Film, który trafił w ducha czasu. "Wesele" Andrzeja Wajdy

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2026 11:00
"Wesele" Andrzeja Wajdy to jeden z najważniejszych filmów w historii polskiego kina. Powstał ponad pół wieku temu, jako ekranizacja dzieła Stanisława Wyspiańskiego. Mimo to wciąż wydaje się zaskakująco współczesny. To kino intensywne, pełne ruchu, muzyki, napięcia i obrazów, które do dziś działają na wyobraźnię. Wajda stworzył opowieść o społeczeństwie marzącym o wspólnocie, ale jednocześnie głęboko podzielonym.
Andrzej Wajda w 1972 roku podczas realizacji Wesela
Andrzej Wajda w 1972 roku podczas realizacji "Wesela"Foto: Maciej Musiał-AR/PAP

Posłuchaj audycji "Wajda - portret z powidoków" >>>

Andrzej Wajda zrealizował "Wesele" na początku lat 70., w czasie bardzo szczególnym dla polskiej kultury, jak i dla jego własnej twórczości. Był już reżyserem o ogromnej pozycji, jednak ekranizacja dramatu Wyspiańskiego pozostawała dość ryzykownym przedsięwzięciem. Wielu uważało, że ten tekst jest zbyt teatralny i zbyt mocno osadzony w realiach polskich. Przede wszystkim powstawał w czasach PRL-u, dlatego jego polityczne znaczenie było od początku uważnie obserwowane.

- "Wesele" powstawało w bardzo szczególnym momencie. Z jednej strony po marcu, bo od 1968 roku dzieliły Wajdę raptem dwa-trzy lata, i po wydarzeniach grudnia 70., czyli to było świeże. A z drugiej strony – jeszcze przed KOR-em, czyli sojuszem, który inteligencja zawiązała z robotnikami. Więc ten film wstrzelił się w ten moment idealnie - mówiła Magdalena Sendecka, krytyczka filmowa i psychoterapeutka.

"Wesele" jako diagnoza współczesnego społeczeństwa

Klasyczny dramat narodowy, pełen symboli, historycznych odniesień i gorzkiej diagnozy polskiego społeczeństwa, w realiach PRL-u stawał się materiałem nie tylko artystycznie wymagającym, ale też politycznie ryzykownym.

- "Wesele" podejmowało wszystkie wątki: i podzielonego społeczeństwa, i pojawiają się też Żydzi, bo mamy postać karczmarza i Racheli. Tylko z tego powodu było to przedsięwzięcie szalenie ryzykowne. Pojawiało się pytanie: co na to cenzura, jak daleko można sięgnąć do narodowego mitu i do tekstu, który te mity dekonstruował, sprawdzał, czy są jeszcze aktualne, czy uskrzydlają, czy może przeciwnie – ściągają w błoto. Dlatego "Wesele" było wtedy wyborem szczególnym - dodała rozmówczyni Marcina Pesty.

Czytaj też:

Droga "Wesela" Wajdy do ekranu

Początkowo Andrzej Wajda planował uwspółcześnić "Wesele". Pierwsza wersja scenariusza, przygotowywana z Andrzejem Kijowskim, okazała się jednak zbyt politycznie niebezpieczna dla cenzury. Później reżyser próbował jeszcze pracować nad projektem z Jerzym Andrzejewskim, ale i ta koncepcja nie została zrealizowana. Dopiero powstanie zespołu filmowego X, którego Wajda został dyrektorem artystycznym, umożliwiło stworzenie ostatecznej wersji filmu.

- Polskie recenzje po premierze były miażdżące. Wybitni polscy krytycy bardzo byli przeciw. Na przykład Krzysztof Mętrak, jeden z najinteligentniejszych polskich krytyków filmowych, napisał "Wesele Wajdy, kapitalne filmowo, jest więc ledwie złotą gałęzią na micie literackim i legendzie historycznej". Włodzimierz Maciąg: "Cała reżyserska pomysłowość zmierza z uporem do jednego: odebrać utworowi jego znaczenie symboliczne, ośmieszyć postaci, wyszydzić upiory, przesunąć wszystko na płaszczyznę dosłowności, pośmiać się dać ludziom, że nie takie to wszystko skomplikowane ani głębokie, jak nam klarują profesorowie. Z czego się rodzą upiory? Z ukrytych niepokojów sumienia, z niewoli? A nieprawda, bo z wódki”. Te recenzje były mniej więcej w tym duchu - mówiła Magdalena Sendecka.

***

Tytuł audycji: Wajda - portret z powidoków

Prowadzenie: Marcin Pesta

Gość: Magdalena Sendecka (krytyczka filmowa, psychoterapeutka)

Data emisji: 27.05.2026

Godz. emisji: 22.30

am

Czytaj także

"Wszystko na sprzedaż". Andrzej Wajda próbuje uchwycić nieobecność

Ostatnia aktualizacja: 23.04.2026 10:15
Gdy w 1967 roku zginął Zbigniew Cybulski, jedna z największych gwiazd polskiego kina, środowisko filmowe zostało z poczuciem pustki. Z tej straty narodził się film "Wszystko na sprzedaż" – niezwykłe dzieło Andrzeja Wajdy. To jeden z najbardziej osobistych i niejednoznacznych dzieł w twórczości reżysera. Nie jest ani biografią, ani klasycznym filmem fabularnym, lecz poruszającą próbą zmierzenia się z pamięcią, nieobecnością i tym, co zostaje po artyście.
rozwiń zwiń