Źródła w służbach bezpieczeństwa Iraku powiedziały agencji Reutera, że nad konsulatem USA w Irbilu przechwycono rakiety; zaatakowane zostały również siły amerykańskie stacjonujące w okolicach tego miasta. Wcześniej informowano o ataku na amerykańską bazę wojskową w Kurdystanie.
Według świadka agencji Reutera nad morzem przy Abu Zabi widoczny jest słup dymu.
Atak irańskim dronem Shahed na bazę USA w Bahrajnie
Władze Kataru poinformowały, że przejęto kolejną falę rakiet w różnych miejscach kraju.
O przejęciu fali irańskich rakiet w Zjednoczonych Emiratach Arabskich poinformowała też tamtejsza państwowa agencja prasowa, dodając, że nie było poważnych strat.
Irański atak na Katar
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Bahrajnu powiadomiło, że po ataku rakietowym rozpoczęto ewakuację cywilów mieszkańców z dzielnicy stolicy kraju, Manamy, Dżufajr.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi wezwał w sobotę partnerów z regionu, aby nie dopuścili do tego, by Stany Zjednoczone i Izrael wykorzystały ich terytoria do prowadzenia, jak określił, „agresywnych operacji” przeciwko jego krajowi.
Irańskie media relacjonują starty swoich rakiet
Generał Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Ebrahim Jabbari: "Trump powinien wiedzieć, że dziś wystrzeliliśmy pociski z głębi naszego arsenału. Wkrótce ujawnimy broń, której nigdy wcześniej nie widzieliście."
W cytowanym przez Reutersa oświadczeniu opublikowanym w komunikatorze Telegram podano też, że Aragczi przekazał partnerom z Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru, Kuwejtu, Bahrajnu i Iraku, że Iran użyje wszystkich swoich zdolności obronnych i militarnych zgodnie z prawem do samoobrony.
Izrael i USA zaatakowały w sobotę rano Iran. Prezydent USA Donald Trump poinformował, że armia USA rozpoczęła dużą operację bojową w Iranie. MSZ Iraku oświadczyło, że Iran w odwecie zapowiedział ataki na wszystkie bazy USA na Bliskim Wschodzie.
IAR/PAP/pż