X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
RCKL

Pod patronatem świętego Walentego

Ostatnia aktualizacja: 11.02.2019 10:00
W tradycji polskiej święty Walenty był patronem chorych i ich opiekunem w czasie zarazy. Wspierał cierpiących na podagrę, ale głównie osoby dotknięte chorobami układu nerwowego.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Pixabay.com/Engin_Akyurt

Przede wszystkim jednak opiekował się i wspomagał chorych na padaczkę – cierpienie nazywane kiedyś chorobą świętego Walentego.

Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku, głównie na Kurpiach, w dniu świętego Walentego odbywały się uroczystości wotywne w intencji chorych. W parafiach Krzynowłoga Wielka i Brodowe Łąki nazywano je małym odpustem.

Do kościoła, na nabożeństwo, przynoszono ulepione ręcznie woskowe wota, czyli ofiary – zwane tu osiarami; miały one formę serduszek, rąk, nóg, szczęk, ale przede wszystkim były to kulki i krążki woskowe (w miejscowej gwarze koruny cierniowe, grucoły, ocy, bigielki). Te właśnie wota przynoszono do kościoła w intencji chorych nękanych przez uporczywe bóle głowy, nerwice, paraliże, cierpienia umysłowe i padaczkę. Na Kurpiach znane były również inne wota przedstawiające – schematycznie – postacie ludzkie, głównie dzieci w powijakach, z zaznaczonymi szeroko otwartymi ustami. Przynoszono je do kościoła, aby uleczyć niemowlęta wątłe i nerwowe, płaczące po nocach, z drgawkami. Te antropomorficzne formy występowały najrzadziej i dzisiaj mają już wartość unikatową, ponieważ Kościół zabraniał praktyk religijnych z użyciem wotów woskowych wyobrażających ludzi.

Przede wszystkim jednak opiekował się i wspomagał chorych na padaczkę – cierpienie nazywane kiedyś chorobą świętego Walentego.

Ofiarnicy z wotami w ręku lub z kulkami i krążkami woskowymi trzymanymi na czole (albo w fałdach chustek, które miejscowe kobiety wiązały sobie na głowie), obchodzili trzykrotnie ołtarz, zbierali kurz z desek i wcierali go np. w bolące skronie, oczy, uszy, w stawy rąk i nóg i modlili się, prosząc o zdrowie dla siebie i swych bliskich: o życie, poprawę zdrowia i spokojny sen dla słabowitych, nerwowych, mizernych, wolno rosnących i ciągle płaczących dzieci; o lekki, szczęśliwy poród; o ustąpienie uciążliwego bólu i szumu w głowie; o ochronę przed epidemią i pomorem bydła i – przede wszystkim – o pomoc dla cierpiących na wielką chorobę – rzucawkę – chorobę świętego Walentego – czyli epilepsję.

Na Pomorzu natomiast odlewano wielkie świece wotywne, wysokości chorego epileptyka i w jego intencji, 14 lutego, zanoszono je do kościoła, w ofierze proszalnej składanej świętemu Walentemu. Także i w innych regionach Polski chorych na wielką niemoc powierzano opiece św. Walentego. Modlono się do świętego, ale w modlitwach tych (podobnie jak i w zwyczajnych rozmowach) nie wymawiano nigdy nazwy choroby, ze strachu że może je usłyszeć i sprowokowana bardziej nękać chorego i atakować nowe ofiary.

Mówiono, że począwszy od 14 lutego nie należy przechodzić ani przejeżdżać przez żadną zamarzniętą wodę. Nawet wtedy, jeśli lód na stawie, rzece, czy jeziorze wydaje się jeszcze gruby i mocny. O tej porze roku może bowiem bardzo łatwo pękać i załamywać się. Należało więc zachowywać największą ostrożność, a jeśli już zaszła konieczność wejścia na lód, trzeba było polecić się opiece świętego.

***

Tekst pochodzi z książki "Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne" dr Barbary Ogrodowskiej, wyd. Muza, Warszawa 2010.

Opracowała: Hanna Szczęśniak

Zobacz więcej na temat: folklor kultura ludowa KULTURA