę. Dążymy do tego, żeby coś przez ten kostium powiedzieć – mówiła w Dwójce Marta Kodeniec, scenografka i kostiumografka. Jak dodała, moda może być inspiracją, ale w teatrze nabiera zupełnie innego znaczenia niż na ulicy czy wybiegu.

– Nie chodzi o to, żeby zrobić sobie pod pretekstem spektaklu wybieg, pokaz mody. Wszystkie działy muszą ze sobą współpracować i pracować na jedną rzecz – uściśliła Marta Szypulska, która również zajmuje się scenografią i kostiumografią. 

Posłuchaj rozmowy w audycji "Rozmowy na lato" >>>> 

Od rozmów do pierwszej przymiarki

Projektowanie kostiumów wcale nie zaczyna się w pracowni krawieckiej, a znacznie wcześniej. Jak zaznaczyły gościnie Dwójki, najpierw powstaje koncepcja spektaklu. Towarzyszą jej długie rozmowy z reżyserem.

– Najbardziej lubię, kiedy to jest dialog. Wychodzimy od punktu, w którym razem tworzymy świat, który potem będzie pracował na scenie – opowiadała Marta Kodeniec.

To właśnie podczas takich spotkań rodzą się pomysły, których autorstwa często nie sposób już później przypisać jednej osobie. – Czasem nie wiemy, czyj to był pomysł. Po prostu wychodzi w rozmowie. Razem w pracy jesteśmy kimś więcej niż oddzielnie – dodała.

Inspiracje nie tylko z teatru

Na opracowanie koncepcji kostiumów i scenografii twórcy mają zwykle około miesiąca. Kolejne dwa miesiące zajmuje produkcja. Źródłem inspiracji może stać się niemal wszystko, choć rzadko są nim inne spektakle.

– Szukam inspiracji raczej w świecie sztuk wizualnych, fotografii czy mody. Zaczepiam różne tematy i potem okazuje się, po co były potrzebne – mówiła Marta Kodeniec. – Są też inspiracje ze świata, który nas otacza. To ta część procesu twórczego, której nie da się zaplanować – podkreślała.

Aktor też współtworzy kostium

Choć projekt rodzi się na papierze, jego ostateczny kształt często zależy od osoby, która będzie go nosić na scenie. Marta Szypulska przyznaje, że na początku pracy uważnie obserwuje aktorów także poza rolą.

– Skupiam się na tym, jak przychodzą do pracy i w co lubią ubierać się prywatnie. Nawet jeśli później kostium jest niewygodny, może stać się wygodniejszy przez to, że uda się go dopasować do konkretnego aktora – wyjaśniła dodając, że właśnie ten zabieg sprawia, że ubranie łatwo może stać się narzędziem ekspresji.

Gdzie kończy się scenografia, a zaczyna kostium?

Dla Marty Kodeniec idealnym rozwiązaniem jest możliwość projektowania zarówno scenografii, jak i kostiumów, szczególnie w mniejszych realizacjach. – Mam wtedy całość wizualną w swoich rękach. Czasem sama nie wiem, gdzie kończy się scenografia, a zaczyna kostium. I to jest dla mnie ważne – podkreślała.

***

Tytuł audycji: Rozmowy na lato

Prowadzenie: Maria Czok i Dominik Gac

Goście: Marta Szypulska i Marta Kodeniec (kostiumografki i scenografki)

Data emisji: 13.07.2026

Godz. emisji: 22.00

Czytaj także

Hamlet po polsku. Klasyka w czasach teatralnej nadprodukcji

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2026 11:13
- "Hamlet" jest skonstruowany tak, że niemal każdą problematykę można do niego wpisać i jeszcze to obronić. A Szekspir ma tę zaletę, że nie żyje. Można mu więc dopisać wszystko - mówił w Dwójce Grzegorz Kondrasiuk, teatrolog, dramaturg i adiunkt UMCS.
rozwiń zwiń