Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Styl – subtelne granice

13 marca 1932 r. Karol Stromenger, wybitny polski krytyk muzyczny, pedagog i kompozytor, będący stałym recenzentem muzycznym m. in. „Gazety Polskiej”, zamieścił artykuł zatytułowany „Konkurs chopinowski”. Poruszył bardzo istotny temat, zwłaszcza w kontekście odbywającego się w Warszawie w dniach 2-23 marca tego właśnie roku II Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Zadał wówczas pytanie: „[…] na czym konkretnie polega polski styl chopinowski”. W obszernym artykule pisał: „Pożegnajmy się z myślą, że wynajdziemy 'receptę' polskości tej muzyki. Ani tempo rubato, ani przeczulenie gry nie podchodzi do tego zagadnienia. Chopin nie jest ani chwili sans façon. Nigdy nie jest ekshibicjonistą swej czułości. Subtelne granice – jak subtelne! Sentyment, zmysłowość – ale podniesione do wymiarów jakże idealnych – a podane z jaką naturalnością!”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Wschodnie bany, czyli jak gaming walczy z inwazją

To co od kilkunastu dni dzieje się za naszą wschodnią granicą jest nie do opisania. Nie ważne jakich słów byśmy użyli, żadne z nich nie oddadzą dramatu oraz tragedii jaka rozgrywa się na Ukrainie. Wojna odbija się także na branży gamingu oraz e-sporcie, ale gracze oraz deweloperzy nie zamierzają być obojętni wobec okrucieństwa Rosjan. O tym jak wojna wpływa na gaming oraz jak gracze i deweloperzy decydują się reagować na poczynania agresora rozmawiałem z moimi gośćmi: Ewą Dołmat, Andrzejem Śledziem oraz Bartkiem Jakubczykiem.
Zobacz więcej na temat: 

"Podcast o niepełnosprawności" - odcinek 20.

Polacy zdają egzamin z człowieczeństwa w czasie gdy obudziły się demony wojny. Rosyjskie pociski spadające na Ukrainę nie oszczędzają nikogo. Giną, albo odnoszą rany żołnierze i cywile. Wśród rzeki uchodźców z terytorium Ukrainy są także osoby z niepełnosprawnościami oraz te, które z niepełnosprawnością będą się musiały bezpośrednio zmierzyć. W pierwszej kolejności ich ratujemy, a w drugiej pomagamy im. Pomoc musi być długofalowa. Wie o tym Fundacja INTEGRACJA. Zapraszam, Krzysztof Kaczmarczyk.
Zobacz więcej na temat: 

Anioł w Marsylii

12 marca 1839 r. Chopin przebywający w Marsylii przekazał Wojciechowi Grzymale najnowsze wiadomości o stanie swego zdrowia: „(…) wezykatoria, dieta, opiatyczne pigułki, kąpiele, (…) stawiają mnie na nogi. (…) Strasznie schudłem i zmizerniałem, ale teraz się odjadam”. Wychwalał pod niebiosa George Sand, uczucie do której osiągnęło wówczas swoje apogeum. Nazywał ją aniołem, dzięki opiece i troskliwości którego szybko powracał do zdrowia. Z powodu złego zaopatrzenia miejscowej apteki pisarka sama przyrządzała dla chorego wywary z takich ziół, jak macierzanka i fiołek polny. Do listu pisanego przez Fryderyka dołączyła kilka zdań, zapraszając Grzymałę kolejny już raz do Nohant: „Nie chcesz więc do nas przyjechać, chyba, że jedno z nas będzie umierające? W takim razie połknę truciznę, albo przebiję się parasolem”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Droga

Droga - niewiele jest pojęć, z którymi wiąże się tyle powiedzeń i przysłów co z tym. Może być prosta, kręta, może być nie do przejścia albo do raju. Może łączyć, pozwalać odkrywać świat, ale i uciec. W kolejnym odcinku „Źródłosłowu” elementy symboliki drogi objaśni nam  językoznawstwa; kulturoznawca i folklorysta prof. Jan Adamowski.
Zobacz więcej na temat:  Aleksandra Tykarska kultura ludowa tradycja znaczenie wyrazów język polski język ojczysty antropologia

„(...) nie sądzę, że serdeczny”

11 marca 1842 r. francuska literatka i dziennikarka Caroline Olivier z domu Ruchet poinformowała swego męża Juste'a o miłym spotkaniu z George Sand i wystosowanym przez nią zaproszeniu na obiad. Zachwycała się urodą pisarki: „(…) jest o wiele piękniejsza, niż mogłam przypuszczać, postura mocniejsza i bardziej genialna, niż myślałam. Na dodatek papieros i przy tym coś z Piotra Leroux i Rabelais'go na raz”. George z wielką serdecznością przyjęła tego dnia madame Olivier i Adama Mickiewicza, którzy po wystawnym obiedzie mieli posłuchać gry Chopina. Poeta był osobą obdarzaną przez gospodarzy szczególną sympatią. Gdy słuchał chopinowskiej muzyki nierzadko łzy ściskały mu gardło. Po wspólnie spędzonym dniu dziennikarka zanotowała w swym journal intime: „George Sand jest bardzo dobra, prosta i serdeczna. Chopin człowiek dowcipny i utalentowany, jednak nie sądzę, że serdeczny”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Trzeba czasu i przyzwyczajenia

10 marca 1861 r. Louis Énault, pierwszy francuski biograf Chopina, napisał o nim: „(…) był artystą patetycznym, by posłużyć się terminem dawnej szkoły. Namiętność ta nie przemówiła do tłumu, ponieważ wyrażała się poprzez formy jeszcze niespotykane, zaś w muzyce to, co odchodzi od tradycyjnej konwencji, potrzebuje czasu; trzeba czasu i przyzwyczajenia, by uchwycić sens i zrozumieć zakres nowych symboli”. W swej publikacji przekazał kilka istotnych szczegółów życiorysu polskiego kompozytora z lat paryskich, opisując między innymi jedną z jego genialnych improwizacji. „Dla Chopina –– pisał dalej Énault – muzyka miała ewokować namiętności czyniąc je odczuwalnymi, przekazywać ich drżenie. Budził on swego rodzaju niewidzialny magnetyzm pomiędzy duszą swych słuchaczy, a dźwięcznymi wibracjami instrumentu.” Przewidywał także, że „potomność uczyni dla Chopina więcej niż współczesność, gdyż bardziej go doceni”. (md)
Zobacz więcej na temat: