Jaką opowieść o Holocauście zaproponował Steven Spielberg?

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2019 11:50
Po prawie trzech dekadach od premiery, do kina powróciła "Lista Schindlera". - Wielu krytyków uważa, że to nie jest film o Zagładzie, tylko o Ocaleniu - opowiada Joanna Ostrowska. 
Audio
  • "Lista Schindlera" i filmowa narracja o Zagładzie (Hrapkowidz/Czwórka)
Pomnik pamięci ofiar Holocaustu (zdj. ilustracyjne)
Pomnik pamięci ofiar Holocaustu (zdj. ilustracyjne)Foto: ElissaCapelleVaughn/Pixabay.com

Dziś obraz Spielberga uchodzi za dzieło kultowe. W 2007 roku Amerykański Instytut Filmowy umieścił ten obraz na ósmym miejscu stu najlepszych amerykańskich filmów w historii. 7 Oscarów i wiele innych wyróżnień nie zagwarantowało jednak "Liście Schindlera" przychylności wszystkich krytyków i filmoznawców. - Kontrowersyjna była już sama postać głównego bohatera, Oskara Schindlera. W filmie Spielberga był to dobry Niemiec, którzy przeżywa przemianę i który zmienia życie kilku tysięcy ludzi. I jego postać nie wybrzmiałaby tak wyraźnie, gdyby nie jego filmowy przeciwnik, zły Niemiec - wyjasnia gość Czwórki.  

"Lista Schindlera" powróciła do polskich kin 27 stycznia w 74. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Joanna Ostrowska i Błażej Hrapkowicz mówią o tym, w jaki sposób o Zagładzie opowiadało amerykańskie kino mainstreamowe przed "Listą Schindlera" i jak z perspektywy czasu oceniane jest dzieło Spilberga.

***

Tytuł audycji: Hrapkowidz

Prowadzi: Błażej Hrapkowicz

Gość: Joanna Ostrowska (historyczka, filmoznawczyni)

Data emisji: 27.01.2019

Godzina emisji: 14.08

kul/kd

Czytaj także

Gabriela Muskała: "Fuga" zadaje pytania i daje tropy, nie odpowiedzi

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2018 14:40
7 grudnia na ekrany kin wejdzie "Fuga" w reżyserii Agnieszki Smoczyńskiej ze scenariuszem Gabrieli Muskały. - Ta historia dojrzewała we mnie przez 13 lat. Dałam ją w prezencie Agnieszce Smoczyńskiej, kiedy ta skończyła "Córki dancingu" - opowiada scenarzystka i odtwórczyni roli głównej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jakub Popielecki o kinie Larsa von Triera: to człowiek świadomy swoich sprzeczności

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2019 15:26
"Dom, który zbudował Jack" - tak nazywa się najnowszy film Larsa von Triera, w którym główny bohater (Matt Dillon) wciela się w rolę seryjnego mordercy. Jaką postać stworzył von Trier i czy można postawić ją w jednym rzędzie obok Kuby Rozpruwacza, Dextera czy Hannibala Lectera?
rozwiń zwiń