- Nie planowałam książki o Telimenie, może o przemyśle odzieżowym, ale na pewno nie tak konkretnie o łódzkim domu mody - mówi w Czwórce Katarzyna Jasiołek, autorka książki "Dom mody Telimena. Co nosiły Polki".
Posłuchaj audycji "Must have" o historii Domu Mody Telimena
"Dom mody Telimena. Co nosiły Polki"
Praca nad książką opierała się na rozmowach z ówczesnymi projektantkami Telimeny, które opowiedziały, jak wyglądała rzeczywistość pracy w słynnym domu mody. Jak twierdzi gościni Czwórki, archiwum Telimeny było bardzo skromne i niewystarczające, więc autorka była zmuszona szukać informacji również w każdym wydaniu "Dziennika Łódzkiego" od 1945 do 1989 roku.
W łódzkiej prasie Jasiołek trafiła na opowieści o Telimenie, a także o tym, jak wyglądała branża odzieżowa przed powstaniem tego domu mody. - Łódź to była kolebka przemysły odzieżowego. Żeby wejść w ten klimat i się czegoś dowiedzieć, to czytałam o fabrykach i wszystkim tym, co było związane z tekstyliami. Od 1957 roku zaczęły się też pojawiać artykuły o Telimenie i przeważająca ich część to były relacje z pokazów mody - wyjaśnia Katarzyna Jasiołek.
Wtedy pokazy mody były dużymi wydarzeniami o charakterze kulturowo-artystycznym. Co najważniejsze, bilet wstępu mógł kupić każdy, choć zwykle rozchodziły się na pniu. - Były one organizowane na przykład w Filharmonii Łódzkiej, bo to był największy czynny w tamtych latach budynek, w którym można coś takiego zorganizować i zrobić wybieg dla modelek - opowiada autorka.
Dom Mody Telimena
Dom Mody Telimena jest najstarszym polskim domem mody. Działa od 1957 roku, kiedy to został założony pod nazwą Łódzkie zakłady Odzieży Luksusowej. - Pierwszy prezes Osowski dostał polecenie zorganizowania domu mody. To było normalne przedsiębiorstwo państwowe. Rzeczywiście zaczął ten dom mody organizować i zatrudniać ludzi. Dostali lokal w sypiącej się kamienicy przy Jaracza 52 w Łodzi, który był ich lokalem przez wiele kolejnych lat - mówi gościni audycji.
Telimena w założeniu szyła ubrania z krajowych tkanin. Była reklamą i przykładem tego, co potrafi przemysł Polski Ludowej. W produkcji odzieży wykorzystywano wełnę z Bielska-Białej oraz milanowskiego jedwabiu. - Co więcej, projektantki czerpały inspiracje prosto z Paryża, gdzie na pokazach mody oglądały, co przez następne sezony będzie się nosiło. Potem bardzo szybko wcielały projekty w życie we wzorcowni, a następnie decydowano, co zostanie wprowadzone do oferty. Od momentu pokazu mijało parę tygodni, żeby te ubrania pojawiły się w sklepach - wyjaśnia Jasiołek.
Zobacz także:
Co teraz szyje Dom Mody Telimena?
Otwarcie granic po transformacji, firmy sprowadzające zachodnie ubrania, a także rodzący się rynek fast fashion sprawiły, że Telimena przestała być konkurencyjna na nowym rynku. - Otwarcie granic sprawiło, że klientki zamożne, które było stać na odzież Telimeny, bo to nigdy nie były tanie rzeczy, po prostu mogły się wybrać na zakupy do Paryża lub Mediolanu i nie musiały kupować polskiej odzieży - opowiada autorka książki.
Linia modowa Telimeny została zamknięta w 2004 roku. Jednak łódzki dom mody nadal wytwarza ubrania; obecnie specjalizuje się w szyciu odzieży korporacyjnej oraz tóg dla prawników.
***
Tytuł audycji: "Must have"
Prowadzi: Kasia Dydo
Gościni: Katarzyna Jasiołek (autorka książki "Dom mody Telimena. Co nosiły Polki")
Data emisji: 7.08.2025
Godzina: 18.13
kajz