X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Nauka

Open-source przyszłością motoryzacji?

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2007 10:03
Przyszłość kinematografii i motoryzacji należy do hobbystów.
Audio

Przyszłość kinematografii i motoryzacji należy do hobbystów. Rzucają oni wyzwanie wielkim koncernom dzięki technice open-source.

Open-source to określenie oprogramowania, którego kod jest nieodpłatnie i powszechnie dostępny na warunkach odpowiedniej licencji. Najpopularniejsze przykłady to: przeglądarka internetowa Firefox i system operacyjny Linux. Aplikacje sieciowe o wolnym dostępie mogą stać się narzędziem do zbudowania alternatywy dla zazdrośnie strzeżonych wynalazków z laboratoriów wielkich koncernów.

Grupa internautów-projektantów, inżynierów i programistów pracuje nad pierwszym samochodem zbudowanym w oparciu o zasadę open-source. Ponieważ „Oscar” powstaje przy pomocy kombinacji wolnego oprogramowania i internetu, nie jest obwarowany patentami. Jego projekt jest dostępny dla każdego, kto chciałby mieć wkład w jego tworzenie. Wystarczy zalogować się na stronie OScara http://www.theoscarproject.org.

Dziesiątki tysięcy ochotników zapragnęło „wtrącić swoje trzy grosze” do projektu samochodu. Chociaż wyodrębniła się z nich w naturalny sposób kikudziesięcioosobowa grupa najbardziej kompetentnych, to proces decyzyjny niezmiennie opiera się na zasadach demokratycznych. Od sześciu lat prace badawczo-rozwojowe nad prototypem OScara koordynuje Markus Merz, który w firmie BMW przeszedł drogę od linii produkcyjnej poprzez dział marketingu do kreacji nowej strategii medialnej koncernu. Ponieważ samochody BMW powstają nieomal od A do Z w świecie wirtualnym, Merz uwierzył w potencjał filozofii open-source w internecie.

Zaletami OScara mają być solidność i niewielka ilość części mechanicznych. Całkowitym novum jest konstrukcja podobna do budowy komputera, gdzie układ napędowy jest odpowiednikiem płyty głównej w PC. Każdą z sześciu samodzielnych części (układ napędowy, karoseria, silnik, system bezpieczeństwa i centrum informacyjne) konstruuje się oddzielnie. Przyszły producent będzie mógł je mieszać i łączyć z innymi modułami. Nie wiadomo jednak, czy i kiedy OScar – „projekt społecznościowy” przybierze realne kształty. Michael Blabst, rzecznik działu innowacji koncernu BMW uważa, że technika open-source najlepiej spisze się tylko na etapie budowania bardzo wczesnej koncepcji. Merz się jednak nie poddaje: „OScar to moje hobby” – powiedział Seanowi Dodsonowi z „The Guardian”. Warto pamiętać, że Karl Benz,  Gottlieb Daimler i Wilhelm Maybach też byli hobbystami...

Filozofia open-source może się okazać przepisem na sukces nie tylko dla hobbystów w dziedzinie motoryzacji, ale również - filmu. Magazyn „Forbes” wśród „dziesięciu ludzi, którzy mogą zmienić świat”, wymienia futurologa kinowego Matta Hansona. Hanson zajmuje się kinem open-source'owym. Swoją wizję przyszłości kinematografii zawarł w książce „The End of  Celluloid”. Na bazie zapisanych tam pomysłów stworzył projekt „A Swarm of Angels", którego celem jest zgromadzenie społeczności internautów, kierującej produkcją profesjonalnego filmu. Chciałby, aby było to ok. 50 tys. osób, z których każda wpłaci po 25 funtów. Inwestycja w projekt filmowy Hansona zapewni im wpływ na scenariusz, obsadę, cały proces tworzenia i produkcji. Futurolog chciałby, żeby była to metoda tworzenia filmów najwyższej jakości, która jednocześnie będzie dochodowa.

A pierwszy film według filozofii open-source już powstaje. Społeczność blisko tysiąca internautów-kinomanów tworzy dwa scenariusze: „The Unfold” i „Glitch”, które wypełnią szkic akcji według Hansona. Oficjalna strona projektu to http://www.aswarmofangels.com. Powstałe filmy będą dystrybuowane w internecie na podstawie licencji Creative Commons. Hanson podkreśla, że każdy będzie mógł je legalnie i bezpłatnie ściągać, udostępniać i edytować, w przeciwieństwie do dzisiejszych filmów, chronionych przed tego typu działaniami. Ma to być alternatywa dla biznesu filmowego Hollywood, która umożliwi współpracę twórców filmów ze społecznością odbiorców rozrywki

 

Agnieszka Labisko

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Elektryzująca przyszłość

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2007 16:23
Samochody zasilane elektrycznością są przyszłością motoryzacji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Super wtrysk

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2010 16:59
Czy zwykły silnik może palić dwa razy mniej niż najbardziej ekonomiczne samochody hybrydowe? Okazuje się, że tak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Auto na baterię

Ostatnia aktualizacja: 02.05.2010 14:54
Samochody się zmieniają z roku na rok, jednak „ idea” pojazdu napędzanego silnikiem z własnym źródłem energii nie zmieniła się od 250 lat.
rozwiń zwiń