Joanna Bator: bzik japoński wywrócił moje życie do góry nogami

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2014 15:05
- Książka "Rekin z parku Yoyogi" to mój powrót i pożegnanie z Japonią - przyznaje Joanna Bator w Czwórce, choć przyznaje, że ten kraj to jedna z jej prawdziwych miłości.
Audio
  • Joanna Bator opowiada o Japonii i książce "Rekin z parku Yoyogi" (Czwórka/Stacja Kultura)
Joanna Bator
Joanna BatorFoto: Jacek Konecki/PR

Joanna Bator oprócz tego, że pisze, biega. Jak twierdzi obie te czynności mają ze sobą wiele wspólnego. - Spuszcza się umysł i ciało z uwięzi. Pęd i ruch dają poczucie wolności - mówi laureatka nagrody NIKE. - Zaczęłam biegać, gdy zaczęłam pisać. Było to w Japonii, więc wszystko się ze wszystkim łączy. Gdy biegam pojawiają się pomysły, zdania, wyskakują jak piłeczki. Nie układa się narracja.

W najnowszej książkę Joanny Bator Japonii nie brakuje, swoje miejsce znalazło także bieganie. Autorka nowe wydanie wzięła do ręki dopiero w studiu Czwórki. - Kiedy piszę, myślę o sobie. Egoistycznie nie myślę o czytelnikach. Za to, gdy książka wychodzi w świat, przestaje mnie interesować. Ona już jest wasza - mówi gość "Stacji Kultura".
W 2011 roku Joanna Bator wróciła ze swojej ostatniej podróży do Japonii. - Gdy wówczas tam byłam, miałam poczucie, że to się kończy, że nurt się powoli wyczerpuje, że nie widzę żadnych innych możliwości powrotu tam, że na jakiś czas po prostu opuszczam Japonię, choć jest to niewątpliwie jedna z moich prawdziwych miłości - wspomina pisarka.

Przeczytaj: Joanna Bator - laureatka nagrody literackiej NIKE

Gdyby nie kraj kwitnącej wiśni Joanna Bator robiłaby karierę naukową, jednak bzik japoński wywrócił jej życie do góry nogami.

Kuba
Kuba Kukla, Joanna Bator i Kasia Dydo /fot. Jacek Konecki

W twórczości Joanny Bator bardzo ważne są słowa. W "Rekinie z parku Yoyogi" szczególnego znaczenia nabiera przymiotnik "niesamowite", który od początku towarzyszył autorce podczas pobytu w Japonii. - Gdybym się nie dziwiła, gdyby mnie niesamowitość nie pociągała to pewnie w ogóle nie chciałoby mi się pisać - mówi autorka. - W Japonii spotkanie z niesamowitością było spotęgowane, zwłaszcza podczas pierwszego pobytu.

Z "niesamowitościami" w "Rekinie z parku Yoyogi" współgra "heterotopia", którą Joanna Bator zaczerpnęła z wykładu Michela Foucault, a używa w książce do określenia przestrzeni, miejsc nasączonych niesamowitościami, z których na świat i na siebie patrzymy pod innym kątem.

Tej książki nie byłoby również bez "lolit" i "otaku", o których autorka opowiadała w "Stacji Kultura". Podkreśla też współudział Przemka "Trusta" Truścińskiego, który stworzył ilustracje do "Rekina..." i Julii Yamato, autorki mangi o Joannie Bator, która jest dołączona do książki. 
(pj/kd)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jennifer Teege - wnuczka hitlerowskiego zbrodniarza rozprawia się z przeszłością

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2014 13:30
Jego historię znają miliony ludzi. W "Liście Schindlera" Stevena Spielberga jest brutalnym komendantem obozu koncentracyjnego. Jak z przeszłością Amona Götha poradziła sobie jego wnuczka, Jennifer Teege?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Agnieszka Drotkiewicz: dużo zawdzięczam polskiemu morzu

Ostatnia aktualizacja: 29.03.2014 12:00
Właśnie ujrzała światło dzienne jej najnowsza książka pt. "Nieszpory". Zdaniem dziennikarzy Czwórki to powieść, którą warto czytać na głos. - Pisząc ją wielokrotnie sama czytałam sobie tekst w ten sposób. Ważna był dla mnie jego melodia - opowiada w Czwórce Agnieszka Drotkiewicz, pisarka, dziennikarka, publicystka. - Teraz z ciekawością czekam na głosy czytelników.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Eshkol Nevo - symbol nowej literatury Izraela

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2014 14:18
Do księgarń trafiła właśnie najnowsza powieść izrealskiego autora Eshkola Nevo "Neuland". Wydawnictwo jest hitem w ojczyźnie pisarza, a w Czwórce gościliśmy tłumaczkę dzieła.
rozwiń zwiń