Radiowe Centrum Kultury Ludowej

Dogmaty Msylmy

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2021 08:00
Arabska muzyka eksperymentalna skąpana w tradycji poezji.
Msylma, okładka płyty
Msylma, okładka płytyFoto: mat. pras.

Czekałem na ten album i jednocześnie się go nie spodziewałem. Debiut MSYLMY, mekkańskiego, anonimowego producenta, „Dhil-un Taht Shajarat Al-Zaqum”, częściowo oparty na przedislamskiej arabskiej poezji był dla mnie objawieniem. Futurystyczny, dystopijny, świetnie zaśpiewany, zaskakujący. Z miejsca stał się jedną z moich ulubionych pozycji wydanych w 2019 roku. Dlatego wyczekiwałem jego następcy. A niespodziewany dlatego, że MSYLMA nie ma żadnych kont w mediach społecznościowych, jego Soundcloud świeci pustkami, nie ma strony internetowej (co w zasadzie nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę politykę kulturalną w Arabii Saudyjskiej) i pojawienie się „Tenets of Forgiveness” w kanadyjskiej oficynie Éditions Appærent pod koniec września przeszło przeze mnie prawie niezauważone.

Tym razem MSYLMA współpracuje z Ismaelem, egipskim producentem, który tworzy podobne dźwiękowe krajobrazy, co ZULI, również Egipcjanin, odpowiedzialny za brzmienie dhit. Nie są to jednak bliźniacze albumy, choć przynajmniej częściowo powstawały w tym samym czasie, w Kairze na przestrzeni kilku ostatnich lat. MSYLMA porusza się na granicy jawy i snu, na granicy teraźniejszości, przeszłości i przyszłości. Śpiewa w klasycznym arabskim, ale swój głos przetwarza na rozmaite sposoby, momentami nawet go dehumanizuje, czasem go multiplikuje, dodaje drugi, kobiecy głos, wymykając się binarności płci. Czaruje swoim głosem, przypomina i muezzina nawołującego do modlitw, jak i soulową diwę. Teksty znów odwołują się do przedislamskiej poezji, MSYLMA śpiewa o miłości, która jednocześnie spala i jest impulsem do zmiany. O stracie, która jest powodem do wątpienia w siebie. O stracie, z której nie można się otrząsnąć, a jednak trzeba ją zapomnieć, by żyć dalej. Odnosi się i do wiary, religii, mitologii, tworzy wielopoziomowe obrazy i metafory.

Całkowicie syntetyczna, jednocześnie bogata i szkieletowa muzyka Ismaela doskonale współgra z głosem MSYLMY. Akcentuje jego śpiew, odnosi się do futurystycznego r&b, w żadnym wypadku nie odwołuje się do arabskiej tradycji, a jednak meandruje w rytm poetyckich fraz, wije się wokół słów. Ismael doskonale wie, że to głos jest tu najważniejszy, dlatego nie próbuje zdominować MSYLMY, to współpraca wręcz idealna. Jak w kończącym album „Enter Stage Right”, w którym podskórne drony, rozwijają się w jasne, poranne plamy syntezatorów, przetworzonych dźwięków gitar (to jedyny moment, gdy pojawia się ten instrument) płynące pod głosem wokalisty. Zamiast tworzenia zwartych kompozycji, Ismael gra nastrojem, emocjami, wychodzi od ambientowych rozwiązań, ale idą odważnie w stronę eksperymentalnego popu, który tworzy piękne piosenki zupełnie niepopowymi środkami.

„Tenets of Forgetting” stawia MSYLMĘ w awangardzie eksperymentalnej, niezależnej muzyki arabskiej, której jednym z centrów jest Kair. Tamtejsi muzycy wychodzą od tradycji, by stworzyć całkowicie współczesne, odpowiednie dla XXI wieku wypowiedzi. Mekkański wokalista wpisuje się w ten obraz, jest niezwykle odważny artystycznie i na pewno jeszcze nie powiedział swojego ostatniego słowa.

Michał Wieczorek

MSYLMA

Tenets of Forgetting

Éditions Appærent

Ocena: 4/5

***

Więcej recenzji i felietonów - w naszych działach Słuchamy i Piszemy.


Czytaj także

Jak stare pożenić z nowym

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2019 08:00
Jak przypominać muzyczną tradycję młodym pokoleniom? Można się tego uczyć od przedstawicieli nowej tureckiej psychodelii. Jednym z jej reprezentantów są Derya Yıldırım & Grup Şimşek, którzy w tym roku na debiutanckim albumie pokazują jak stare pożenić z nowym w aktualnie świeżej odsłonie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Saba Alizadeh i "I May Never See You Again"

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2021 08:00
Dwa lata temu Saba Alizadeh, syn słynnego irańskiego wirtuoza taru i setaru, Hosseina, dał się poznać nie tylko jako utalentowany kamanczysta (z ojcem gra od wielu lat, występował też z Kayhanem Kalhorem), ale przede wszystkim jako kompozytor muzyki eksperymentalnej i elektronicznej, jedna z najciekawszych postaci bogatej sceny teherańskiej.
rozwiń zwiń