Rafael Lewandowski: historię rodziny Minkowskich można pomnożyć

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2014 14:30
Dokument Rafaela Lewandowskiego "Minkowski | Saga" to nie tylko opowieść o jednej rodzinie. To obraz losów Warszawy i rodzin tu mieszkających, tragiczne dzieje tego miasta, które odcisnęły swe pietno na sagach wielu.
Audio
  • Rafael Lewandowski opowiada o swoim filmie "Minkowski|Saga" (Czwórka/Stacja Kultura)
Rafael Lewandowski
Rafael Lewandowski Foto: Jacek Konecki/PR

Film "Minkowski | Saga" swoją premierę światową miał podczas festiwalu filmowego Planet+ Doc. Dokument jest kolejnym obrazem Rafaela Lewandowskiego, twórcy filmu "Kret". Tym razem reżyser zdecydował się opowiedzieć o wpływowej żydowskiej rodzinie z Warszawy, z której wywodzi się dyrygent Marc Minkowski.  
- Nigdy nie przestałem zajmować się dokumentem. Nawet, gdy 4 lata temu robiłem obraz "Kret" to dokument miałem gdzieś w głowie - mówi Lewandowski. - A pomysł na "Minkowski | Saga" powstał jakieś 7 lat temu.
Przed rozpoczęciem prac nad dokumentem Rafael Lewandowski spotkał się z Marciem Minkowskim, słynnym francuskim dyrygentem, który podbił świat na przełomie wieku XX i XXI, lansując ze swą orkiestrą modę na muzykę barokową. - Ten film jest o korzeniach rodziny Marca. Gdy w 2007 roku Minkowski przyjechał do Polski, by zostać dyrektorem muzycznym Sinfonia Varsovia, opowiadał, że wizyta ta nie jest dla niego tylko nowym muzycznym wyzwaniem, ale też okazją, żeby wrócić do historii przodków, która wtedy była mu nieznana - opowiada Lewandowski.

Marc Minkowski nie lubi kamer i aparatów. Z tego powodu Rafael Lewandowski odszedł od pierwotnego pomysłu stworzenia klasycznego filmu dokumentalnego, w którym mamy głównego bohatera i kamerę, poruszającą się za nim. - Szybko zrozumiałem, że nie da się tego zrobić. Główny bohater zniknął z tego scenariusza - mówi reżyser.

Rafael Lewandowski nie zrezygnował jednak z opowieści o rodzinie Minkowskich, zamożnym rodzie, zaangażowanym w budowę niepodległej Polski w latach międzywojennych. - W tym dokumencie pokazuję też to, co się stało, jak wiele straciliśmy przez wojnę i czas powojenny - mówi reżyser. - Teraz, wiele lat po wojnie, przyjeżdża tu Marc. Wraca do miasta, w którym jego rodzina miała swoje życie i przyszłość, ale dziś ich już nie ma, zostali "rozrzuceni" po całym świecie.

(pj/kd)

Zobacz więcej na temat: Czwórka FILM kino Żydzi
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wes Anderson przefiltrował Europę Wschodnią przez kino

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2014 20:00
Uwielbia barokowy przepych i przywiązuje uwagę do każdego szczegółu, bo wie, że w nim tkwi diabeł. Z podobną dbałością dobiera aktorów. W "Grand Budapest Hotel" występuje plejada gwiazd, a zarządza nimi jedyny taki wirtuoz - Wes Anderson.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Obcokrajowcy chcą oglądać polskie filmy

Ostatnia aktualizacja: 09.05.2014 15:00
"Polish Cinema for Beginners/ Polskie kino dla początkujących" to projekt skierowany do obcokrajowców mieszkających w naszym kraju. - Dla nich niejednokrotnie to pierwsza okazja, żeby obejrzeć "Rejs" czy "Seksmisję". I żeby wreszcie docenić polskich twórców - mówią organizatorzy cyklu projekcji, którzy gościli u Błażeja Hrapkowicza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nie żyje Malik Bendjelloul, reżyser "Sugar Mana"

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2014 07:47
Malik Bendjelloul został znaleziony martwy w Sztokholmie. Policja potwierdziła, że reżyser popełnił samobójstwo.
rozwiń zwiń