Redakcja Polska

Od gokarta do IndyNXT. Droga Tymoteusza Kucharczyka na szczyt młodzieżowego motorsportu

14.04.2026 16:42
Polski talent wyścigowy, Tymoteusz Kucharczyk, opowiada o swoich początkach w świecie prędkości, amerykańskiej przygodzie w serii IndyNXT oraz marzeniach o Formule 1, które wymagają nie tylko talentu, ale i ogromnego wsparcia.
Audio
  • "Nic poza pierwszym miejscem mnie nie interesuje." - przyznaje Tymoteusz Kucharczyk, młody polski kierowca Indy NXT, w rozmowie z Piotrem Żułnowskim [posłuchaj]
Tymoteusz Kucharczyk
Tymoteusz Kucharczykfot. X/JakubAjczak

Tymoteusz Kucharczyk to nazwisko, które coraz głośniej wybrzmiewa w świecie międzynarodowych wyścigów samochodowych. Obecnie polski kierowca nie tylko rywalizuje za oceanem w serii IndyNXT, będącej bezpośrednim zapleczem prestiżowej ligi IndyCar, ale również na stałe tam mieszka, zasilając szeregi młodej Polonii. W szczerej rozmowie Kucharczyk dzieli się swoimi wrażeniami z życia w Stanach Zjednoczonych oraz wspomnieniami z początków kariery, która zaczęła się znacznie wcześniej, niż u większości rówieśników.

Przeprowadzkę do USA Kucharczyk ocenia niezwykle pozytywnie, podkreślając życzliwość otoczenia oraz profesjonalne podejście do sportu, co pozwala mu czuć się komfortowo i w pełni skupić na rozwoju. Przyznaje, że jest to miejsce, w którym mógł się z powodzeniem zaaklimatyzować i w którym widzi szansę na rozwój zarówno jako profesjonalny kierowca, jak i młody człowiek budujący tam swoją codzienność. Jego start w amerykańskiej serii IndyNXT zaczął się obiecująco od dwóch trzecich miejsc na początku sezonu. Mimo sukcesu pozostaje ambitny i celuje wyłącznie w najwyższy stopień podium, nie ukrywając niedosytu z powodu niewykorzystanych szans na zwycięstwo.

Przygoda Tymoteusza z motorsportem zaczęła się, gdy miał zaledwie cztery lata. To wtedy po raz pierwszy wsiadł do gokarta, zarażony pasją przez swojego ojca, wielkiego fana motoryzacji. Początki wymagały kreatywności, ponieważ mały Tymek nie sięgał do pedałów, co wymusiło skonstruowanie specjalnych podkładek. Jego kariera nabrała tempa błyskawicznie, ponieważ już w wieku pięciu lat zaliczył pierwszy wyścig na torze otwartym, jako siedmiolatek startował w debiutanckim sezonie w Polsce, a rok później ścigał się już na najwyższym światowym poziomie we Włoszech. Przełomem był rok 2022, kiedy zwycięstwo w programie Richard Mille Young Talent Academy sfinansowało mu pełny sezon w Formule 4. Kolejne sukcesy w brytyjskiej Formule 3 oraz tytuł wicemistrza Euroformula Open ostatecznie utorowały mu drogę do Ameryki.

Choć Formuła 1 pozostaje marzeniem każdego kierowcy, Kucharczyk zachowuje dużą dozę realizmu. Podkreśla, że dostanie się do elitarnego grona dwudziestu dwóch kierowców na świecie to zadanie ekstremalnie trudne, wymagające nie tylko wybitnych umiejętności, ale i sprzyjających okoliczności oraz ogromnych nakładów finansowych. Kierowca otwarcie przyznaje, że jego rodzina nie dysponuje środkami pozwalającymi na samodzielne finansowanie tak kosztownej ścieżki, dlatego jego przyszłość zależy od wsparcia sponsorów i partnerów. Obecnie głównym celem jest walka o sukcesy w IndyNXT, co może otworzyć drzwi do roli kierowcy rezerwowego w F1 lub zapewnić profesjonalny kontrakt w USA, umożliwiający życie z pasji do ścigania. Tymoteusz Kucharczyk udowadnia, że determinacją można zajść bardzo daleko, a teraz oczy fanów motorsportu zwrócone są na amerykańskie tory, gdzie młody Polak buduje swoją zawodową przyszłość.

Polska oczami młodzieży polonijnej z Wielkiej Brytanii

11.02.2026 15:00
Zapraszmy na spotkanie z dyrektorką i uczennicami Akademii Języka Polskiego im. Gen. Stanisława Maczka w Edynburgu.

Ruszyła rejestracja na Polonia Camp 2026. Wydarzenie dla przedstawicieli młodej Polonii

04.04.2026 15:46
To druga edycja wydarzenia, które integruje młodą Polonię z całego świata. Misją jest budowanie globalnej wspólnoty, opartej na polskiej tożsamości, kulturze i wspólnym dziedzictwie – w duchu współpracy, rozwoju i inspiracji. Wydarzenie jest skierowane do osób w wieku 18–30 lat, mieszkających poza granicami RP identyfikujących się jako osoby polskiego pochodzenia.

Z warszawskiej uczelni do redakcji w Nowym Jorku. Spotkanie z Emilią Miękisz

09.04.2026 17:45
Wszystko zaczęło się od warsztatów z art director z New York Timesa, która wysłała studenckie prace do redakcji. Jedna ilustracja Emilii Miękisz została opublikowana i nominowana do World Illustration Awards w Londynie. To dało stypendium Fulbrighta, studia na RISD i współpracę z New Yorkerem. Po powrocie do Polski ilustratorka porównuje dwa rynki: amerykański, gdzie trzeba być przebojowym i walczyć o uwagę, oraz polski, gdzie trudniej o zlecenia, ale łatwiej o szczerość.