Ministerstwo spraw wewnętrznych w Wielkiej Brytani (nazywane tam Home Office) podjęło decyzję o cofnięciu Kanye Westowi zgody na wjazd na teren kraju. Oficjalny powód był jednoznaczny: obecność Westa "nie byłaby korzystna dla dobra publicznego". Zakaz ma bezpośredni związek z wcześniejszymi wypowiedziami i działaniami rapera. W ostatnich latach Ye wielokrotnie publikował treści o charakterze antysemickim, w tym m.in. wypowiedzi pochwalające Adolfa Hitlera czy wykorzystujące symbolikę nazistowską (sprzedawał na swojej stronie odzieżowej t-shirty ze swastyką). Brytyjskie władze uznały, że jego obecność mogłaby wywołać napięcia społeczne oraz podważyć działania państwa w walce z mową nienawiści.
Decyzja o zakazie była efektem rosnącej presji. Jeszcze przed jej ogłoszeniem booking Kanye spotkał się z ostrą krytyką polityków – w tym premiera Keir Starmer - oraz organizacji żydowskich. Dodatkowo z festiwalu zaczęli wycofywać się sponsorzy, m.in. Pepsi, Diageo czy PayPal, co znacząco podważyło finansowe fundamenty wydarzenia. Kluczowe znaczenie miał fakt, że Kanye West był headlinerem wszystkich trzech dni wydarzenia. Organizatorzy nie byli w stanie znaleźć zastępstwa w tak krótkim czasie, zwłaszcza przy równoczesnym odpływie sponsorów i rosnącym kryzysie wizerunkowym. W efekcie zdecydowano się na całkowite anulowanie edycji 2026 - mimo że festiwal od lat pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń hip-hopowych w Europie.
W ostatnich miesiącach West podejmował próby odbudowy reputacji - przeprosił publicznie i deklarował chęć dialogu z brytyjską społecznością żydowską. Nie wpłynęło to jednak na decyzję władz. Zdaniem rządu i organizacji społecznych wcześniejsze działania artysty miały zbyt poważny charakter, by dopuścić go do występu na dużej, publicznej imprezie. Sprawa pokazuje, że jednak Kanye West nie jest całkowicie bezkarny i jednak musi liczyć się z konsekwencjami swoich słów i działań. Odwołanie Wireless to jeden z najgłośniejszych przykładów sytuacji, w której kontrowersje wokół artysty doprowadziły do upadku całego festiwalu - i to na kilka miesięcy przed jego rozpoczęciem. Jak na razie niewiadomo czy decyzja Wielkiej Brytanii wpłynie na inne koncerty Ye w Europie, np. na koncert w Polsce.
***
gV