Taras Prochaśko. Ukraińska schizofrenia – pisarska diagnoza sprzed kryzysu

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2014 10:00
- Wszystko, co napisałem o Ukrainie jeszcze przed bieżącymi wydarzeniami, nie stało się mniej prawdziwe. Mam takie przekonanie, że wszystko, co było, jest dalej, w różnych formach wciąż się rozgrywa, te wątki wciąż się wiją - mówi w Dwójce ukraiński pisarz Taras Prochaśko. Jego najnowsza książka to prawdziwa podróż po ukraińskiej duszy.
Audio
  • Taras Prochaśko i "W gazetach tego nie napiszą: to, co jest teraz "wyświetlone", było już od dawna (Notatnik Dwójki)
Z powodu różnorodności nie da się mówić o jakiejś jedności  nie jesteśmy plantacją kawy. Niemniej jesteśmy właśnie tu, na tej połoninie. - pisał Taras Prochaśko długo zanim Kijów, Krym, Donbas i Ługańsk stanęły w ogniu.
"Z powodu różnorodności nie da się mówić o jakiejś jedności – nie jesteśmy plantacją kawy. Niemniej jesteśmy właśnie tu, na tej połoninie." - pisał Taras Prochaśko długo zanim Kijów, Krym, Donbas i Ługańsk stanęły w ogniu.Foto: PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV

- Oczywiście, że dziś mógłbym napisać coś nowego. Ale do tego, co jest teraz, prowadziło wszystko, co już było - dodaje gość "Notatnika Dwójki". Ukraińskie postawy, doświadczenia społeczne, polityczne flirty i dylematy istniejące od wieków wydarzenia ostatnich miesięcy wydają się tylko "wyświetlać".

Wszystko to, co dla Ukrainy typowe, a co Taras Prochaśko starał się nazwać w książce "W gazetach tego nie napiszą", w obliczu ukraińskiego kryzysu nabiera nowych znaczeń. "Ten kraj przypomina biesagi. Biesagi jakiegoś wiecznego tułacza, uciekiniera, wędrowcy, który cały dobytek nosi ze sobą, zbierając jeszcze po drodze, co się trafi, wrzucając w te właśnie biesagi. Jest w nich wszystko " - tymi słowami rozpoczyna się książka, w której biesagi - dwa worki utworzone z przerzuconego przez ramię pasa materii - stanowią idealną metaforę Ukrainy. - Ten obraz przypomina to, co dzieje się w moim kraju i jak żyją Ukraińcy. I jest to dość chaotyczna sytuacja. W tym worku trzyma się coś, o czym całkowicie już zapomniano, z drugiej strony już dawno nie ma w nim tego, co być powinno. A czasem chcesz coś konkretnego znaleźć, lecz trafiasz na coś zupełnie innego i dalej nie szukasz - wyjaśnia pisarz w rozmowie z Katarzyną Nowak .

/

Powieść Tarasa Prochaśki na antenie Dwójki czyta Jacek Braciak >>>

"W gazetach tego nie napiszą", która powstała przed ukraińskim kryzysem, nie stanowi analizy sytuacji politycznej, lecz literackie poszukiwanie, próbę postawienia diagnozy, nazwania, czym Ukraina jest. I dziś wciąż aktualny jest obraz chaosu w biesagach. Chaosu potęgowanego niepokojem, niemożnością określenia celu i dążenia do niego. - To się odczuwa. Jeszcze wielu rzeczy Ukraińcy nie robili samodzielnie, nie wiedzą, czy się uda, czy to wyjdzie - wyjaśnia Prochaśko pisarz.

Prochaśko dziennikarz dodatkowo przeżywa dylemat: ostrzegać i krytykować czy też skupić się na wspieraniu społeczeństwa. - To jedna z tych schizofrenicznych sytuacji, które przeżywają ukraińscy intelektualiści: dodawać ducha i mówić, że wszystko będzie dobrze, jesteście bohaterami, czy też skłaniać do przyjrzenia się, dlaczego do danej sytuacji doszło - podsumowuje.

Czy jednak ukraiński los stanowi wyjątek? - Rozumiem, że nie udało mi się napisać o Ukrainie czegoś, co by było tylko ukraińskie. To, o czym pisałem, może dotyczyć też innych miejsc. Ja nie odczuwam Ukrainy jako czegoś osobliwego, to jest mój świat i trudno o jakimś wydarzeniu powiedzieć, że jest "ukraińskie", dla mnie to po prostu życie.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

Taras Prochaśko - ukraiński pisarz, dziennikarz, botanik. W Polsce ukazały się zbiory jego opowiadań "Inne dni Anny" i "Z tego można zrobić kilka opowieści" oraz powieści "Niezwykli". Książka "W gazetach tego nie napiszą" ukazała się nakładem Wyd. Czarne w tłumaczeniu Renaty Rusnak.

asz/jp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Iren Baumann: w Szwajcarii poezja jest Kopciuszkiem

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2014 15:30
– Szwajcarscy wydawcy zwykle na początku pytają mnie, czy nie mam może w szufladzie gotowej powieści – mówiła w Dwójce szwajcarska poetka Iren Baumann, która nominowana była w tym roku do nagrody "Europejski Poeta Wolności".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mowa z głębi Haiti. Literatura Michela Soukara

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2014 22:00
We wtorkowym "Notatniku Dwójki" ozmawialiśmy z Michelem Soukarem, prozaikiem i poetą haitańskim, dramatopisarzem, historykiem, dziennikarzem radiowym, jednym z najważniejszych i najbardziej opiniotwórczych głosów na Haiti.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Michel Gondry: chciałbym, żeby ludzie zapomnieli o "Zakochanym bez pamięci”

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2014 09:00
- Gdybym miał porównać swoją twórczość do czegoś, to wideoklipy byłby dzieckiem, reklamy mężczyzną w garniturze, fabuły rodziną, dokumenty zaś starszą panią - o swojej twórczości opowiadał w Dwójce wybitny francuski reżyser.
rozwiń zwiń