Koniec 2016 należał do Jarmuscha. A 2017?

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2017 13:30
"Gimme Danger" i "Paterson" to dwa obrazy amerykańskiego mistrza, którym przyglądamy się w pierwszym, noworocznym "Hrapkowidzu". W audycji recenzujemy też "Szczęście świata" Michała Rosy i sprawdzamy, co nas czeka na srebrnym ekranie w 2017.
Audio
  • Jak zakończył się filmowo 2016 rok i co nas czeka w kinach w 2017? (Hrapkowidz/Czwórka)
Kadr z filmu Paterson Jima Jarmuscha - Laura (Golshifteh Farahani), Paterson (Adam Driver) i czarno-białe muffiny
Kadr z filmu "Paterson" Jima Jarmuscha - Laura (Golshifteh Farahani), Paterson (Adam Driver) i czarno-białe muffiny Foto: Gutek Film/materiały prasowe

Podczas gdy "Gimme Danger" to całkiem konwencjonalny i gładki dokument o legendarnym zespole The Stooges, w "Patersonie" Jim Jarmusch powraca do napięć typowych dla jego wcześniejszych filmów. - Chodzi o pochwałę codzienności przeciwstawioną modernistycznej intuicji, że sztuka jest lepsza niż życie - wyjaśnia Błażej Hrapkowicz. Jak dychotomia ta została pokazana w historii o piszącym wiersze kierowcy autobusu?

Sprawdź także:
ostatnie tango w paryżu 1200.jpg
Co wolno reżyserowi? Przypadek Marii Schneider

Z ubiegłorocznych premier Czwórkowy krytyk recenzuje także "Szczęście świata" Michała Rosy - film, który "wciąga atmosferą i ma dobrze skrojoną warstwę wizualną". Jak skonstruowany jest w nim świat przedwojennej Polski?

Zapraszamy do wysłuchania nagrania audycji, z której dowiecie się też, co na 2017 rok przygotował Martin Scorsese, jak Damien Chazelle znany z filmu "Whiplash" wziął na warsztat musical, z jakim filmem powróci Christopher Nolan oraz dlaczego Błażej Hrapkowicz wiąże duże nadzieje z premierą nowego "Blade Runnera".

***

Tytuł audycji: "Hrapkowidz"

Prowadzi: Błażej Hrapkowicz

Data emisji: 1.01.2017

Godzina emisji: 14.06

jsz/kul

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mockumenty. Fałszywe świadectwa filmowców

Ostatnia aktualizacja: 04.09.2015 12:16
Mockumenty, posługując się językiem dokumentu, opowiadają o nieistniejącej rzeczywistości. - Takie filmy należy czytać w odniesieniu do aktualnych wydarzeń. Dlatego "Wizytę" Madsena interpretuję w kontekście sytuacji uchodźców - mówi Michał Zygmunt.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Nasza młodsza siostra". Patchwork po japońsku

Ostatnia aktualizacja: 13.05.2016 13:50
- Najnowszy film Hirokazu Koreedy zawieszony jest między zachodnią tradycją dramatu psychologicznego, a twórczością Yasujirô Ozu - ocenia krytyk Błażej Hrapkowicz.
rozwiń zwiń