Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

9 taktów

30 stycznia 1840 r. w albumie sekretarza Konserwatorium Paryskiego J. M. Du Bois de Beauchesne umieszczone zostało chopinowskie Preludium c-moll op. 28 nr 20, liczące zaledwie dziewięć taktów. Pięć lat później Chopin własnoręcznie wpisał do rodzinnego albumu Szeriemietiewów to samo Preludium, mające jednak trzynaście taktów. Tak więc, kompozycja w oryginalnym zamyśle rękopisu zamykała się tylko w dziewięciu taktach, natomiast w wersji drukowanej już w trzynastu. Dodając cztery takty [powtórzenie taktów 5-8 w dynamice pp], kompozytor prawdopodobnie zasugerował się opinią swego przyjaciela i wydawcy Camille'a Pleyela, który miał określić utwór „jako zaskakująco krótki na potrzeby publikacji”. Po wielu latach Zygmunt Noskowski o Preludium c-moll napisał: „Zdaje się nam, gdy słuchamy tego wzniosłego utworu, że widzimy otwierające się wrota wieczności”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

„Walce dziełami nazywają!”

29 stycznia 1831 r. Chopin przebywał w Wiedniu. Wysłał stamtąd list do swego profesora Józefa Elsnera, opisujący życie artystyczne miasta. 21-letni kompozytor spędzał czas w towarzystwie wielu utalentowanych muzyków i wraz z nimi ubolewał „nad zamiłowaniem wiedeńskiej publiczności do banału”. Wzburzony pisał do Elsnera: „Oni tu walce dziełami nazywają! a Straussa i Lannera, którzy do tańca im przygrywają, kapelmeistrami. Nie idzie jednak za tym, aby tu wszyscy tak sądzić mieli; owszem, wielu się z tego wyśmiewa, ale mimo to walce tylko drukują”. Fryderyk pragnął pomóc swemu profesorowi w opublikowaniu jego Kwartetu, nawiązał więc kontakt z wiedeńskim wydawcą Haslingerem. Niewiele jednak mógł wskórać w tej sprawie. „[Haslinger] tylko Hummlem żyje, […] opóźnia wszystkie manuskrypta i tylko Straussa drukuje” – pisał rozżalony do Elsnera.  (md) 
Zobacz więcej na temat: 

Muzyczny GPS - CBGB

Otwarty przy jednej z najgorszych ulic Nowego Jorku klub CBGB stał się w latach 70. najważniejszym miejscem dla muzyki rockowej w tym mieście, a może i na świecie. Dzięki otwarciu na oryginalność i artystyczną ekspresję klub stał się inkubatorem lokalnych talentów i doprowadził do stworzenia nowego nurtu w muzyce. Pierwsze kroki stawiały tam takie grupy jak Television, Talking Heads, Blondie, Patti Smith czy Beastie Boys. Historia klubu zawiera w sobie jednak wiele przypadku i sporo szczęścia. Do poznania jej zaprasza Kuba Piątkowski.  
Zobacz więcej na temat: 

Centra gamingowe, czyli przyjdź, zrelaksuj się, zagraj i wygraj!

Wraz z rozwojem e-sportu w Polsce otwiera się coraz więcej tzw. centrum gamingowych. Jedne stanowią prawdziwą kwaterę szkoleniową dla zawodowców, inne stawiają na rozrywkę, a jeszcze inne łączą wszystko w całość. Niedawno w Łodzi powstało centrum o nazwie BaseStack ale takich miejsce jest oczwywiście znacznie więcej. O tym opowiadał Mariusz "ManieQ" Dziaramga, aktualny menadżer BaseStacka.
Zobacz więcej na temat: