Karolina Wydra z nominacją do Emmy. Aktorka doceniona za rolę w serialu "Jedyna"

Ostatnia aktualizacja: 10.07.2026 11:04
Karolina Wydra została nominowana do nagrody Emmy za rolę Zosi w serialu "Jedyna" ("Pluribus"), stworzonego przez Vince’a Gilligana, twórcę kultowego "Breaking Bad". Dla pochodzącej z Opola aktorki to pierwsza nominacja do najważniejszej telewizyjnej nagrody w Stanach Zjednoczonych.
Karolina Wydra została nominowana do nagrody Emmy za rolę Zosi w serialu Jedyna
Karolina Wydra została nominowana do nagrody Emmy za rolę Zosi w serialu "Jedyna" Foto: PAP/Avalon

Karolina Wydra znalazła się w gronie kandydatek do statuetki 77. nagród Emmy. Polka została nominowana kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa w serialu dramatycznym. Aktorka nie kryła wzruszenia po ogłoszeniu nominacji. W mediach społecznościowych podziękowała całej ekipie serialu, pisząc, że jest ogromnie poruszona wyróżnieniem i wciąż nie może uwierzyć, że znalazła się w gronie nominowanych.

"Pluribus" Vince’a Gilligana

Akcja "Jedynej" rozgrywa się w świecie, w którym tajemniczy kosmiczny sygnał przejmuje kontrolę nad ludzkością, tworząc zbiorową świadomość. Konflikty i wojny ustają, ale ceną za ten pozorny pokój staje się utrata indywidualności. Główna bohaterka Carol, grana przez Rheę Seehorn, należy do nielicznych osób odpornych na działanie sygnału. Karolina Wydra wciela się w Zosię, przedstawicielkę najeźdźców, której zadaniem jest nakłonienie Carol do zaprzestania oporu.

Nagrody Emmy pop raz 77. 

Serial "Jedyna" zdobył łącznie 18 nominacji do nagród Emmy, stając się jedną z najgłośniejszych tegorocznych produkcji. O statuetkę wraz z Karoliną Wydra rywalizować będzie z Taylor Dearden, Fioną Dourif, Allison Janney, Katherine LaNasą, Sepideh Moafi oraz Julianne Nicholson.

Laureatów tegorocznych nagród poznamy podczas gali zaplanowanej na 14 września czasu lokalnego. W Polsce transmisja rozpocznie się w nocy z 14 na 15 września.

***

PAP/ZChowaniec 

Zobacz więcej na temat: serial KULTURA Dwójka
Czytaj także

Anna Maliszewska: "Piekło kobiet" nie jest o tym, czy aborcje są dobre, czy nie

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2026 11:09
- Serial dotyka bardzo trudnych tematów, które dzielą ideologicznie Polskę na pół. Bardzo trudno jest zacząć rozmawiać o tym, ponieważ kurtyna jest tak szczelna, że bardzo trudno przez nią przejść. Nie chcę za dużo chcę mówić o swojej rodzinie, ale moja mama jest działaczką ruchów pro-life, a moja córka jest działaczką przeciwnej strony. Ja stoję pomiędzy nimi okrakiem - mówiła w Dwójce Anna Maliszewska, reżyserka "Piekła kobiet".
rozwiń zwiń