Na sportowych arenach w Ustce od początku nie brakuje emocji. Uczestnicy mierzą się w różnych dyscyplinach, a część z nich decyduje się na start w kilku konkurencjach. Dla jednych najważniejszy jest konkretny wynik i miejsce na podium, dla innych sam udział oraz możliwość sprawdzenia się w rywalizacji z zawodnikami reprezentującymi Polonię z innych państw.
Różnorodność konkurencji sprawia, że każdy z uczestników może znaleźć dla siebie sportowe wyzwanie. Na stadionie odbywają się między innymi biegi, skok wzwyż, skok w dal, pchnięcie kulą i rzut ciężarem. Poza lekkoatletyką zawodnicy rywalizują również w siatkówce, piłce nożnej czy pływaniu.
Niektórzy uczestnicy łączą kilka dyscyplin. Dobrym przykładem jest Rumualda Topi, która przyjechała z Norwegii. Początkowo miała wystąpić tylko w siatkówce, ale ostatecznie zdecydowała się rozszerzyć swój program. W Ustce bierze udział w pchnięciu kulą, a następnie czekają ją starty w sztafecie na 100 metrów, siatkówce plażowej, piłce nożnej i pływaniu.
„Początkowo tylko miała być siatkówka, później jak się okazało, dobra, to pchnięcie kulą też” – mówi Rumualda Topi z Norwegii.
Romualda Topi z Norwegii podczas pchnięcia kulą fot. Piotr Żułnowski
Tak duża liczba startów wymaga od zawodników nie tylko sportowego przygotowania, ale również dobrej organizacji i odpowiedniej regeneracji. Dla części z nich Igrzyska są jednak okazją, aby spróbować swoich sił także w dyscyplinach, w których nie startują na co dzień.
Wielodyscyplinarny charakter zawodów widać również w przypadku Pawła Zygmunta Pawłowskiego z Irlandii. W Ustce rywalizuje na 400 metrów i 1000 metrów, a w kolejnych dniach ma wystąpić w pływaniu oraz piłce nożnej. Największe znaczenie ma dla niego jednak bieg na 5 kilometrów.
Do tego startu przygotowywał się przez wiele tygodni. Jego celem jest poprawienie własnego wyniku i złamanie bariery 20 minut.
„Najbardziej się przygotowywałem na bieg na 5 kilometrów. Trenowałem ciężko od czerwca” – mówi Paweł Zygmunt Pawłowski z Irlandii.
Paweł Zygmunt Pawłowski z Irlandii podczas biegu fot. Piotr Żułnowski
Dla Pawłowskiego tegoroczne Igrzyska są już czwartą edycją. Wcześniej startował między innymi podczas zawodów w Gdyni w 2019 roku. Z jego perspektywy tegoroczna impreza wyróżnia się większą liczbą uczestników i możliwością spotkania zawodników z kolejnych krajów.
Na sportowych arenach można spotkać również zawodników, którzy od lat uczestniczą w Igrzyskach Polonijnych. Jednym z najbardziej doświadczonych jest Tadeusz z Litwy. W zawodach bierze udział od 2013 roku, a w Ustce wystartował w kilku konkurencjach lekkoatletycznych – skoku wzwyż, sprincie na 100 metrów oraz biegu na 5 kilometrów.
Najważniejszy jest dla niego skok wzwyż. 74-letni zawodnik ma na koncie sześć tytułów mistrza polonijnego w tej konkurencji i do Ustki przyjechał z ambicją zdobycia kolejnego. Zwraca jednak uwagę na sposób klasyfikowania zawodników w różnych grupach wiekowych.
fot. Piotr Żułnowski
Jego zdaniem rywalizacja osób znacznie różniących się wiekiem powinna uwzględniać odpowiednie współczynniki. Dzięki temu wyniki zawodników mogłyby być bardziej sprawiedliwie porównywane.
„Przyjechałem po siódmy tytuł i na ten tytuł zasługuję” – podkreśla Tadeusz z Litwy.
W Ustce swoje możliwości sprawdzają także zawodnicy konkurencji rzutowych. Andrzej Dąbrowski z Kanady wystartował w rzucie ciężarem. Sam przyznaje, że pierwszy start nie przebiegł po jego myśli, ale szybko koncentruje się na kolejnej konkurencji – pchnięciu kulą.
„Idziemy za godzinkę rzucać kulą, co mi się wydaje, lepiej mi się powiedzie” – mówi Andrzej Dąbrowski z Kanady.
Dąbrowski nie ogranicza się jednak wyłącznie do lekkoatletyki. W dalszej części Igrzysk planuje również udział w szachach oraz jednej z gier – tenisie lub piłce nożnej. Ostateczny wybór zależy od organizacji drużyn i przebiegu zawodów.
fot. Piotr Żułnowski
Na uwagę zasługują także przygotowania sportowców startujących w siatkówce plażowej. Agnieszka Kuras przyjechała z Norwegii razem z grupą zawodników. Jak podkreśla, ich przygotowania do Igrzysk były regularne i intensywne.
„Trenujemy praktycznie co drugi dzień po kilka godzin” – mówi Agnieszka Kuras z Norwegii.
Dla części sportowców udział w Igrzyskach oznacza więc kontynuację regularnego treningu, dla innych jest okazją do powrotu do sportowej rywalizacji lub sprawdzenia się w nowej dyscyplinie. Wspólnym mianownikiem pozostaje chęć aktywnego uczestnictwa w zawodach.
fot. Piotr Żułnowski
Sportowe emocje nie kończą się jednak wraz z zejściem z bieżni czy opuszczeniem boiska. Uczestnicy podkreślają, że rywalizacja sprzyja również integracji. Zawodnicy poznają się podczas konkurencji, rozmawiają między startami i wspólnie spędzają czas.
fot. Piotr Żułnowski
Andrzej Dąbrowski opowiada, że podczas Igrzysk miał okazję rozmawiać z zawodnikami między innymi z Irlandii, Finlandii, Szwecji i Litwy. Wspólne posiłki, rozmowy i wzajemne wsparcie sprawiają, że sportowa rywalizacja nie musi oznaczać wyłącznie walki z przeciwnikiem.
Podobne doświadczenia mają uczestniczki z Wiednia. Agnieszka Syc i Monika Nowak przyjechały z Austrii, gdzie na co dzień angażują się w sport i zachęcają młodzież do aktywności fizycznej. W Ustce chcą nie tylko rywalizować, ale również spotkać Polaków z innych krajów.
fot. Piotr Żułnowski
Dla nich sport jest sposobem na nawiązywanie kontaktów z przedstawicielami Polonii z Czech, Francji i innych państw. Wspólne zainteresowania ułatwiają przełamanie pierwszych barier i rozpoczęcie rozmowy.
Ważną rolę odgrywa również atmosfera podczas samych zawodów. Uczestnicy wzajemnie się dopingują, dzielą sprzętem i wspierają osoby startujące w kolejnych konkurencjach. Dzięki temu rywalizacja sportowa przeplata się ze współpracą i wzajemną pomocą.
fot. Piotr Żułnowski
Igrzyska są także okazją do konfrontacji różnych doświadczeń sportowych. Na jednej arenie spotykają się zawodnicy startujący regularnie oraz osoby, dla których udział w wydarzeniu jest przede wszystkim formą aktywnego spędzenia czasu. Łączy ich jednak wspólny cel – udział w zawodach i reprezentowanie swoich polonijnych środowisk.
fot. Piotr Żułnowski
Tegoroczne zmagania pokazują więc, jak różne może być podejście do sportu. Jedni przyjechali z konkretnymi celami i medalowymi ambicjami, inni traktują start jako wyzwanie i okazję do sprawdzenia swoich możliwości.
fot. Piotr Żułnowski
Wszyscy jednak mają możliwość rywalizacji w gronie Polaków mieszkających na co dzień w różnych częściach świata. Światowe Letnie Igrzyska Polonijne w Ustce łączą tym samym sportową rywalizację z międzynarodowym spotkaniem polonijnej społeczności. Kolejne dni przyniosą następne starty, walkę o medale i kolejne sportowe emocje, ale również następne okazje do wspólnego przeżywania zawodów i poznawania uczestników z innych krajów.
PRdZ/Wspólnota Polska/pż