Pisarz nieznany. Dzieciństwo i młodość Aleksandra Głowackiego

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2026 15:54
– Dzieciństwo w zasadzie ukształtowało nie tylko jego osobowość, to, kim stał się jako człowiek, ale też jego pisanie. Może dlatego, że skutki tego dzieciństwa ciągnęły się z nim do końca życia. Może dlatego, że były to takie najmocniejsze wspomnienia. Dość powiedzieć, że konstrukt, który teraz nazywamy wewnętrznym dzieckiem, akurat w Aleksandrze Głowackim był bardzo żywy i Bolesław Prus go nie zakrył – mówiła na antenie Dwójki Monika Piątkowska, biografka pisarza.
Bolesław Prus, pisarz, felietonista, autor powieści Lalka
Bolesław Prus, pisarz, felietonista, autor powieści "Lalka"Foto: Edward Troczewski/Polona

Posłuchaj audycji »Co ma w środku "Lalka"?«

Obraz dzieciństwa i młodości Aleksandra Głowackiego, który Monika Piątkowska szkicuje w książce "Prus. Śledztwo biograficzne", drastycznie różni się od wersji znanej ze szkolnych podręczników. To historia bez happy-endu, której bohaterem jest chłopiec wychowujący się bez rodziców w kolejnych domach, o których badaczka pisze: dysfunkcyjne.

Blizny po dzieciństwie

Wczesne życie Prusa naznaczyły nieobecność ojca, przedwczesna śmierć matki, samotność oraz przemoc fizyczna i psychiczna, której doświadczał od opiekunów. Konsekwencje tych doświadczeń odcisnęły piętno na zdrowiu pisarza.

– Do czasu, kiedy Aleksander miał trzy lata, zdołał zaliczyć aż trzy domy, dlatego że urodził się w Lubieszowie na tej plebanii. Potem przez chwilę mieszkał u jednego brata mamy i ten pobyt nie był najciekawszy. Trafił do domu kolejnego wuja i ciotki, gdzie mama zmarła, gdzie musiał ciało tej mamy pożegnać, bo wtedy takie były zwyczaje, że dziecko przeprowadzano. Dla niego to była absolutna trauma, która potem wracała w postaci takich gwałtownych napadów lęku, strachu i omdleń. A kiedy mamę pochowano, trafił do czwartego domu, który był domem najgorszym w jego życiu i który go ukształtował. Był to dom jego babci Marcjanny Trębińskiej, niezwykle interesującej z naszego punktu widzenia postaci i niezwykle dramatycznej dla niego samego – opowiadała Piątkowska w Dwójce.

Postać Marcjanny i innych krewnych sportretował w pierwszym obszernym utworze "Kłopoty babuni" – symbolicznie żegnając ich samych i ten etap swojego życia.

Droga do kariery dziennikarskiej

Dzięki predyspozycjom i warsztatowi literackiemu, jakby na przekór przeszłości, Głowacki zdobył zawód dziennikarza i rozpoczął publikację pod pseudonimem, pod którym przeszedł do historii literatury. Warto jednak podkreślić, że ta kariera nie była jego pierwszym i wymarzonym wyborem.

– Odpowiedź na pytanie, jak to się stało, że został pisarzem, jest niestety bardzo prozaiczna. W pewnym momencie, kiedy stracił wszelkie źródła dochodu, czyli korepetycje i możliwość zaistnienia jako inżynier, co stanowiło jego fantazję życiową, okazało się, że musi z czegoś żyć. A pisać umiał zawsze. Pisał na początku poezję i wiedział, że ma po prostu do tego dryg i talent. Nie wiedział pewnie jeszcze, że ma ogromne zdolności obserwacyjne, które potem uczynią z niego dobrego felietonistę i autora najwybitniejszej polskiej powieści, czyli "Lalki", ale po prostu poszedł tam, gdzie szło bardzo wielu mężczyzn w jego pokoleniu, czyli do dziennikarstwa, bo tam były po prostu pieniądze i można było też zdobyć poważany fach – opowiadała biografka.

***

Tytuł audycjiCo ma w środku "Lalka"?

Prowadzenie: Małgorzata Szymankiewicz

Gość: Monika Piątkowska

Data emisji: 23.08.2026

Godz. emisji: 14.00

oprac. Kamila Snopek

Czytaj także

Nie romantyk, nie pozytywista. Kim jest Wokulski?

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2026 14:23
- Przejście Wokulskiego od zauroczenia do chłodnej kalkulacji jest jednym z najciekawszych rysów tej postaci. Jest bohaterem wewnętrznie sprzecznym, niejednorodnym, fascynująco skłóconym z samym sobą - mówił w Dwójce prof. Ryszard Koziołek.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Prof. Ryszard Koziołek: gdyby była wolna Polska, to nie byłoby "Lalki"

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2026 11:46
- Myślę, że tak jak wielu pokoleniom czytelników, ta kwestia nie przestaje dawać mi do myślenia, to znaczy "Lalka" jako powieść polityczna... I co by było, gdyby Prus mógł pisać w wolnym kraju, nie troszcząc się o cenzurę rosyjską, albo po prostu był pisarzem imigracyjnym, bo chyba tak trzeba by o tym pomyśleć. Ponieważ gdyby była wolna Polska, nie byłoby "Lalki" - mówił w Dwójce prof. Ryszard Koziołek.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Prof. Ryszard Koziołek: Prus zwraca uwagę, że najbardziej interesują nas plotki

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2026 10:00
- Mamy Himalaje wypowiedzi na temat "Lalki", wielkie artykuły, wspaniałe książki, które dokumentują niezwykłość i oryginalność Prusa. A ja zadałbym sobie takie pytanie czytelnicze: dlaczego to jest takie dobre? Dlaczego nam się to podoba? Nie zasłaniając się wielkimi nazwiskami badaczy "Lalki", spróbowałbym wrócić do tekstu - mówił w Dwójce prof. Ryszard Koziołek, literaturoznawca, badacz literatury polskiej XIX i XX wieku.
rozwiń zwiń