X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Wes Anderson przefiltrował Europę Wschodnią przez kino

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2014 20:00
Uwielbia barokowy przepych i przywiązuje uwagę do każdego szczegółu, bo wie, że w nim tkwi diabeł. Z podobną dbałością dobiera aktorów. W "Grand Budapest Hotel" występuje plejada gwiazd, a zarządza nimi jedyny taki wirtuoz - Wes Anderson.
Audio
  • Filmowy świat Wesa Andersona (Czwórka/Na cztery ręce)
Grand Budapest Hotel, reż. Wes Anderson
"Grand Budapest Hotel", reż. Wes AndersonFoto: mat. prasowe/Imperial Cinepix

Wielu uważa jego styl za tak oryginalny, że aż hermetyczny. Nie przeszkadza to jednak i widzom i krytykom wielbić Wesa Andersona, którego najnowszy film "Grand Budapest Hotel" otworzył tegoroczny festiwal w Berlinie i otrzymał tam Srebrnego Niedźwiedzia.

- Filmy Andersona na pewno łatwiej oglądać niż o nich dyskutować - uważa krytyk filmowy Sebastian Smoliński. - One są tak pięknie zrobione, że uwodzą od pierwszego kadru. Ale często jest tak, że po wyjściu z kina, człowiek chciałby się czegoś chwycić i okazuje się, że nie ma czego. Być może dlatego niektórzy uważają, że kino Andersona jest hermetyczne, a samego reżysera interesuje tylko to, żeby ładnie ustawić scenografię. Ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że w swoich filmach szyfruje on wiele intelektualnych treści, których wyłapywaniem znajmują się jego fani.

Przygodę z kinem Wes Anderson rozpoczął jako student filozofii, od kręcenia krótkich metraży. Jeden z nich, "Bottle Rocket" z Owenem i Lukiem Wilsonami, okazał się hitem na festiwalu Sundance i został zamieniony na kinową fabułę - "Trzech facetów z Teksasu". Choć film nie odniósł spektakularnego sukcesu to otworzył Andresonowi wiele drzwi. Kolejne produkcje, w tym m. in. "Podwodne życie ze Stevem Zissou", "Genialny klan", animacja "Fantastyczny Pan Lis", ugruntowały jego pozycję w kinie artystycznym.

- Nie każde kino musi dawać proste emocje i jednoznaczne odpowiedzi na pytania - kontynuuje myśl prowadzący audycję, Błażej Hrapkowiecz. - Ale też nie zgodzę się z tym, że filmy Andersona są odwrócone plecami do emocji i brak w nich pogłębionej psychologii. Wszyscy jego bohaterowie mają jakąś skazę, problem, który albo próbują wyprzeć ze świadomości, albo przepracować, albo przykryć pięknymi detalami.

Nie inaczej jest także z bohaterami najnowszego filmy Andersona "Grand Budapest Hotel" - Gustavem H, legendarnym konsjerżem, który pracował w słynnym europejskim hotelu w czasie dwudziestolecia międzywojennego i Zero Moustafą, chłopcem hotelowym, który staje się najlepszym przyjacielem Gustava.

- Miałem obawy co do tego filmu, że wszystko zostanie w nim podporządkowane manierze reżysera - wspomina gość "Na cztery ręce". - Na szczęście niepotrzebnie. Po pierwsze to pierwszy film Andersona, w którym tak wiele uwagi poświęca on samej konstrukcji opowieści. Po drugie, "Grand Budapest Hotel" jest zrealizowany jak zawodowy teledysk. I jest to duże wyzwanie dla odbiorcy.

W obsadzie filmu są największe nazwiska światowego kina: Ralph Fiennes, Tilda Swinton, Jeff Goldblum, Willem Dafoe, F. Murray Abraham, Jude Law, Adrien Brody, Edward Norton, Harvey Keitel, Jason Schwartzman, Bill Murray, Mathieu Amalric i Saoirse Ronan. Producentami są Wes Anderson, Scott Rudin, Steven M. Rales i Jeremy Dawson. To najlepszy dwód na wielkość tego reżysera. Nie odmawia mu żadna gwiazda...

(kul/kd)

Zobacz więcej na temat: Czwórka FILM kino reżyser
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Martin Šulik: filmowiec nie może zapomnieć o swoich korzeniach

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2013 08:00
Trzykrotny zwycięzca Cottbus IFF, zdobywca 5 nagród w Karlovych Varach, dwukrotnie czeskich Lwów i gość specjalny Tofifestu, Martin Šulik zdradził nam, że kocha kino za to, że pozwala ono konfrontować różne punkty widzenia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Julia Kolberger: w kinie interesuje mnie kobiecy punkt widzenia

Ostatnia aktualizacja: 22.12.2013 11:00
Już się nie zżyma na określenie "Woody Allen w spódnicy" i uparcie pracuje nad własnym stylem. Krótkim metrażem "Mazurek" udowodniła, że ma talent. Teraz Julia Kolberger myśli o fabularnym debiucie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Robert Gliński: mamy głęboko zakodowany romantyzm, na barykady ruszymy od razu

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2014 14:50
Wystarczyły dwa tygodnie, żeby najnowszy film Roberta Glińskiego obejrzało ponad pół miliona widzów. Ekranizacja "Kamieni na szaniec" jeszcze przed premierą budziła emocje. Dziś zbiera bardzo dobre recenzje.
rozwiń zwiń