X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Polskie Radio Dzieciom

Zima pełna kolorów

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2021 11:30
Początek roku na wsi był pełen kolorów, tajemnic i wesołych melodii. Wędrujący przebierańcy pukali do domów i składali życzenia. Wraz z Brygidą Sordyl i Kubą Gołdynem z Beskidu Żywieckiego sprawdziliśmy czym jest maciudula i jukace. Dzięki małemu Stasiowi z Akademii Sztuk Dziecięcych w Warszawie zajrzeliśmy na karnawałową zabawę. Kaja Prusinowska zabrała nas w magiczną podróż wśród chmur, kłębków wełny, planet i niebiańskich owiec otulonych muzyką pięknej Estonii.
Audio
  • Zima pełna kolorów (Polskie Radio Dzieciom/Źródełko)
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Polona/bd

Herody i Jukace

Kuba Gołdyn od kilku dni kolęduje z Herodami, Dziadami i Jukacami, ale znalazł czas, by odwiedzić dziś „Źródełko” i opowiedzieć nam o tych barwnych postaciach rodem z kolędniczych grup Beskidu Żywieckiego. Ale kim właściwie są te Herody? Kim są Jukace? To grupy kawalerów i chłopaków, prezentujących widowiska wywodzące się z Biblii. Każda grupa inną rolę i swój czas na chodzenie po wsi. Na przykład Dziady goniły w Stary albo Nowy Rok, przeprani za rozmaite straszydła. Był Deboł (diabeł), Śmiertka (śmierć), Żyd, Cyganka czy… Maciudula – straszydło zrobione ze strzępków materiałów. Brygida nieraz widziała takich Dziadów, biegających po wsi. Nieraz było ich nawet czterdziestu!

W Żywcu i Zabłociu znani są Jukace. Można ich spotkać w Nowy Rok, w kolorowych strojach, maskach, szpiczastych czapkach i dzwonkach u pasa. Każdy z nich strzela głośno z bata.

I Herody. Grupa najstarszych kolędujących. W takiej grupie trzeba było już mieć ładnych parę lat kolędniczego doświadczenia, umieć śpiewać, tańczyć i winszować. To właśnie Herody pokazywali najróżniejsze scenki, więc musieli być dobrymi aktorami. Wchodzili do każdej chaty, rozbawiając mieszkańców tańcami, pieśniami i drobnymi psikusami oraz winszując pomyślności na nowy rok:

Stary Rok się przewinął, a Nowy wywinął

Za stary trzeba Bogu dziękować, na nowy winszować!

W trosce o dobry rok

Początek nowego roku był na wsi czasem szczególnego dbania o dobrą przyszłość. Czasem nawet, jak w Andrzejki, próbowano ją sobie wywróżyć z wosku. By nikt w domu nie był głodny, na stole kładziono wielki bochen chleba, drzewka owocowe obwiązywano słomą, by było im ciepło i dawały dużo owoców. Na podwórzach palono snopki słomy, chcąc wygonić wszystkie zmartwienia…

Styczeń. Pierwszy miesiąc roku. Skąd wzięła się taka nazwa? Może dlatego, że stykają się stary i nowy rok? A może – jak zastanawiała Kaja Prusinowska – od wytyczania dróg? Gdy śnieg przykrył drogi, wytyczano je na nimi saniami albo wielką drewnianą łopatą. Takie wytyczanie dróg, wytyczanie nowych szlaków było szczególnie ważne w siarczystą zimę. Może dlatego wielu z nas postanawia obrać nowy cel w życiu właśnie w styczniu? Ma postanowienia noworoczne, nowe plany… Ale właściwie, każdy dzień jest dobry, by zacząć coś nowego! Np. można wreszcie uporządkować kolorowe skarpetki w swojej szufladzie. Kaja, robiąc to, natrafiła na piękną wełnianą… baśń! Baśń o początkach świata, gwiazdach-owieczkach i gwiezdnej pasterce, a opowiedziała nam ją przy dźwiękach estońskich instrumentów – kenneli, na których grały jej przyjaciółki.

Jak wyglądał karnawał na wsi?

Spytał nas Staś z Akademii Sztuk Dziecięcych. Karnawał to czas radości i zabaw tak w mieście, jak i na wsi. Dawniej, na wsiach odbywały się zabawy i tańce. Co bogatsi mieszkańcy organizowali kuligi w wielkich drewnianych saniach, zaprzężonych w konie. Jeździli od domu do domu, by bawić się tam i jeść smakołyki. Taki czas zabaw był tez idealny do znalezienia sobie drugiej połówki. Dlatego w czasie karnawału odbywały się także wesela.

***

Tytuł audycji: Źródełko

Prowadziła: Hanna Szczęśniak

Goście: Brygida Sordyl i Kuba Gołdyn, Staś z Akademii Sztuk Dziecięcych, Kaja Prusinowska

Data emisji: 10.01.2021

Godzina emisji: 11.00

mg

Zobacz także