Barbara Hulanicki: ubierałam gwiazdy zanim zabłysły

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2017 14:00
Wylansowała tanią modę i styl "Biba Look", który nadal inspiruje fashionistki na całym świecie. W latach 60. w jej sklepie bywali m.in. Mick Jagger, Mia Farrow i Brigitte Bardot. Dziś Barbara Hulanicki wraca do swoich korzeni.
Audio
  • Barbara Hulanicki o tworzeniu klimatu Londynu lat 60., podglądaniu Brigitte Bardot i polskich korzeniach (Dzień Kobiet/Czwórka)
Barbara Hulanicki
Barbara Hulanicki Foto: PAP/Photoshot

Barbara Hulanicki W pierwszym butiku "Biba" panował mrok, grała głośna muzyka i przychodzili tam artyści, o których już wkrótce miał usłyszeć cały świat. Wiedzieli, że poderwą tu fajne dziewczyny

- Urodziłam się w Polsce w 1936 roku i do 12. roku życia tutaj mieszkałam. Czuje się bardzo zakorzeniona w tym kraju, choć bardzo długo go nie odwiedzałam - opowiada projektantka mody, która zdobyła sławę jako założycielka stylowego domu mody "Biba".

Gość Czwórki przyznaje, że zainteresowanie modą zawdzięcza ciotce-milionerce, która "przebierała się cztery razy dziennie" oraz potrzebie wolności i filmom. - "Sabrina" z Audrey Hepburn w roli głównej zmienił moje życie. Podziwiałam ją za sposób ubierania, za makijaż, za styl bycia - wspomina.

Barbara Hulanicki tłumaczy też, na czym polegał styl "Biba Girls", jak za 50 funtów udało jej się zbudować modowe imperium i zdradza dlaczego w butiku "Biba" nie było przebieralni.

Barbara Hulanicki Sposób, w jaki Audrey Hepburn wiązała apaszkę w "Rzymskich wakacjach" dawał mi nadzieję, że gdzieś tam jest lepsze życie

***

Tytuł audycji: Dzień Kobiet

Prowadzą: Karina Terzoni i Aleksandra Jasińska

Gość: Roksana Badach (funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu)

Data emisji: 12.05.2017

Godzina emisji: 8.15

kul/kd

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kobiety- fighterki w zaciekłej walce na ringu

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2016 13:00
- Nasz kraj otworzył się na sporty walki. MMA traktujemy jako sport, a nie chuligańskie wybryki - mówi Łukasz Chmal, prezes Żeńskiej Federacji Sportów Walki. Nic więc dziwnego, że czwarta edycja Gali "Ladies Fight Night" cieszy się sporą popularnością.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kobiety na straży porządku. Służba to pasja

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2017 15:00
- Do naszych zadań należy nie tylko osobista ochrona VIP-ów, ale też cała otoczka, której nie widać, czyli logistyka, zabezpieczanie informatyczne i pirotechniczne - tłumaczyła w Czwórce Roksana Badach, jedna z najmłodszych pracowniczek Biura Ochrony Rządu.  
rozwiń zwiń