W Sydney nie wynajmuj aut. Wystarczą metro i prom

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2014 08:30
Stolica Australii to miasto świetnie skomunikowane, choć bardzo rozległe, położone z jednej strony na wzgórzach, z drugiej nad zatoką. Na podróżnych czeka nie tylko metro, autobusy i pociągi, ale nawet miejskie promy.
Audio
  • Jaki środek transportu wybrać w Sydney? Do wyboru mamy m.in. metro, prom, ale także autobusy i taksówki (Czwórka/Czwarty wymiar)
Sydney w Australii
Sydney w AustraliiFoto: Glow Images/East News

Najszybszym, najbardziej niezawodnym środkiem transportu w Sydney jest metro. - Osoby, które odwiedzały Londyn, przyzwyczajone są do tego, że metro jeździ wyłącznie pod ziemią. Tu ten środek transportu jest także częścią kolei naziemnej - mówi Anna Le Pardin, która mieszkała w Australii. Dodaje, że zanim zaczniemy korzystać z kolejki w Sydney, warto zaopatrzyć się w mapy, bo linii jest wiele, a cały system, choć świetnie oznakowany, jest dość skomplikowany.

Ze stacji centralnej Sydney możemy przesiąść się w metro jadące właściwie w dowolnym kierunku. - W mieście jest tylko jeden region, które nie jest w ten sposób skomunikowane - bardzo zamożne dzielnice północne - opowiada Le Pardin.

Czytaj także: Australia w dwa tygodnie. Tanio nie jest, ale da się <<<

Metro w stolicy Australii nie wygląda nowocześnie. I wcale takie nie jest. – Najstarszą częścią jest City Circle, czyli stare stacje, przypominające kolejkę w Londynie - opowiada ekspertka. - Podróżując więc metrem w Sydney można nierzadko odnieść wrażenie, że jest się w stolicy Wielkiej Brytanii.

Alternatywą dla tych, którzy chcieliby zobaczyć Sydney z zupełnie innej, wodnej perspektywy jest prom. - Czasem są to piętrowe łodzie, czasem zwykłe. Łączy je to, że są nowoczesne i szybkie -mówi Krzysztof Filip, który także mieszkał w Australii. Ile kosztują bilety na metro i prom w Sydney? Który środek transportu  wybrać?

Zobacz więcej: Podróże w Czwórką <<<

Zapraszamy do wysłuchania nagrania materiału reporterskiego z audycji "Czwarty wymiar".

(kd,tj)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak