Radiowe Centrum Kultury Ludowej

Na czesko-słowackim szlaku

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2021 08:10
Kolektyw Punctum z Pragi zaprasza na letnią letnią wycieczkę do Słowacji. Śladami tradycyjnych zespołów z lat 70. i reprezentacji czeskiej i słowackiej sceny elektronicznej, która bierze na warsztat ich dorobek.
Liptov, Punctum
Liptov, "Punctum"Foto: mat. pras.

W połowie lat 70. w Czechosłowacji odbywa się Pod Poľanou Folklore Festival. Wydarzenie dzieje się w miejscowości Detva, a prowodyrem cyklu jest Ján Gruska i etnograf Svetozár Stračina. To przegląd lokalnych artystów, zajmujących się muzyką tradycyjną. Wkrótce koncerty zostają udokumentowana na kilku sążnistych wydawnictwach przez wytwórnię Opus – swego rodzaju odpowiednik Polskich Nagrań – który wydaje to, co na ówczesnej scenie najpopularniejsze: od rocka, jazzu, popu po muzykę tradycyjną. Cykl dokumentujący idee Grushki i Stacina, nosi nazwę „Panoráma Ľudovej Piesňovej A Hudobnej Kultúry”, a jego kolejne części są poświęcone różnym regionom: pierwsza jest Orava, potem m.in. Pohronie i Liptov; razem pięć odcinków, a na każdy zazwyczaj składają się po dwie albo cztery płyty winylowe.

W ubiegłym roku Opus, obecnie – również podobnie jak w Polsce – przejęty przez Warner Music – publikuje reedycję pierwszej części: pięknie wydaną książkę z opisem sceny i dwiema płytami (całość jest po słowacku, ale w sieci booklet jest też po angielsku. Trzydzieści lat później zamiast jednego organizmu, mamy Czechy i Słowację, a przez całą Europę przechodzi zainteresowanie lokalną muzyką tradycyjną. Archiwa zdigitalizowano, ale jak zainteresować nimi młodsze pokolenia?

W 2021 w sukurs przychodzi praska wytwórnia Punctum Tapes, która śledzi najciekawsze poczynania na scenie elektronicznej. Materiał, który pochodzi ze słowackiego Liptova i był grany ówcześnie przez artystów z tamtego rejonu, trafia związanego z miejscem kolektywu, który tak bardzo się nim zachwyca, że postanawia zaprosić do współpracy czeskich i słowackich producentów. W końcu tacy twórcy jak Nina Pixel, Oliver Torr, Evil Medvěd, Exhausted Modern czy Obelisk of Light moga nie tylko przypomnieć, że to fascynujący dorobek, ale też pokazać, jak to dziedzictwo może inspirować.

Efektem jest kompilacja, która wiąże przeszłość z teraźniejszością – z jednej strony pokazuje frapujący dorobek lokalnej sceny tradycyjnej, z drugiej błyskotliwych twórców aktualnej awangardy. Ci za motyw główny biorą wokalizy, podbijane elektroniką i abstrakcyjnymi bitami lub uzupełniają swoją muzykę ornamentami na bazie instrumentów tradycyjnych („Liptovská Revúca”). Z drugiej serwują współczesny elektroniczny szamanizm, zabarwiony klubową narracją („Suché Lúky”). Czasem synteza jest tak owocna, że można byłoby odnieść wrażenie, że wszystko po prostu zostało nagrane w 2021 roku. Jak w „Cez More”, gdzie tradycyjne kobiece zaśpiewy są prowadzone przez syntezatorowe wstęgi i mroczny perkusyjny rytm. Niektóre z utworów już w tytułach odnoszą się do pierwowzorów, inne, niełatwe do zidentyfikowania pokazują metodologię – archiwalia traktują za punkt wyjścia, nadając im zupełnie nową formę i współczesny język.

Świetnie barwność tej muzyki, oddaje sama okładka albumu: to przerobiony oryginał w przejaskrawionych zielono-czerwonych kolorach, a mapa, która znalazła się na rewersie, oznaczając miejsca pochodzenia kolejnych artystów, tutaj została zmodyfikowana o współczesne nazwiska. Te oznaczone są niezobowiązująco, tak jak i artyści sztywno nie trzymają się zamysłów kompozycyjnych twórców ludowych.

Elektroniczny filtr mapuje muzykę tradycyjną, ale też tworzy szlak współczesnych kierunków. A kapitalne wydawnictwo promuje dwa zupełnie odrębne środowiska: to odkopane w archiwach i to odpowiedzialne za krzewienie współczesnej sceny. Wiodąc słuchacza dwoma szlakami w czasie i przestrzeni: częściowo przez lata 70. w postaci powidoków tamtejszej sceny tradycyjnej, częściowo dziś, dając okazję do eksplorowania współczesnej słowackiej i czeskiej sceny elektronicznej.

Jakub Knera

Różni wykonawcy

"Liptov"

Punctum Tapes 2021

Ocena: 4/5

***

Więcej recenzji i felietonów - w naszych działach Słuchamy i Piszemy.

Czytaj także

Jazz i polska tradycja spotykają się w Lumpeksie

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2020 10:12
Lumpeks szuka punktów wspólnych między jazzem i tradycją, tworząc barwną współczesną opowieść naznaczona ludowymi melodiami i improwizacjami, balansując pomiędzy awangardą a ludycznością.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Starosłowiańskie szeptuchy na dyskotece

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2021 00:01
„Demonologia” przypomina o ludowych obrzędach, łącząc folkowe śpiewy z elektroniką. Może dzięki niej rytuały odganiania złych mocy i nieszczęść czasu pandemii, inicjowane kiedyś nad jeziorem w świetle księżyca lub ciemnym lesie, teraz odprawimy wśród stroboskopów, pod wirującą kulą dyskotekową?
rozwiń zwiń