Za fasadą ekstrawaganckich hoteli, wypełnionych po brzegi aren i światowej klasy widowisk Las Vegas, niektórzy pracownicy branży turystycznej dzięki którym miasto funkcjonuje twierdzą, że ledwo wiążą koniec z końcem. Znaleźli się oni w trudnym położeniu wskutek spowolnienia w turystyce, za co obwiniają cła wprowadzone przez administrację Donalda Trumpa, wysokie ceny paliw, będące następstwem konfliktu z Iranem oraz rosnące koszty życia.
Mniej turystów w mieście grzechu
Miasto od dawna polegało na turystach z sąsiednich stanów i krajów, dysponujących wolnymi środkami, które mogli swobodnie wydawać. W obliczu spadku ruchu turystycznego niektórzy lokalni pracownicy twierdzą, że z trudem wiążą koniec z końcem, gdyż wraz z liczbą odwiedzających maleją również otrzymywane przez nich napiwki.
IAR, md