"Laficka szkoła eseju". Jak "Kultura" przyciągała najlepsze pióra emigracji?

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2026 17:00
Siłą "Kultury" była przede wszystkim jej jakość - zaznaczał prof. Andrzej Stanisław Kowalczyk, historyk literatury, badacz dziejów Instytutu Literackiego i autor antologii "Lafficka szkoła eseju". Jak stworzyć pismo, które przez dziesięciolecia będzie wyznaczało kierunki polskiej debaty intelektualnej? Jak zgromadzić wokół niego najwybitniejszych pisarzy, eseistów i myślicieli emigracyjnych? 
Okładka pierwszego tomu Lafickiej szkoły eseju
Okładka pierwszego tomu "Lafickiej szkoły eseju"Foto: materiały promocyjne

W czasach, gdy wartościowych polskich pism intelektualnych było niewiele, paryski miesięcznik przyciągał autorów swoją niezależnością, wysokim poziomem i atmosferą swobodnej debaty. – Dobre pismo intelektualne jest magnesem – podkreślał w rozmowie gość audycji. Jak przypomniał, pojawienie się "Kultury" stworzyło przestrzeń, która przyciągała autorów pragnących publikować bez politycznych nacisków i ideologicznych ograniczeń.

Na jej łamach publikowali m.in. Witold Gombrowicz, Czesław Miłosz, Józef Czapski, Gustaw Herling-Grudziński, Konstanty Jeleński czy Stanisław Vincenz. – Giedroyc był bezkompromisowy, więc chciał mieć najlepsze pióra i najlepsze teksty tych ludzi – mówił prof. Kowalczyk. – Liczył się prestiż pisma i sam klimat, w którym rzeczywiście można było się samodzielnie wypowiedzieć – dodał. 

>>> Posłuchaj audycji "Zycie dla Polski i Kultury..."

"Laficka szkoła eseju". Autorzy i tradycja paryskiej "Kultury"

Dwutomowa antologia zatytułowna "Laficka szkoła eseju" gromadzi eseje ponad trzydziestu autorów, dla których swoje łamy otworzył Jerzy Giedroyc. Z niektórymi , jak na przykład Wacławem Zbyszewskim współpracował już przed wojną, wydając "Bunt młodych" i "Politykę". Inni dopiero po wojennej katastrofie, w sytuacji oddalenia od ojczyzny znaleźli w "Kulturze" miejsce, gdzie mogli się dzielić z czytelnikami swoimi przemyśleniami. Niektórych Giedroyc umiał mobilizować do pisania.

Tak było na przykład z Jerzym Stempowskim, który – jak sam mówił – "miał niechęć do czernienia papieru". Giedroyc drukował też autorów krajowych. Po upadku komunizmu i przemianach w Polsce rozszerzał to grono autorów i aż do końca istnienia pisma udostępniał łamy coraz młodszym eseistom. Ale zawsze dbał o to, by te teksty miały ten rys dla eseju niezbędny.

Jak pisze prof. Kowalczyk: "Eseista, który nie mówi inaczej niż w pierwszej osobie liczby pojedynczej, skupia się jednak nie na sobie, lecz na poszerzaniu wspólnoty sensu. Z całą świadomością, jak trudne jest to zadanie."

***

Tytuł audycjiŻycie dla Polski i Kultury - Rok Jerzego Giedroycia

Prowadzenie: Dorota Gacek

Gość: prof. Stanisław Kowalczyk (historyk literatury, autor antologii "Laficka szkoła eseju")

Data emisji: 10.06.2026

Godz. emisji: 22.30

Czytaj także

Od rzymskiej drukarni do Maisons-Laffitte. Narodziny Instytutu Literackiego

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2026 22:30
Jakie były okoliczności powstania Instytutu Literackiego? Jakie idee przyświecały Giedroyciowi i ludziom zaangażowanym w tym pierwszym, rzymskim okresie działalności tej instytucji? Jaki jest dorobek Instytutu z tego okresu? W audycji, przygotowanej z okazji Roku Jerzego Giedroycia, opowiadał o tym prof. Sławomir Michał Nowinowski - historyk, kierujący Centrum Jerzego Giedroycia przy Uniwersytecie Łódzkim, autor książki "Jerzy Giedroyc w 1946 roku".
rozwiń zwiń