Wizja korepetycji polegająca na siedzeniu przy kuchennym stole z pożółkłym zbiorem zadań bezpowrotnie odchodzi do lamusa. Współczesny rynek dodatkowych lekcji to dynamicznie rozwijający się sektor edukacji cyfrowej, napędzany przez tablety, interaktywne aplikacje i algorytmy mediów społecznościowych. O tym, jak wygląda codzienna praca korepetytora nowej generacji i dlaczego praca zdalna przynosi lepsze rezultaty niż tradycyjne spotkania twarzą w twarz, w "Poranku Czwórki" opowiedzieli Dominika Brodziak (angielski, profil @korkovo.korepetycje), Natalia Puszka (matematyka, profil @korepetycjetaliaszka) oraz Filip Musiałowski (matematyka i fizyka, student SGH).
Posłuchaj audycji "Poranek Czwórki" o współczesnych korepetycjach
Viral jako bilet do zapełnionego kalendarza
Dla młodych korepetytorów media społecznościowe stały się naturalnym środowiskiem budowania marki osobistej. W przypadku Dominiki i Natalii przełom nastąpił po zaledwie jednym opublikowanym materiale, a pojedyncze wideo potrafiło przynieść im natychmiastowy skok o dziesięć tysięcy obserwujących, przekształcając profile na Instagramie w główne narzędzie rekrutacji uczniów z całej Polski.
Z kolei Filip Musiałowski udowadnia, że do zbudowania bazy klientów nie zawsze potrzebne są zasięgi influencera.
- Działam bardziej "low profile" - przyznał korepetytor. - Korzystam ze sprawdzonych grup sąsiedzkich i dzielnicowych na Facebooku. Taka forma pozwala mi błyskawicznie przejść z rodzicem na bezpośredni kontakt telefoniczny, co skraca dystans i natychmiast buduje zaufanie - dodał.
Koniec z dojazdami do nauczyciela
Choć wielu rodziców wciąż z sentymentem wspomina lekcje stacjonarne, goście Czwórki są jednomyślni: format online (przez Zoom czy FaceTime) oferuje narzędzia, których nie da się odtworzyć w tradycyjnym pokoju.
- Pracujemy na współdzielonych plikach cyfrowych na iPadach - wytłumaczyła Dominika Brodziak. - Razem z uczniem tworzymy na bieżąco estetyczną, uporządkowaną notatkę, od razu generujemy z niej fiszki i wplatamy interaktywne quizy. Dynamika zajęć jest tak duża, że uczeń po prostu nie ma czasu na dekoncentrację czy sięganie po smartfon - dodała.
Dla Natalii Puszki, studentki medycyny pochodzącej z mniejszej miejscowości, lekcje w sieci to przede wszystkim likwidacja barier geograficznych. Uczeń nie musi tracić dwóch godzin na dojazdy do większego miasta, by uczyć się u najlepszych specjalistów i może połączyć się w komfortowych warunkach ze swojego pokoju. Z kolei włączona kamerka okazuje się nieocenionym narzędziem diagnostycznym.
- Młodsi uczniowie często wstydzą się powiedzieć wprost, że czegoś nie rozumieją. Po mimice twarzy natychmiast widzę ten moment zawahania i wiem, w którym miejscu muszę zwolnić i wytłumaczyć zagadnienie jeszcze raz - zauważyła Natalia.
Biznes na pełen etat
Prowadzenie korepetycji dawno przestało być studencką pracą dorywczą na dwie godziny w tygodniu. Za każdą godziną lekcyjną kryje się tworzenie autorskich materiałów dydaktycznych, synchronizacja grafików oraz stała korespondencja z rodzicami.
Zarówno Natalia, jak i Filip wchodzą w etap skalowania swoich przedsięwzięć - tworzą własne zespoły dydaktyczne, przekazując bezpośrednie godziny lekcyjne zaufanym współpracownikom, a sami skupiają się na zarządzaniu, metodyce i tworzeniu kursów maturalnych.
Pytani o ewentualną pracę w publicznej szkole, rozmówcy Czwórki zgodnie kręcą głowami. Zarządzanie trzydziestoosobową klasą o skrajnie zróżnicowanym poziomie wiedzy wymusza rolę strażnika dyscypliny, podczas gdy w korepetycjach cała uwaga skupia się na tempie, potrzebach i potencjale konkretnego młodego człowieka.
***
Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"
Prowadzi: Bartek Czarkowski
Gość: Dominika Brodziak, Filip Musiałowski i Natalia Puszka (korepetytorzy)
Data emisji: 04.09.2026
Godzina: 9.13
ak