- Podejrzewam, że reszta mojej kariery odbędzie się w Hiszpanii. Czasami Amerykanie za bardzo komplikują różne rzeczy - powiedział Pedro Almodovar w rozmowie Alexem Vicente, dziennikarzem "El Pais". Reżyser zwrócił uwagę na hollywoodzką strukturę produkcyjną, która wg niego jest zbyt złożona, mimo braku takiej konieczności.
Anglojęzyczne produkcje Almodovara
Pedro Almodovar to reżyser, który większość swoich filmów zrealizował w języku hiszpańskim, z aktorami hiszpańskojęzycznymi. W ostatnich latach skusił się jednak na pracę w języku angielskim. Dzięki tej decyzji powstały trzy realizacje, krótkometrażowy "Ludzki głos" (2020) z Tilda Swinton, "Dziwne ścieżki życia" (2023) z Ethanem Hawkiem i Pedro Pascalem oraz "W pokoju obok" (2024) ponownie z Tidlą Swinton i Julianne Moore, za który został wyróżniony Złotym Lwem w Wenecji. Filmy anglojęzyczne pozwoliły reżyserowi na zaangażowanie do obsady filmów aktorów, którzy języka hiszpańskiego nie znają czy nie posługują się nim na co dzień.
"Bitter Christmas" Almodovar powraca do hiszpańskiego
W najnowszym filmie "Bitter Christmas" ("Amarga Navidad") Almodovar wraca do pracy w języku hiszpańskim. Tym razem widzowie zostaną przeniesieni na Lanzarotte i do Madrytu, gdzie twórca umieścił opowieść o Elsie, dyrektorce firmy reklamowej, która, by uciec od żałoby po śmierci matki, rzuca się w wir pracy. Nie daje sobie czasu by przeżyć stratę. Jej organizm jednak sam się tego domaga - ataki paniki zmuszają ją do odpoczynku. Elsa decyduje się na wyjazd. Wyrusza na Lanzarotte wraz ze swoją przyjaciółką Patricią, a partner bohaterki, Bonifacio, zostaje w mieście.
W rolach głównych zobaczymy aktorów znanych z obrazów mistrza koloru w kinie m.in.: nominowaną do Europejskiej Nagrody Filmowej Bárbarę Lennie ("Petra"), Leonardo Sbaraglia ("Ból i blask"), Aitanę Sánchez-Gijón ("Matki równoległe"), Victorię Luengo, Patricka Criado, Milenę Smit ("Matki równoległe") i Quim Gutiérrez.
Pedro Almodovar nazywa "Bitter Christmas" siostrzanym filmem wobec, poruszającej wątki autobiograficzne reżysera, produkcji "Ból i blask". Pozwalam nam to przypuszczać, że i w nim takie tematy odnajdziemy.
Hiszpanie "Bitter Christmas" zobaczą wcześniej niż reszta świata, bo już 20 marca.
***
pj/El Pais/PAP