Radiowe Centrum Kultury Ludowej

Kuźnia w środku miasta

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2019 10:00
Muzeum Kowalstwa to jak na warszawskie warunki bardzo nietypowe miejsce. Kowal, Kamil Gałecki oprowadził nas po nim opowiadając jak to się stało, że w środku Warszawy działa zabytkowa kuźnia z początku XX wieku.
Audio
  • Kamil Gałecki opowiada historię powstania Muzeum Kowalstwa w Warszawie (Dwójka/Poranek Dwójki)
Muzeum Kowalstwa w Warszawie
Muzeum Kowalstwa w WarszawieFoto: Patrycja Zisch

Skąd pomysł aby umieścić kuźnię na Służewcu?

Pomysłodawcą kuźni był ojciec Kamila Gałeckiego - mistrz kowalski, Zdzisław Gałecki - który wcześniej miał swoją pracownię w Starej Miłosnej - później postanowił wybudować obok swojego domu na Służewcu kuźnię na wzór tych z początku XX wieku. Kuźnia na Służewcu zaczęła funkcjonować na początku 1989 roku jako pracownia rzeźby, a w 1999 roku uzyskała status pierwszego prywatnego Muzeum Kowalstwa w Polsce. - Drewniany budynek został wybudowany zgodnie ze sztuką ciesielską z terenów Mazowsza. Mamy więc konstrukcję drewnianą dębową zakończoną jaskółczym ogonem na dachu, z wyposażeniem charakterystycznym dla wsi Służew - opowiadał Kamil Gałecki.

Miech. muzeum Kowalstwa w Warszawie Miech. muzeum Kowalstwa w Warszawie

"Kuj żelazo, póki gorące"

W środku, w centralnym miejscu kuźni, znajduje się kowadło jednorożne, za nim duży piec kowalski i palenisko, do którego podłączony jest duży, odrestaurowany, miech kowalski z 1900 roku. - Nawet gdyby prądu zabrakło mogę dzięki temu zabytkowemu miechowi pracować w mojej kuźni - opowiadał młody kowal.

Najstarszym eksponatem muzeum jest ponad dwustu letnie kowadło 'bezroże", które stoi na zewnątrz kuźni. Jest również stół warsztatowy z dwoma imadłami: ślusarskim i kowalskim w które można śmiało uderzać dużym młotem. W muzeum można zobaczyć również pełną przeróżnych narzędzi szafkę narzędziową, komplet kleszczy kowalskich, komplet młotków kowalskich: od małych stugramowych, aż do najcięższego, ośmiokilogramowego. Jest tu również dwuręczny młot, kamień szlifierski osadzony na kobyłce do ostrzenia siekier, toporów i mieczy i wiele innych eksponatów, które kowal wykonywał bądź naprawiał.

- Wszystko, co można wykonać z metalu mogę tu zrobić. Wykonuję bardzo różne rzeczy, od konstrukcji metalowych po meble, bramy, ogrodzenia, świeczniki, krzesełka i stoliki - mówił Kamil Gałecki. - Technologia kucia na gorąco nie zmieniła się od tysięcy lat. Trzeba rozgrzać żelazo do ponad tysiąca stopni Celsjusza i obrabiać je młotkiem. Aby coś z metalu wykuć należy poświęcić temu dużo czasu i pracy. Kucie nie może trwać dłużej niż dwie minuty i stąd przysłowie "kuj żelazo, póki gorące". Każdy projekt jest inny i wiem, że moje dzieła przeżyją mnie i zamawiającego, daje to dużą satysfakcję.

Zachęcamy do odsłuchania podcastu.

Kowadło. Muzeum Kowalstwa w Warszawie Kowadło. Muzeum Kowalstwa w Warszawie

***

Tytuł audycji: Cudowytwórcy

Rozmawiała: Patrycja Zisch

Gość: Kamil Gałecki (kowal)

Data emisji: 12.10.2019

Godzina emisji: 8.50

gs

Czytaj także

Wojciech Kojs z Podhala: do wszystkiego dochodzę na zasadzie prób i błędów

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2019 08:00
Spinkarstwo to zawód ginący. Duże, podhalańskie centra spinkarskie istniały kiedyś w Bukowinie, żyło też kilku wytwórców koło Nowego Bystrego. Czy przekazali oni dalej tę tradycję? O tym słuchaliśmy w audycji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maria Stosik i haft kaszubski

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2019 10:00
Istnieje kilka szkół haftu kaszubskiego, wyróżniają się m.in. haft pucki, żukowski, wdzydzki, kociewski, słupski, tucholski, borowiacki, wejherowski i czepcowy. Opowiadała o tym w audycji „Cudowytwórcy” hafciarka z Gdańska, Maria Stosik.
rozwiń zwiń