Podczas 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji w konkursie głównym zaprezentowano 21 produkcji z całego świata. Złotym Lwem dla najlepszego filmu jury zdecydowało się wyróżnić "Woman Unknown" duńskiej reżyserki May el-Toukhy. Srebrny Lew - Wielka Nagroda Jury trafił do "Możliwej miłości" Lee Chang-donga, inspirowanej "Dekalogiem X" Krzysztofa Kieślowskiego.
W tym roku o przyznaniu nagród w konkursie głównym decydowało jury pod przewodnictwem Maggie Gyllenhaal, w składzie: Kaouther Ben Hania, Daniel Blumberg, Francesco Casetti, Xavier Giannoli, Shahrbanoo Sadat i Johnnie To.
May el-Toukhy filmem "Woman Unknown" ("Kvinde ukendt") powtórzyła sukces Carla Theodora Dreyera, który w 1955 roku był pierwszym Duńczykiem wyróżnionym Złotym Lwem.
"Woman Unknown" opowieść o powojennej Kopenhadze
Reżyserka zdecydowała się pokazać nam Kopenhagę czasów tuż powojennych, gdzie podejrzanych o kolaboracje z nazistami zatrzymywano i publicznie linczowano. Jedną z takich scen ogląda główna bohaterka Marie (rola ta zapewniła Mathilde Arcel Puchar Volpiego dla najlepszej aktorki). W pierwszej chwili nie wydaje się, by młodą kobietę mógł spotkać podobny los. Niebawem ma poślubić zamożnego, starszego wdowca Christiana (Carsten Bjornlund), którego domem i dzieckiem się opiekuje. Jednak pewnego dnia, w drodze na przymiarkę sukni ślubnej, Marie zostaje zaczepiona przez znajomego ze szkoły. Przypadkowe spotkanie wzbudza w niej poważne obawy, że jej wstydliwy sekret z przeszłości może wyjść na jaw. Kolega wie bowiem o zażyłości kobiety z niemieckim żołnierzem w trakcie wojny.
"Woman Unknown" był jedynym filmem wyreżyserowanym przez kobietę, który znalazł się w weneckim konkursie głównym w tym roku. Jeszcze tylko obraz "NAZA" był współreżyserowany przez Rachel Szor.
Za główną rolę w tym filmie el-Toukhy Puchar Volpiego dla najlepszej aktorki otrzymała Mathilde Arcel. Statuetka dla najlepszego aktora powędrowała w ręce Johna Malkovicha, za rolę w filmie "Dziki Koń Dziewięć", który był faworytem w wyścigu po Złotego Lwa.
Owacje na festiwalu w Wenecji. Czy to przepowiednia werdyktu jury?
Srebrny Lew i polski akcent w Wenecji
Srebrnego Lwa - Wielką Nagrodę Jury odebrał Lee Chang-dong za "Możliwą miłość". To polski akcent w Wenecji. Koreański reżyser wrócił za kamerę po 8 latach przerwy, zdecydował się na opowiedzieć historię inspirowaną "Dekalogiem" Krzysztofa Kieślowskiego. To opowieść o dwóch małżeństwach, wywodzących się z różnych klas społecznych, których losy niespodziewanie splatają się. Gdy zwolniony pracownik i jego żona poznają reżyserkę filmową i jej małżonka, muszą zmierzyć się ze swoimi ukrytymi pragnieniami. W głównych rolach występują Jeon Do-yeon (laureatka Złotej Palmy za kreację w "Sekretnym świetle"), Sul Kyung-gu ("Miętowy cukierek"), Cho Yeo-jeong ("Parasite") i Zo In-sung ("Escape from Mogadishu").
Nagrodę specjalną przyznano dokumentowi "NAZA" Yuvala Abrahama i Rachel Szor. Nowy obraz ubiegłorocznych laureatów Oscara za "Nie chcemy innej ziemi" porusza temat zabójstw palestyńskich cywilów w Strefie Gazy, dokonywanych przez izraelską armię.
"NAZA" i rekordowe owacje na Festiwalu w Wenecji
- Wierzymy, że zaprzeczanie zbrodni sprzyja jej trwaniu. Dlatego jest dla nas niezwykle ważne, by Izraelczycy obejrzeli ten film, by zobaczyli go Europejczycy. Zwłaszcza tutaj, we Włoszech, ponieważ wasz rząd oraz rząd Niemiec blokują wywieranie na Izrael presji, która mogłaby to zakończyć - wspomnieli twórcy.
Ilja Krzanowski otrzymał nagrodę za reżyserię "DAU". W kategorii scenariusz zwyciężył „A Good Little Soldier” autorstwa Stéphane'a Brizé'a, Coralie Amédéo i Oliviera Gorce'a. Statuetką imienia Marcello Mastroianniego dla najlepszej młodej aktorki doceniono Malou Khebizi za kreację siedemnastoletniej pacjentki oddziału psychiatrycznego w "A Place to Heal" Cédrica Kahna.
***
pj/PAP/Variety