Nauka

Naukowcu, sprzedaj swoje badania!

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2014 19:30
Jak pomóc naukowcom, którzy chcą skomercjalizować swoje wyniki? Powstał specjalny program, który ma im w tym pomóc.
Audio
  • IMPULS - pomoc dla młodych badaczy i innowatorów (Naukowy zawrót głowy/Jedynka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Glow Images/East News

Chodzi o program IMPULS, który stworzyła Fundacja na rzecz Nauki Polskiej (FNP). - To impuls do działania. Adresujemy program do wszystkich naukowców. Chcemy zachęcać ich, aby, myśląc o badaniach, nie zapominali o ich potencjalnej komercjalizacji, wyłapywali takie pomysły. Muszą myśleć o sobie także jako o przedsiębiorcach - mówi gość radiowej Jedynki Adam Zieliński, jeden z szefów FNP.

- To część większego projektu o charakterze szkoleniowym - dodaje obecny w studiu Dariusz Łukaszewski, koordynator programu IMPULS. - Zwykle finansowaliśmy tylko badania, ale przecież nie tylko tym naukowiec żyje. Chodzi też o umiejętności komunikowania się z osobami, które nie są zaawansowane naukowo. Badacze muszą opowiadać o swoich badaniach w sposób jasny i zwięzły, potrafić przekonać przedsiębiorców do zainwestowania w nie.

Chodzi o to, by badacze, którzy mają wyniki naukowe, nie wpadali w tzw. "dolinę śmierci", a zatem nie tracili ich, tylko potrafili je sprzedać dalej.

Doskonałym przykładem współpracy naukowca i przemysłu jest dr Michał Bieniek, chemik z Wrocławskiego Parku Technologicznego, który jest jednym z laureatów starszego programu FNP, INNOWATOR. Stworzył on katalizatory, które skracają proces syntezy wielu związków i pozwalają obniżyć koszty produkcji leków i innych substancji chemicznych. Doskonale wie, jak komercjalizować swoje wyniki i uważą, że to ważne.

- Katalizatory to związki, które umożliwiają lub przyspieszają reakcje. My opracowujemy i produkujemy katalizatory, które opierają się na rutenie, metalu ziem rzadkich. Znajdują one zastosowanie w produkcji leków nowej generacji, polimerów czy związków zapachowych - wyjaśnia dr Bieniek. - Sam pomysł na własną firmę rodził się powoli. Katalizatory, które opracowałem, znalazły zastosowanie w wielu koncernach. Po przetestowaniu naszych katalizatorów firmy te chciały zakupić nasze katalizatory. Chodziło o wiarygodnego dostawcę, nie interesowały ich patenty. Koncerny te chciały jedynie zamówić gotowy produkt w dużych ilościach.

Nie było jednak łatwo skomercjalizować swoje badania. - To projekt z obszaru zaawansowanych technologii, więc trzeba sporych środków, aby wystartować. Ktoś te środki musiał zainwestować - mówi dr Bieniek. - Firma powstała 5 lat temu i mamy już potencjalnych kontrahentów z USA i Europy.

Czy inni naukowcy mogą powtórzyć sukces dr. Michała Bieńka? Szczegóły w audycji z cyklu "Naukowy zawrót głowy", którą przygotował i prowadził Krzysztof Michalski.

(ew/ag)

Zobacz więcej na temat: chemia NAUKA przedsiębiorca

Czytaj także

Nauka z biznesem powinny iść ręka w rękę

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2014 21:47
Czy to wolny rynek ma wychowywać absolwentów uczelni - wysoko wykwalifikowanych pracowników? Czy potrzebna jest współpraca między szkołami wyższymi i biznesem?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Po kierunkach zamawianych nie ma kłopotów z pracą

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2014 20:10
Dla rozwoju innowacyjnej i konkurencyjnej gospodarki niezbędna jest dobra kadra inżynieryjno-techniczna, której - niestety - w Polsce wciąż brakuje. Czy rządowy program "Kierunki zamawiane" zmienił tę sytuację?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Staże i praktyki studenckie. "To musi być integralna część programu kształcenia"

Ostatnia aktualizacja: 10.02.2014 20:30
- Najlepszy staż to taki, który dla studenta wiąże się z tym, czego się nauczył. Realizowany już po zakończeniu nauki, na przykład po pierwszym stopniu studiów, pozwala studentowi wykorzystać w przedsiębiorstwie wiedzę i kompetencje, które nabył - mówił w Jedynce Piotr Krasiński z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.
rozwiń zwiń