Rekomendacje influencerów - czy zawsze dobre?

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2021 20:30
Ostatnio coraz głośniej mówi się o szkodliwych produktach, które są reklamowane w mediach społecznościowych. Mówi się, że czasem influencerzy niewłaściwie dobierają produkty i firmy, z którymi współpracują.
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: fizkes/Shutterstock

dziewczyna telefon komórkowy F 1200.jpg
Będę influencerem. Preferencje zawodowe polskich nastolatków

Znikające zegarki, magiczne mydło czy nieprzebadane wybielacze zębów - internet roi się od przypadków influencerów, którzy reklamowali niesprawdzone produkty, a później okazywało się, że firmy, z którymi współpracowali, nagle zapadły się pod ziemię. 


Posłuchaj
07:47 czwórka top 31.08.2021.mp3 Jak zarabiają influencerzy i czemu czasem decydują się na reklamę dziwnych firm czy produktów? (TOP/Czwórka)

 


- Zwykle to nie są firmy, które działają nielegalnie, ale zdarza się, że ich produkty pochodzą z niepewnego źródła, są o niższej wartości, zbyt podobne do oryginalnych produktów - mówi Dorota Gryglak z Whitepress w rozmowie z Agatą Nowotnik. - Na podstawie strony internetowej my już widzimy, że niestety mamy do czynienia z firmą zagraniczną, która chce się promować w Polsce, a produkty są zakupione z popularnego serwisu azjatyckiego. Ceny podane w euro, przeliczone na złotówki. Każdy na pierwszy rzut oka widzi, że lepiej z takiej strony nie zamawiać, bo nawet jeśli produkt do nas dotrze, to nie wiadomo w jakim stanie i w jakiej jakości - dodaje. 

Zdarza się, że niektórzy influencerzy mają wiele ofertowych zapytań. Dorota Gryglak tłumaczy, że może być tak, że influencer danej współpracy podejmie się przez przypadek, ale i tak, że nad uczciwością i zdrowym rozsądkiem przeważa chęć zysku. - Influencerzy np. zobaczą fajne słuchawki bezprzewodowe i będą chcieli je mieć. Sami też zgłaszają się do wybranych firm - mówi ekspertka. - Sam produkt, na pierwszy rzut oka, może nie być taki zły, może się zdarzyć, że influencer nie dokona solidnego researchu, by sprawdzić jakość firmy i produktu - wyjaśnia. 

Posłuchaj także:

Ostatnio coraz więcej pojawia się informacji, że influencerzy współpracują z markami, które im przynoszą szkodę, wpływają negatywnie na ich wizerunek. Jednym z przykładów z polskiego internetu jest reklama nieistniejącej firmy, która zniknęła z sieci, jak tylko sprzedała kilkaset produktów z kodem promocyjnym influencera, który ją promował. - W takiej sytuacji promotor może tylko postawić na szczerość, zadbać o swoich obserwatorów, przeprosić, podjąć próbę kontaktu z reklamowaną firmą, choć pewnie niewiele będzie mógł zdziałać - mówi rozmówczyni Czwórki. - Oczywiście influencer powinien sprawdzić produkt przed podjęciem współpracy. 

Szeroko komentowane w sieci są zarobki influencerów. - W tej kwestii widełki zaczynają się od barterów, a sięgają nieskończoności - mówi Dorota Gryglak. - Cena takiej reklamy zależy przede wszystkim od zasięgów danego profilu, ale też profesji, branży. Najwięksi zarabiają np. kilkadziesiąt tysięcy. Niestety od lat widzimy, że skraca się czas testowania produktów, promotor nie ma czasu z nim się "zaprzyjaźnić". A tylko prawdziwa recenzja, zbadanie produktu może sprawić, żeby obserwatorzy zdecydowali się na niego - dodaje. 

***

Tytuł audycji: TOP - Trochę Optymizmu Popołudniem

Prowadzi: Kuba Marcinowicz

Materiał przygotował: Maciej Wójcik

Data emisji: 31.08.2021

Godzina emisji: 18.14

pj

Czytaj także

Szum informacyjny - jak sobie z nim radzić?

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2021 21:48
Żyjemy w świecie, w którym jesteśmy bombardowani komunikatami. Atakują nas na każdym kroku: maile, powiadomienia, SMS-y, wiadomości, reklamy w TV, radio i billboardy. Plakaty i ulotki stały się nieodłącznym elementem naszego otoczenia. Wszystko to sprawia, że coraz częściej czujemy się przytłoczeni, wręcz "przeciążeni" ilością bodźców.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Otyłość cyfrowa" - co to jest?

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2021 20:00
Cierpimy na "otyłość cyfrową". Na konsumpcję cyfrowych mediów poświęcamy dziś blisko 8 godzin dziennie - godzinę więcej niż w 2019 r. I jak się okazuje, wciąż nie jest to limit naszych możliwości.
rozwiń zwiń