Piotr Wojciechowski: poeta, geolog, polski Don Kichot

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2013 19:00
- Najbardziej interesuje mnie fikcja. Zawsze poruszałem się gdzieś na krawędzi rzeczywistości – laureat nagrody fundacji im. Kościelskich w swoje 75. urodziny opowiadał w Dwójce, dlaczego nigdy nie prowadził żadnego dziennika.
Audio
Piotr Wojciechowski: poeta, geolog, polski Don Kichot
Foto: Wikimedia Commons CC / Mika Yrjölä

Artysta nie ukrywa, że nie jest w stanie napisać powieści całkowicie osadzonej w rzeczywistości. – Kiedyś, zapisałem może stronę jakiś notatek z podróży i na tym się skoczyło. Jeśli miałbym napisać coś, co będzie oparte na moim życiu, zrobiłbym to wbrew sobie – mówi Piotr Wojciechowski i dodaje, że do wyrażenia osobistych przeżyć służy mu poezja. - Wzruszenia i intymne przemyślenia chowam w swoich wierszach - mówi.

Ważnym etapem w twórczości artysty było pisanie kryminałów. - Kiedy skoczyłem studia, musiałem znaleźć sobie jakieś zajęcie, okazało się, że w jednym z wydawnictw jest zapotrzebowanie na takie historie - opowiada. Któregoś dnia zaniosłem książkę znajomej pani redaktor. Powiedziała, że to jakieś bzdury i czy nie mam czegoś poważniejszego. Tak się zaczęło - opowiada Piotr Wojciechowski.

Do wysłuchania obszernych fragmentów audycji zaprasza Bogumiła Prządka.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jan Jakub Kolski na zakręcie

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2012 20:00
- Dużo jest w tym bohaterze ze mnie. On ma małe dziecko i ja je mam; on jest po rozwodzie; ja też - opowiada słynny reżyser o swojej nowej ... książce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Postacie Dygata były zbyt dziwne dla PRL-u

Ostatnia aktualizacja: 02.02.2013 18:00
- W jego twórczości nie ma socrealizmu, czegoś, co można by zakwestionować z dzisiejszej perspektywy. To piękne powieści. Można sobie życzyć tylko, by dziś takie powstawały - ocenia prof. Anna Nasiłowska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Dymny był genialnym twórcą, po którym niewiele można wyłożyć na stół"

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2013 10:07
- Jakie to gorzkie i ironiczne, że została po nim tylko opowieść między ludźmi - w 35. rocznicę śmierci Wiesława Dymnego przypomnieliśmy reportaż, w którym o artyście mówili przyjaciele m.in. z legendarnej krakowskiej Piwnicy pod Baranami.
rozwiń zwiń