Marcin Polec o fermentacji: wyrzucanie jedzenia jest śmiercią wyobraźni

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2026 11:00
W "Popołudniówie" rozmawiamy z Marcinem Polcem o fermentacji warzyw i owoców. Nasz gość to pasjonat i edukator, który pokazuje, jak rozpocząć przygodę z fermentacją i rozwijać ją od podstaw aż po bardziej zaawansowane techniki.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock

- Sfermentować można praktycznie wszystko. To jest jeden z języków, w których mówi do nas natura i w ten sposób przetwarza praktycznie wszystkie produkty spożywcze, które są na świecie - mówi Marcin Polec. 


Posłuchaj audycji "Popołudniówa" z Marcinem Polcem


- Dostałem kiedyś książkę o fermentacji. Zacząłem wykonywać pierwsze próby, często nieudane. Stopniowo słoików pojawiło się coraz więcej, lodówek też. Później pojawiły się jadalne pleśni i różne dziwne napoje - tłumaczy gość Czwórki. - Ostatnio pleśnie skradły moje serce, ale cały czas pozostaję wierny kiszonkom, czy różnym napojom fermentowanym - zaznacza. Jednak takie sery i inne produkty z jadalną pleśnią również mogą się zepsuć. Jeśli pojawi się na nich obca pleśń, produkt nadaje się tylko do wyrzucenia. - W naszej kulturze europejskiej używamy też sporo jadalnych pleśni, na przykład na serach typu camembert, roquefort, czy nawet na wędlinach dojrzewających - dodaje Polec. 



Jak twierdzi rozmówca Kamila Jasieńskiego, przed fermentowaniem należy zasięgnąć podstawowej wiedzy, a także notować obserwacje, żeby być świadomym tego, co dzieje się w słoiku. - Fermentacja jest żywym procesem, pracujemy z mikroorganizmami, które zawsze mogą się zachować inaczej w warunkach domowych zależnie od tego, kto ma jaką florę bakteryjną - opowiada Marcin Polec.


Zobacz także:


- Wyrzucanie jedzenia jest śmiercią wyobraźni. Zazwyczaj rzeczy, które mają nieatrakcyjną teksturę lub dziwny smak, cały czas można wykorzystać nieoczywisty sposób - podkreśla Polec. Wdzięcznym owocem do fermentacji jest na przykład brzoskwinia. - Po kiszeniu zaczyna wyciekać z nich ciecz. Najlepiej tę fermentację prowadzić bez solanki. Wtedy powstaje woda brzoskwiniowa, którą możemy wykorzystać do doprawiania sałatek lub robienia lemoniady. Same brzoskwinie będą świetnym dodatkiem do deski serów lub można je przerobić na sos - tłumaczy gość "Popołudniówy".

***

Tytuł audycji: Popołudniówa

Prowadzi: Kamil Jasieński

Gość: Marcin Polec (@fermentacje.marcina.polca)

Data emisji: 13.08.2026

Godzina: 15.17

kajz

Czytaj także

Sylwia Panek wyjaśnia, jak ograniczyć ilość mikroplastiku w jedzeniu

Ostatnia aktualizacja: 10.02.2026 17:33
W "Popołudniówie" rozmawiamy o tym, jak mikroplastik codziennie dostaje się do naszego jedzenia. Sylwia Panek, autorka książki "Rok w zdrowym domu" opowiada, w jaki sposób uwalnia się do naszego jedzenia oraz jak sprawić, aby nie był on jednym z głównych składników posiłku.
rozwiń zwiń