Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 82,90 USD - niżej o 0,40 proc.
Brent na ICE na IX jest wyceniana po 88,62 USD za baryłkę, w dół o 0,67 proc.
Ropa tanieje, chociaż Amerykanie kontynuują serię ataków na Iran.
Amerykańskie siły na razie zakończyły dziesiątą z rzędu noc ataków na ten kraj - poinformowało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). Uderzenia prowadzono przez pięć godzin.
Siły USA zaatakowały m.in. irańskie centra dowodzenia wojskowego, bazy rakietowe oraz systemy obrony powietrznej - poinformował CENTCOM, któremu podlegają amerykańskie wojska na Bliskim Wschodzie.
Z kolei irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej podał, że dwa tankowce stanęły w ogniu po eksplozjach, do których doszło, gdy próbowały przepłynąć przez Ormuz. Dodano, że cieśnina pozostanie zamknięta tak długo, jak długo będą trwały działania Stanów Zjednoczonych w regionie.
Dowództwo USA zapewniło z kolei, że przepływ statków handlowych przez cieśninę Ormuz trwa.
Tymczasem jemeńscy rebelianci Huti ogłosili w poniedziałek, że rozpoczynają blokadę morską Arabii Saudyjskiej.
Iran poprosił też to ugrupowanie, aby przygotowało się do ataków na statki przepływające przez cieśninę Bab al-Mandab, gdyby USA uderzyły w irańską infrastrukturę energetyczną.
Za każdym razem, gdy Iran zabije amerykańskiego żołnierza, poniesie wielokrotnie gorsze konsekwencje - napisał w poniedziałek prezydent USA. USA potwierdziły śmierć trzech żołnierzy amerykańskich w miniony weekend na Bliskim Wschodzie.
"Za każdym razem, gdy Iran zabije amerykańskiego żołnierza, zapłaci za tę śmierć wielokrotnie! Ten rozkaz został przekazany ministrowi wojny Pete’owi Hegsethowi, przewodniczącemu Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Danielowi Caine’owi oraz wszystkim dowódcom w wojsku" - napisał Donald Trump w Truth Social.
Trwają jednak działania dyplomatyczne mające na celu złagodzenie napięcia na Bliskim wschodzie.
Mediatorzy zaproponowali Iranowi deeskalację działań zbrojnych i 10-dniowe zawieszenie broni z USA, co ma pozwolić na znalezienie sposobu na odnowienie rozejmu wynegocjowanego w połowie czerwca - wynika z informacji przekazanych przez wysokiego rangą irańskiego urzędnika.
Również rzecznik MSZ w Teheranie Esmail Baghei poinformował, że służby dyplomatyczne Teheranu "są w ostatnich dniach aktywne".
Z kolei sekretarz stanu USA Marco Rubio mówił w poniedziałek, że mimo prowadzonych działań wojennych Waszyngton jest otwarty na rozwiązania dyplomatyczne.
Iran i USA zawarły w czerwcu, przy mediacji Pakistanu i Kataru, wstępne porozumienie pokojowe, które miało umożliwić stronom wynegocjowanie ostatecznej umowy.
Porozumienie okazało się jednak nietrwałe, m.in. z powodu niejednoznacznego sformułowania zapisów, sprzecznie interpretowanych przez Teheran i Waszyngton. Dotyczyły one m.in. kontroli nad cieśniną Ormuz - kluczowym szlakiem, którym przed obecną wojną transportowano 20 proc. światowego eksportu ropy i gazu, a nad którym kontrolę usiłuje przejąć Iran.
Analitycy Goldman Sachs Group Inc. ostrzegają, że cena ropy Brent może przekroczyć nawet 120 USD za baryłkę do IV kw. 2026 r. jeśli zakłócenia w cieśninie Ormuz, która jest kluczowym szlakiem wodnym dla transportu nośników energii z Zatoki Perskiej, będą się utrzymywać.
Goldman zakłada cenę Brent w IV k. na poziomie 80 USD/b oraz 75 USD/b w 2027 r. o ile nastąpi deeskalacja napięcia na Bliskim Wschodzie.
PAP/pż