Powstanie warszawskie uwiecznione akwarelą. Prace Waleriana Bieleckiego

Ostatnia aktualizacja: 28.07.2026 12:51
Przez blisko osiemdziesiąt lat pozostawały poza zasięgiem publiczności: przechowywane w rodzinnych archiwach i muzealnych magazynach. Teraz akwarele i rysunki Waleriana Bieleckiego, żołnierza Armii Krajowej i projektanta samochodu pancernego „Kubuś”, zostaną zaprezentowane po raz pierwszy.  Wszystko to dzięki wystawie "Walerian Bielecki. Sztuka dokumentu. Powstanie Warszawskie".
Powisle - rekonesans dowodcy zgrupowania kpt. Krybara. Walerian Bielecki. Akwarela 1944
Powiśle - rekonesans dowódcy zgrupowania kpt. Krybara. Walerian Bielecki. Akwarela 1944Foto: dzięki uprzejmości Instytutu Pileckiego w Warszawie

Walerian Bielecki, znany był w konspiracji pod pseudonimem "Inżynier Jan", należał do Zgrupowania "Krybar". Walczył na Powiślu i w Śródmieściu, a równocześnie dokumentował otaczającą go rzeczywistość. Jego akwarele i rysunki nie powstawały z myślą o wystawach. Były próbą ocalenia pamięci o mieście, ludziach i wydarzeniach, których sam był uczestnikiem.

Posłuchaj audycji "Kwadrans bez muzyki" >>> 

Migawki z historii odnalezione po latach

Kuratorka wystawy Karolina Kulyk przyznała, że na twórczość Waleriana Bieleckiego natrafiła podczas przygotowań do 80. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Na ekspozycji znalazły się prace pochodzące ze zbiorów Muzeum Wojska w Białymstoku oraz rodziny artysty.

Jedna z najbardziej poruszających historii związanych z powstaniem tych prac rozpoczyna się w zrujnowanym sklepie papierniczym. Podczas walk w Śródmieściu Bielecki natrafił na rozbity sklep pełen materiałów plastycznych. Wśród ruin znalazł bloki rysunkowe, akwarele, pędzle i ołówki, przedmioty, które dla artysty okazały się bezcenne.

Czytaj także:

"Skarb prawdziwy"

W swoich wspomnieniach Walerian Bielecki pisał: "Wracając kiedyś z placówki na Poczcie Głównej, wstąpiłem olśniony tymi skarbami, zabrałem sobie notatnik i blok rysunkowy, komplet akwarel, kilka pędzli i ołówków".

Materiały towarzyszyły mu nie tylko podczas Powstania, ale również później – w niemieckiej niewoli. "Okazały się później skarbem prawdziwym, pomogły łatwiej znieść trudne dni niewoli, szczególnie w pierwszych miesiącach. Pozwoliły jednocześnie utrwalić jeszcze żywe wspomnienia przeżyć i walki w dniach powstania". - wspominał.

Między dokumentem a sztuką

Ekspozycja obejmuje 23 prace: pięć oryginalnych akwareli oraz osiemnaście wielkoformatowych reprodukcji ułożonych w porządku chronologicznym. Każdej z nich towarzyszą komentarze historyczne oraz zachowane notatki autora, dzięki którym oglądający mogą spojrzeć na Powstanie Warszawskie oczami jego uczestnika.

Wernisaż wystawy zaplanowany został na wtorek 28 lipca.

*** 

Tytuł audycjiKwadrans bez muzyki

PrzygotowanieMałgorzata Nieciecka-Mac

Data emisji: 28.07.2026

Godz. emisji: 11.00

Oprac. zchowaniec

Czytaj także

"Znaki Pana Śliwki". Opowieść o grafiku, który wszędzie widział znaki

Ostatnia aktualizacja: 18.06.2026 11:15
- To świetnie widać w tych materiałach, jak Karol Śliwka patrzy, jak widzi, jak od razu obserwuje znakiem, jak w swoim najbliższym otoczeniu wszędzie te znaki widzi, selekcjonuje swoim okiem. Myślę, że jest to opowieść też o tym, jak trudno jest tak naprawdę uciec przed swoim przeznaczeniem - mówiła w Dwójce Urszula Morga, współautorka filmu dokumentalnego "Znaki Pana Śliwki".
rozwiń zwiń