Irańska wersja dokumentu, na podstawie którego zawarto rozejm, zakłada, że Iran będzie mógł pobierać opłaty za przejście tankowców przez cieśninę Ormuz. Zebrane w ten sposób pieniądze miałyby zasilić fundusz odbudowy Iranu. Jeszcze wczoraj (07.04) amerykańskie wojsko zaatakowało irańską wyspę Chark - kluczową dla przemysłu paliwowego. Zniszczenie instalacji na wyspie oznaczałoby odcięcie Iranu od możliwości zarabiania pieniędzy na ropie naftowej.
Iran wykorzystywał cieśninę Ormuz jako narzędzie politycznego wpływu na inne kraje. Państwom, które w trakcie konfliktu uznawał za neutralne lub przyjazne - umożliwiał przejście tankowców. W rejonie Cieśniny Ormuz na jej odblokowanie czeka co najmniej 150 statków. Blokada kluczowego szlaku transportu ropy naftowej i gazu na świecie doprowadziła do wzrostu cen paliw na rynkach i kryzysów energetycznych w biedniejszych państwach świata.
Prezydent Donald Trump oświadczył, że jego zdaniem Chiny pomogły skłonić Iran do negocjacji w sprawie zawieszenia broni. Poinformowała o tym agencja AFP. Słyszę, że tak - miał powiedzieć amerykański prezydent w rozmowie telefonicznej, zapytany przez AFP, czy Pekin był zaangażowany w wywieranie nacisku na Teheran - swojego sojusznika - aby ten podjął negocjacje w sprawie rozejmu.
Poproszony o skomentowanie doniesień, jakoby Pekin skłaniał Iran do zawieszenia broni, rzecznik chińskiej ambasady w Waszyngtonie powiedział stacji CNN, że od początku konfliktu Chiny pracowały nad tym, by pomóc doprowadzić do zawieszenia broni i zakończenia konfliktu. "Chiny z zadowoleniem przyjmują wszelkie wysiłki sprzyjające pokojowi" - poinformował rzecznik Liu Pengyu.
Z kolei rzeczniczka prasowa Białego Domu, Karoline Leavitt, nazwała dwutygodniowe zawieszenie broni zwycięstwem Stanów Zjednoczonych. podkreślając jednocześnie zasługi amerykańskich sił zbrojnych w wojnie z Iranem. "W ciągu 38 dni osiągnęliśmy - a nawet przekroczyliśmy - nasze kluczowe cele militarne" - napisała rzeczniczka w mediach społecznościowych. "Sukces amerykańskich sił zbrojnych zapewnił nam maksymalną pozycję przetargową, umożliwiając prezydentowi Trumpowi i jego zespołowi podjęcie trudnych negocjacji, które otworzyły teraz drogę do rozwiązania dyplomatycznego i trwałego pokoju. Ponadto prezydent doprowadził do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz" - czytamy we wpisie Karoline Leavitt.
Dzisiaj (08.04) w Waszyngtonie Donald Trump spotka się z szefem NATO Markiem Rutte.
IAR/ks