Joanna Orleańska o filmie "Zbliżenia": to gra niedopowiedzeń

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2014 19:00
Na ekrany kin wszedł właśnie film Magdaleny Piekorz pt "Zbliżenia". W główną rolę wcieliła się Joanna Orleańska. - Najtrudniejsze w mojej pracy było poskromienie emocji, bo ten film to zimne kino, niemal skandynawskie - opowiada aktorka.
Audio
  • Joanna Orleańska o pracy nad filmem "Zbliżenia" i współpracy z Magdaleną Piekorz (Czwórka/Stacja Kultura)
Joanna Orleańska
Joanna OrleańskaFoto: WAJ/Wojciech A. Jurzyk

Joanna Orleańska debiutowała na srebrnym ekranie rolą Luśki w produkcji Władysława Pasikowskiego "Słodko-gorzki" w 1996 roku. Zaś za swoją rolę w "Huśtawce" Tomasza Lewkowicza została nominowana do nagrody Złotej Kaczki. Teraz widzowie mogą ją oglądać w nowym filmie "Zbliżenia", w reżyserii Magdaleny Piekorz.

"Zbliżenia" to historia 37-letniej Marty - w tej roli Joanna Orleańska - która wciąż mieszka z zaborczą matką, nie potrafi się usamodzielnić, ale która próbuje uporządkować swoje relacje z nią i rozpocząć niezależne życie. - Marta zadaje pytanie, czy można kochać za bardzo, czy miłość może być krzywdząca. Te kobiety są razem, ale zaczynają się ze sobą męczyć, mają świadomość, że ich relacja stała się zbyt bliska - mówi gość "Stacji Kultura". - Gdy w życiu Marty, dojrzałej już przecież kobiety, pojawia się mężczyzna, okazuje się, że nie ma tam dla niego miejsca.

Czytaj także Mateusz Damięcki: mam chyba za dużo empatii <<<

Aktorka przyznaje, że choć bardzo się ucieszyła na wieść, że dostała tę rolę, praca nad nią okazała się trudna. - Pomyślałam, że fantastycznie będzie się zmierzyć z tą bohaterką, ale problem polegał na tym, by schować emocje, nie okazywać ich na zewnątrz. Marta bowiem pozornie zachowuje całkowity spokój, jest - poza kilkoma wybuchami - zwyczajną kobietą - mówi Orleańska. - Ten film jest kinem niedopowiedzeń, wiele rzeczy dzieje się w ciszy.

Orleańska nie przejmuje się jednak tym, co o filmie i jej roli napiszą media. - Wykonałam swoją pracę. Oczywiście będzie mi przyjemnie, jeśli recenzje krytyków będą pozytywne, ale najważniejsze jest to, by widzowie poszli do kin, przetrawili ten film, by stał się on dla nich ważny - opowiada aktorka. A ważny powinien być - zdaniem Joanny Orleańskiej - przede wszystkich dla matek i córek.

Jak przebiegała praca nad filmem? Zapraszamy do wysłuchania nagrania całej rozmowy z Joanną Orleańską, z audycji "Stacja Kultura" .

(kd,tj)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Michał Żurawski: "Miasto 44" ma hollywoodzki rozmach

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2014 17:14
Można już na własne oczy przekonać się, jak prezentuje się najdroższa pozycja w historii polskiego kina. "Miasto 44" na długo przed premierą wywołało mnóstwo kontrowersji. - Miałem poczucie uczestniczenia w czymś wyjątkowym, co na zawsze zapisie się w historii naszego filmu - przyznał w Czwórce aktor Michał Żurawski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Patryk Vega: w "Służbach specjalnych" nie ma ani jednej sceny, która nie mogłaby się naprawdę zdarzyć

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2014 15:40
W "Pitbullu" sportretował środowisko policjantów. By nie zostać uznanym za "specjalistę od kina policyjnego", zaczął robić komedie. Teraz powraca ze "Służbami specjalnymi". - To obraz polskiego wywiadu we współczesnej Polsce, który działa na styku polityki, mediów, biznesu i świata przestępczego - mówi Patryk Vega, gość "Stacji Kultura".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Józef Pawłowski: by się rozwijać, trzeba ryzykować i przekraczać granice

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2014 16:00
Choć ma dopiero 24 lata, mogliśmy już wielokrotnie zobaczyć go na dużym i małym ekranie, m.in. w filmie "Miasto 44". - Jan Komasa przekroczył w tym przypadku granice kina i za to jestem mu wdzięczny - mówi aktor.
rozwiń zwiń

Czytaj także

American Film Festival - wszystkie smaki amerykańskiego kina

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2014 11:15
We Wrocławiu rozpoczyna się American Film Festival. To już piąta edycja tej imprezy, której założeniem jest prezentowanie tego, co najciekawsze w niezależnym, offowym kinie zza wielkiej wody.
rozwiń zwiń