Polowanie na kompetencje i przesyt w IT. Jak dziś przetrwać na rynku pracy?

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2026 10:30
Rynek pracownika odchodzi do lamusa, a rozmowy rekrutacyjne przejmuje AI. Doradca wizerunkowy i mentor komunikacji Filip Dokurno tłumaczy w audycji "Popołudniówa", co dziś dzieje się w polskich firmach.
Rynek pracy i kultura w biurze
Rynek pracy i kultura w biurzeFoto: shutterstock/PeopleImages

Przez lata mówiło się o nadchodzącym bezdyskusyjnym "rynku pracownika", jednak rzeczywistość (zwłaszcza po wejściu AI i zmianach gospodarczych) wygląda inaczej. Młodzi dorośli wchodzący na rynek oraz specjaliści z wieloletnim stażem mierzą się z rosnącymi wymaganiami, zmianami w kulturze korporacyjnej i nowymi trendami rekrutacyjnymi. O tym, jak dziś odnaleźć się w relacjach z przełożonymi i dlaczego rekruterzy coraz częściej stawiają na "chemię" zamiast na wiedzę, opowiedział w Czwórce Filip Dokurno - socjolog, doradca wizerunkowy i mentor komunikacji.

Posłuchaj audycji "Popołudniówa" z Filipem Dokurno

Przesyt w branży IT

Wbrew powszechnym opiniom to pracodawcy znów dyktują warunki gry. Firmy prowadzą drobiazgowe selekcje, szukając kandydatów z gotowymi, bardzo wąskimi profilami umiejętności, zapominając o możliwości doszkolenia pracownika na miejscu.

- Jesteśmy dziś de facto w rynku pracodawcy. Mamy coraz częstszy problem z zapewnieniem miejsc pracy dla kluczowych działów organizacyjnych, które spinają procesy w firmach. Widoczny jest też przesyt w branży IT, programistów jest po prostu bardzo dużo. Aby utrzymać się w zawodzie, specjaliści muszą uciekać w bardzo wąskie, niszowe ekspertyzy i konkretne języki programowania - zauważył Filip Dokurno.

"Vibe check" i pracownik do atmosfery

Zmieniają się również same metody rekrutacji. Obok wkraczającej do działów HR sztucznej inteligencji, która coraz częściej samodzielnie przeprowadza pierwsze rozmowy kwalifikacyjne, pojawiły się nowe zjawiska behawioralne.

- Rekruterzy coraz częściej stosują tzw. vibe check kandydata. Sprawdza się to, czy dana osoba będzie "vibe'ować" z resztą zespołu, co bywa wręcz formą dyskryminacji pomijającą realne kompetencje. Z drugiej strony wciąż obecny jest fenomen tzw. personality hire, czyli osób zatrudnianych głównie po to, by wnosić pozytywną energię i dbać o dobrą atmosferę w biurze - mówił ekspert.

Kultura osobista zamiast sztucznego luzu

Ekspert zwraca uwagę na błędy organizacji, które próbują odgórnie dekretować to, jak pracownicy mają się czuć w firmie.

- Kultury organizacyjnej nie da się po prostu narzucić. Przejście na "ty", chodzenie w dresach do biura i używanie korpomowy nie sprawią, że atmosfera stanie się automatycznie zdrowa. Prawdziwa kultura to taka, którą pracownicy współtworzą oddolnie. Podobnie jest ze stylem zarządzania. Wyluzowany szef nie dla każdego jest idealnym rozwiązaniem. Najlepiej sprawdza się model partnerski, w którym decyzje podejmuje się wspólnie z zespołem - tłumaczył doradca.

W relacjach z przełożonym kluczowe staje się stawianie granic, choć pojęcie asertywności bywa w Polsce opacznie rozumiane.

- W Polsce asertywność kojarzy się z twardym sprzeciwem i stawianiem muru. W rzeczywistości chodzi o umiejętność zarządzania własnymi granicami w zgodzie ze sobą. Jeśli jednak przełożony bezprawnie wymaga od nas pracy w weekend bez wynagrodzenia lub odbioru godzin, odmowa nie jest nawet kwestią asertywności, lecz egzekwowaniem podstawowego prawa pracy - podsumował Filip Dokurno.

***

Tytuł audycji: Popołudniówa

Prowadzi: Kamil Jasieński

Gość: Filip Dokurno (socjolog, doradca wizerunkowy i mentor komunikacji)

Data emisji: 25.08.2026

Godzina: 15.10

ak

Czytaj także

Jak projektować wnętrza mądrzej? "Neuroarchitektura jest rozwiązaniem"

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2026 14:15
Trendy się zmieniają, ale są ponadczasowe elementy wyposażenia wnętrz. - Spójrzmy na zdjęcia mieszkań sprzed dekad. Białe ściany, prosty parkiet w jodłę, dość proste drewniane meble i niewielki perski dywan - wciąż uznamy, że to dobrze pomyślane wnętrze. Jeśli mieszkania są zrobione w zgodzie z właścicielami to te wnętrza żyją i bronią się latami - podkreślała Joanna Jurga.  
rozwiń zwiń