Redakcja Polska
Dodaj w Google

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google, aby nasze wiadomości wyświetlały Ci się na górze wyników wyszukiwania

Kazimierz Iranek-Osmecki. Cichociemny, szef wywiadu AK i świadek najważniejszych wydarzeń wojny

05.09.2026 18:30
5 września 1897 roku urodził się Kazimierz Iranek-Osmecki, jeden z najważniejszych oficerów polskiego podziemia podczas II wojny światowej. Był legionistą, uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej, oficerem wywiadu, emisariuszem, Cichociemnym i szefem Oddziału II Komendy Głównej Armii Krajowej. Brał udział w najważniejszych decyzjach dotyczących Powstania Warszawskiego, a po jego zakończeniu prowadził negocjacje z Niemcami.
Kazimierz Iranek-Osmecki
Kazimierz Iranek-Osmeckifot. domena publiczna / Polskie Radio

Jego wojenne życie było historią nieustannych podróży, konspiracji i służby. Z Warszawy do Londynu potrafił wracać przez kilka kontynentów, a do okupowanej Polski ostatecznie dostał się jako Cichociemny.

Kazimierz Iranek urodził się w Pstrągowej na Rzeszowszczyźnie, w rodzinie liczącej dziesięcioro dzieci. Jeszcze w czasach gimnazjalnych związał się z ruchem niepodległościowym. Szczególnie ważna okazała się jego przyjaźń z Leopoldem Lisem-Kulą.

Lis-Kula, późniejszy bohater Legionów Polskich i jeden z najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego, wciągnął młodego Iranka do działalności konspiracyjnej. To właśnie wtedy kształtowało się jego przekonanie, że odzyskanie niepodległości wymaga nie tylko walki z bronią w ręku, ale również sprawnej organizacji i informacji.

W czasie I wojny światowej Iranek trafił do Legionów Polskich. Po kryzysie przysięgowym został wcielony do armii austro-węgierskiej i skierowany na front włoski. Nie zamierzał jednak służyć państwu zaborczemu. Zdezerterował i przedostał się do Lublina, gdzie ponownie spotkał się z Lisem-Kulą i wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej.

Wtedy przyjął pseudonim „Osmecki”. W latach 30. stał się on oficjalną częścią jego nazwiska.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Iranek-Osmecki pozostał w wojsku. Walczył między innymi w wojnie polsko-ukraińskiej. Był adiutantem Leopolda Lisa-Kuli.

W marcu 1919 roku znalazł się w Torczynie, gdzie jego przyjaciel i dowódca został śmiertelnie ranny. Iranek-Osmecki był świadkiem jego śmierci.

Później brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Służył w sztabie I Brygady 1 Dywizji Legionów i uczestniczył między innymi w operacji „Zima”, której celem było zdobycie Dyneburga. Wspomnienia Iranka-Osmeckiego z tego okresu zachowały się w archiwach Radia Wolna Europa.

Oficer, który specjalizował się w informacji

Po zakończeniu wojny Iranek-Osmecki kontynuował karierę wojskową. Z czasem coraz mocniej związał się ze służbą sztabową i wywiadem.

W 1931 roku został wykładowcą Wyższej Szkoły Wojennej. Należał do najmłodszych nauczycieli tej prestiżowej uczelni.

Gdy we wrześniu 1939 roku wybuchła wojna, pełnił funkcję adiutanta szefa kwatermistrzostwa. Wraz z rodziną ewakuował się do Rumunii.

Po klęsce kampanii wrześniowej trafił do Oddziału II Sztabu Naczelnego Wodza, czyli polskiego wywiadu wojskowego. Powierzono mu zadanie organizowania siatki wywiadowczej utrzymującej łączność z okupowanym krajem. Następnie działał we Francji, a po jej upadku w Wielkiej Brytanii.

Emisariusz na niezwykłej trasie

Jednym z najbardziej niezwykłych epizodów jego wojennego życiorysu była misja do okupowanej Polski rozpoczęta 6 listopada 1941 roku.

Iranek-Osmecki jako emisariusz przewoził informacje i pieniądze. Do kraju dotarł przez Portugalię, Afrykę, Egipt, Turcję, Grecję i Rumunię.

Po wykonaniu zadania miał jednak ponownie dotrzeć do Londynu. Trasa powrotna była jeszcze bardziej niezwykła. Prowadziła przez Budapeszt, Stambuł, Hajfę, Freetown, następnie konwojem przez Atlantyk do Kanady i dalej do Wielkiej Brytanii.

Była to podróż pokazująca skalę przedsięwzięcia, jakim była komunikacja pomiędzy Polskim Państwem Podziemnym a władzami polskimi na Zachodzie.

Cichociemny „Antoni”

Iranek-Osmecki nie tylko przygotowywał innych do pracy konspiracyjnej. Sam zdecydował się na skok do okupowanej Polski.

Jako instruktor przekazywał przyszłym Cichociemnym wiedzę dotyczącą działania w warunkach konspiracji. W nocy z 13 na 14 marca 1943 roku został zrzucony do kraju.

Podczas lądowania jego spadochron zaplątał się w gałęzie sosny. Sytuacja była szczególnie niebezpieczna, ponieważ każdy hałas lub dłuższe pozostawanie na miejscu mogły doprowadzić do wykrycia przez Niemców.

Iranek-Osmecki zdołał się uwolnić.

Do kraju przybył jako „Antoni”. Wkrótce został skierowany do Komendy Głównej Armii Krajowej.

Kazimierz Iranek-Osmecki (w kapeluszu) wizytuje cmentarz ewangelicki na Woli w czasie Powstania warszawskiego fot. Stefan Bałuk/domena publiczna Kazimierz Iranek-Osmecki (w kapeluszu) wizytuje cmentarz ewangelicki na Woli w czasie Powstania warszawskiego   fot. Stefan Bałuk/domena publiczna

Na czele wywiadu Armii Krajowej

Po aresztowaniu Mariana Drobika „Dzięcioła” pojawiła się konieczność obsadzenia stanowiska szefa Oddziału II Komendy Głównej AK.

Iranek-Osmecki posiadał doświadczenie, którego potrzebowała konspiracyjna struktura. Został szefem wywiadu i kontrwywiadu AK.

Jednym z jego pierwszych zadań było uporządkowanie mocno nadwyrężonej serią aresztowań i „wsyp” siatki wywiadowczej. Następnie wywiad AK pod jego kierownictwem prowadził działania dotyczące niemieckich nowych rodzajów broni, w szczególności rakiet V-1 i V-2.

Informacje zdobywane przez polskie podziemie miały ogromne znaczenie dla aliantów. Jednym z najważniejszych rezultatów tej działalności była operacja „Most III”, w ramach której alianci otrzymali między innymi elementy niemieckiej broni rakietowej.

Człowiek, który ostrzegał przed Powstaniem Warszawskim

Iranek-Osmecki znalazł się w ścisłym gronie dowódców Armii Krajowej podejmujących decyzję o rozpoczęciu Powstania Warszawskiego.

Co istotne, sprzeciwiał się rozpoczęciu walk 1 sierpnia 1944 roku. Uważał, że należy poczekać na rozwój sytuacji militarnej i osłabienie Niemców w wyniku walk z Sowietami.

Później wspominał, że obawiał się pozostawienia Warszawy samej wobec niemieckiej przewagi.

Historia pokazała, jak tragiczne konsekwencje miało powstanie dla miasta i jego mieszkańców. Iranek-Osmecki do końca życia nie zmienił swojego poglądu na temat ryzyka związanego z decyzją o rozpoczęciu walk. Jednocześnie po wojnie wskazywał, że ogromne napięcie społeczne i polityczne sprawiało, iż uniknięcie zrywu stawało się coraz trudniejsze.

2 października 1944 roku

Podczas Powstania Warszawskiego Iranek-Osmecki pozostawał w strukturach Komendy Głównej AK.

Pod koniec walk generał Tadeusz Bór-Komorowski wyznaczył go do udziału w negocjacjach dotyczących kapitulacji.

Rozmowy z przedstawicielami niemieckiego dowództwa trwały ponad pięć godzin. Następnie przygotowywano polską i niemiecką wersję dokumentu.

2 października 1944 roku podpisano układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie. Po stronie polskiej podpisali go płk Zygmunt Dobrowolski „Zyndram” oraz Kazimierz Iranek-Osmecki, występujący wówczas pod pseudonimem „Heller”. Kilka dni później Iranek-Osmecki trafił do niemieckiej niewoli.

Po zakończeniu wojny jego życie nie stało się łatwiejsze.

Po uwolnieniu z niewoli udał się do Londynu. Polska znajdowała się już pod dominacją Związku Sowieckiego, dlatego dla wielu żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych Zachód stał się miejscem przymusowej emigracji.

Iranek-Osmecki należał do grupy oficerów, którzy po wojnie musieli podejmować zwykłą pracę, aby utrzymać się na emigracji. Pracował między innymi w piekarni, był magazynierem i kierownikiem obsługi kina.

Co ciekawe, dwukrotnie proponowano mu awans generalski. Po raz pierwszy po Powstaniu Warszawskim wnioskował o niego generał Tadeusz Bór-Komorowski. W 1965 roku podobną propozycję przedstawił generał Władysław Anders.

Iranek-Osmecki odmówił.

Na emigracji nie ograniczył się do wspominania własnej wojennej przeszłości. Zaangażował się w dokumentowanie historii Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego.

Był współzałożycielem Studium Polski Podziemnej w Londynie i uczestniczył w działalności środowisk kombatanckich.

Zajmował się również pracą naukową i wspomnieniową. Napisał między innymi „Drogi cichociemnych” oraz książkę „Kto ratuje jedno życie… Polacy i Żydzi 1939–1945”.

Dzięki takim działaniom historia polskiej konspiracji mogła być dokumentowana również wtedy, gdy w kraju przez dziesięciolecia nie było warunków do swobodnego opisywania działalności Armii Krajowej.

Kazimierz Iranek-Osmecki zmarł 22 maja 1984 roku w Londynie.

Pozostawił po sobie niezwykły życiorys. Był żołnierzem Legionów, uczestnikiem wojny o niepodległość, oficerem sztabowym, wywiadowcą, emisariuszem i Cichociemnym. Kierował wywiadem Armii Krajowej, uczestniczył w operacjach związanych z rozpoznaniem niemieckiej broni rakietowej, a następnie brał udział w rozmowach kończących Powstanie Warszawskie.

Jego biografia pokazuje również mniej znaną stronę wojny: wojnę informacji. Zanim żołnierz sięgnął po broń, ktoś musiał zdobyć wiadomość o przeciwniku, przekazać ją przez granice i dostarczyć do właściwego człowieka. Iranek-Osmecki przez lata był jednym z takich ludzi.

Dziś, 5 września 2026 roku, w 129. rocznicę jego urodzin, warto przypomnieć postać oficera, który większość życia podporządkował służbie Polsce.

Nie był jedynie Cichociemnym, który skoczył do okupowanego kraju. Był także jednym z architektów polskiego wywiadu wojskowego, świadkiem najważniejszych decyzji Polskiego Państwa Podziemnego i człowiekiem, który po wojnie zrobił wiele, aby pamięć o tych wydarzeniach nie zginęła.

Kazimierz Iranek-Osmecki pozostaje jedną z tych postaci, bez których historia polskiego podziemia wyglądałaby zupełnie inaczej.

Muzeum Armii Krajowej/polskieradio24.pl/pż

106 lat temu polscy ułani w bitwie pod Komarowem pokonali Armię Konną Budionnego

31.08.2026 12:37
31 sierpnia 1920 roku pod Komarowem koło Zamościa doszło do jednej z najważniejszych bitew wojny polsko-bolszewickiej. Polska kawaleria starła się z 1. Armią Konną Siemiona Budionnego i zmusiła ją do odwrotu. Polacy dysponowali około 1,5 tysięcy żołnierzy, podczas gdy siły bolszewickie liczyły około 17,5 tysiąca. 

Agresja Niemiec na Polskę rozpoczęła II wojnę światową. Hitler liczył na osamotnienie Polski

01.09.2026 13:40
1 września 1939 r. Polska została napadnięta przez Niemcy. Rozpoczęła się w ten sposób II wojna światowa, choć Hitler liczył na polityczne i militarne osamotnienie Polski.

Mundurowi motocykliści ruszyli szlakiem „Czarnej Brygady” gen. Stanisława Maczka

03.09.2026 13:44
Z Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie wyruszył 2. Mundurowy Rajd Motocyklowy „Szlakiem Historii – Marsz Czarnej Brygady”. Kilkudziesięciu motocyklistów przez najbliższe dni będzie podążać śladami bojowego szlaku 10. Brygady Kawalerii z września 1939 roku.