Historia

Komuna Paryska - krwawo stłumiona rewolucja

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2020 05:35
28 maja 1871 zakończył się tzw. krwawy tydzień, w trakcie którego wojska wierne rządowi brutalnie stłumiły Komunę Paryską, zabijając 30 tysięcy osób. Była to największa rewolucja XIX wiecznej Francji, a jej przebieg poruszył całą Europę.
Audio
  • Audycja z cyklu "Spotkania z historią", ukazująca dzieje i znaczenie Komuny Paryskiej.(PR, 18.03.1976)
Komunardzi przy obalonej Kolumnie Vendome
Komunardzi przy obalonej Kolumnie Vendome Foto: Wikimedia Commons

Wojna francusko-pruska

W 1870 roku Francja poniosła upokarzająca klęskę w wojnie Prusami. Walce wypowiedzianej przez pewną zwycięstwa Francję, ale sprowokowaną przez dążącego do zjednoczenia Niemiec Otto von Bismarcka.

Pod Sedanem wojska pruskie rozgromiły 80-tysięczną armię francuską, a cesarz Napoleon III dostał się do niewoli. Skutkiem masakry było zajęcie przez Prusy Alzacji i Lotaryngii. Klęska oznaczała też upadek Napoleona III.

Proklamowanie III Republiki

4 września 1870 roku lud paryski obalił cesarstwo i zmusił parlament do proklamowania III Republiki. Na czele nowej władzy stanął dotychczasowy gubernator Paryża gen. Louis Jules Trochu. Nie mogło to jednak uchronić stolicy przed zbliżającą się armią pruską. Z zagrożonego miasta wyjeżdżali przedstawiciele arystokracji i wielkiej burżuazji. W drugą zaś stronę podążała najbiedniejsza ludność z przedmieść, szukając w Paryżu schronienia, a także powiększając liczbę ludzi bezdomnych i bezrobotnych.

Prusacy zainstalowali swoją główną siedzibę w Wersalu. Francuski Rząd Obrony Narodowej stopniowo zmierzał do kapitulacji. Tymczasem na prowincji niezwykle aktywnie działał robotniczy deputowany Leon Gambetta, który z oblężonego Paryża wydostał się balonem. Nawoływał do powszechnej obrony kraju.

Bohaterska obrona Paryża trwała 132 dni. W oblężonym mieście uzbrojono lud, powstawać zaczęły samorzutnie Komitety Czujności, które wkrótce wysunęły postulat oddania władzy w ręce robotników. 18 stycznia w Wersalu proklamowano utworzenie Cesarstwa Niemieckiego. Dziesięć dni później Francja podpisała kapitulację.

Obrona Paryża

Paryż, jako jedyny obrońca zagrożonej Republiki, poczuł się zdradzony. Lud stolicy pozostał uzbrojony. Tymczasem na czele Zgromadzenia Narodowego stanął konserwatywny polityk Adolf Thiers. Rząd przerażony rewolucyjnymi nastrojami przeniósł się do Wersalu.

18 marca ruszyła próba pacyfikacji wzburzonego miasta. Jednak już następnego dnia tłumy zyskały przewagę, otaczały wojska i bratały się z żołnierzami. Oficerowie i rząd stracili władzę nad armią. Reakcją łańcuchową wybuchały powstania ludowe w kolejnych francuskich miastach. 28 marca w imieniu ludu ogłoszono komunę.

Historyk prof. Janusz Pajewski pisał: "Nowi przedstawiciele stolicy zaraz na pierwszym posiedzeniu przyjęli nazwę Komuna Paryża. Nazwa ta wywołała skojarzenia ze średniowiecznymi gminami miejskimi, z paryską komuną z 1792 roku i planami utworzenia wspólnoty interesów ludzi pracy".

Komuna Paryska

Był to początkowo ruch protestu przeciwko upokarzającej klęsce zadanej Francji przez Bismarcka i przeciwko winnym porażki. Był to też wyraz niepokoju republikanów przed możliwością odbudowy monarchii. Szybko jednak zaczęto dążyć do zasadniczej przebudowy ustroju.

W kwietniu wydano szereg dekretów, które wyznaczały kierunki reform ekonomiczno-społecznych. Między innymi uchwalono oddzielenie Kościoła od państwa. Starano się stworzyć państwo nowego, demokratycznego typu. Zniesiono stałą armię, w zamian pozostawiając składającą się z robotników Gwardię Narodową. Ustalono minimalne płace i kontrole pracy urzędników.

W maju jednak rząd Thiersa ściągnął dodatkowe siły do walki. Paryż zaś był coraz bardziej osamotniony – rewolucje w innych miastach stłumiono. W tym czasie naczelnym wodzem obrony stolicy mianowano gen. Jarosława Dąbrowskiego. Obok niego w szeregach Komuny stanęło wielu Polaków. Większość, wraz z generałem, poległa na barykadach.

Krwawy tydzień

21 maja wojska wersalskie rozpoczęły generalny atak. Thiers miał wtedy powiedzieć: "Pozostanę bez litości, pokuta musi być zupełna, sprawiedliwość musi być nieugięta".

W prasie pełno było komunikatów o bohaterstwie obrońców: "Wszyscy ginęli jak żołnierze. Jedni stali z rękami skrzyżowanymi na piersiach i dumnie podniesionymi głowami. Inni rozpinali kurtki i wołali: strzelajcie, nie boimy się śmierci!".

28 maja upadła ostatnia barykada, a na obrońcach wzięto krwawy odwet. Posypały się wyroki śmierci i zesłania do Nowej Kaledonii. Rewolucję bezpowrotnie stłumiono. Na wiele lat między burżuazją a robotnikami pozostała przepaść nie do przebycia. Proletariat nie mógł zapomnieć krwawej masakry.

mjm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Georges Danton - rewolucja pożera własne dzieci

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2019 05:44
Danton był jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci Rewolucji Francuskiej. Z jednej strony wybitny polityk i patriota, a z drugiej demagog i skorumpowany człowiek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bastylia – znienawidzony symbol absolutyzmu

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2020 05:45
Zbudowana przez Karola V twierdza zyskała międzynarodową sławę w czasie Rewolucji Francuskiej. Zdobycie Bastylii 14 lipca 1789 przez lud Paryża stało się jednym z symboli rewolucji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ludwik XIV: Państwo to ja!

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2020 05:40
Kiedy zmarł Ludwik XIII, jego syn i następca tronu miał zaledwie 4 lata i 8 miesięcy. Do czasu osiągnięcia 13 roku życia rządy sprawowali jego matka Anna Austriaczka i kardynał Jules Mazarin.
rozwiń zwiń